czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Lublin na jednej ulicy we Wrocławiu. Czekają na pomysły

Dodano: 5 lutego 2016, 17:14
Autor: Dominik Smaga

Instalacja lublinianina Jarosława Koziary „Wrocław rozgrzewa” na otwarciu ESK 2016 we Wrocławiu
Instalacja lublinianina Jarosława Koziary „Wrocław rozgrzewa” na otwarciu ESK 2016 we Wrocławiu

Od wczoraj każdy ma szansę dołożyć coś od siebie do oficjalnej prezentacji Lublina we Wrocławiu, który jest w tym roku Europejską Stolicą Kultury. Pomysły można nadsyłać do końca lutego, zaś sama prezentacja planowana jest na drugą połowę maja.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Zależy nam na tym, żeby pokazać to, co nas wyróżnia – podkreśla Rafał Koziński, koordynator Koalicji Miast, które przegrały z Wrocławiem wyścig o tytuł ESK. Oprócz Lublina także Gdańsk, Katowice i Łódź dostaną swoje „pięć minut”. – W ostatniej chwili przyłączył się do nas Poznań i Szczecin.

Oficjalna prezentacja już powstaje. A w drodze ogłoszonego wczoraj konkursu wybrane zostaną atrakcje mające uzupełnić główny program, którym miasto chce zabłysnąć we Wrocławiu. – W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, którzy mają pomysł na to, by pokazać Lublin w sposób ciekawy – zachęca Gabriela Żuk, koordynator lubelskiej prezentacji.

Nabór pomysłów potrwa do końca lutego i otwarty będzie tak dla artystów, jak i dla animatorów, grup nieformalnych, organizacji pozarządowych, czy też zwykłych mieszkańców, którym coś ciekawego w głowie zaświtało. Zainteresowani muszą wypełnić formularz dostępny na stronie internetowej ck.lublin.pl, na której szczegółowo opisane są wszystkie zasady.

Budżet na realizację zwycięskich pomysłów (poznamy je 10 marca) to 150 tys. złotych. Taką część na wybrane w ten sposób projekty wygospodarowano z opiewającego na 700 tys. zł budżetu lubelskiej prezentacji (500 tys. zł dało ministerstwo, a resztę Ratusz).

Prezentacja Lublina, w przeciwieństwie do innych miast, odbędzie się... na ulicy. – Nic lepszego nie może nam się przydarzyć, niż ulica – przekonuje Janusz Opryński, dyrektor artystyczny Centrum Kultury w Lublinie.

Lubelskie „pięć minut” ma trwać od 22 do 29 maja na znajdującej się niedaleko Rynku ul. Karola Szajnochy.

Lubelska ekipa liczy na to, że bliskość głównego rynku zagwarantuje spore rzesze przechodniów, którym będzie można zawieźć próbkę klimatu naszego miasta. Klimat ten uzupełniać mają nawet charakterystyczne dla nas cebularze.

Wizyta we Wrocławiu – takie padły wczoraj deklaracje – ma spełnić też rolę próby generalnej przez przypadającym na rok 2017 jubileuszem Lublina.

Gość
Wojciech
Wojciech
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lutego 2016 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko fajnie, ale ulica Szajnochy co prawda jest blisko rynku, ale jest na tzw zadupiu wrocławskiego rynku - jest krótka mała uliczka, którą dosłownie nikt nie chodzi, taka jak np. Noworybna w Lublinie. We Wrocławiu mało kto wie gdzie taka ulica Szajnochy jest. Sam nie wiedziałem, choć mieszkam od 42 lat we Wrocławiu. Nie ma się co cieszyć, bo i tak prezentację Lublina mało kto zobaczy, bo po prosty beznadziejne miejsce. Gdańsk, Łódź, czy Katowice będą na pewno w lepszych lokalizacjach, a Lublin jak zwykle po macoszemu. Boli mnie to trochę bo kocham swoje rodzinne miasto.
Rozwiń
Wojciech
Wojciech (6 lutego 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

niech elita zapitala z buta , a nie jak w fabryce  elektrycznymi bryczkami

w dupi.. ich mam ze nie wjadą na stare miasto

Miarą powagi komentarza i wiarygodności wpisu jest przedstawienie się z imienia i nazwiska. Szczekać z ukrycia potrafią tylko małe kundle.

Rozwiń
Wojciech
Wojciech (6 lutego 2016 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Człowieku ty jesteś  po prostu chory z nienawisci, ty byłeś w Łodzi wogle?? skoro dla ciebie wyznacznikiem piekna i wartosci turystycznej miasta jest galeria handlowa z sieciowkami to znak, żeby udać się na ul. Abramowicką, bo twój przypadek jest beznadziejny. Wez ta drewniana dachówke z Sandomierza i poproś ojca Mateusza, żeby ci przywalił po tej pustej łepetynie, moze zaoszczedzimy na abramowicach. Do tej pory wisiał mi pana konflikt z prezydentem, który nie pozwala panu jezdzić po ludziach na deptaku ( i słusznie) ale teraz cisnie się jedno słowo, bierz pan te swoje fikusne wózki i spieprzaj do Łodzi albo gdziekolwiek gdzie zniosa panskie towarzystwo.

Miarą powagi komentarza i wiarygodności wpisu jest przedstawienie się z imienia i nazwiska. Szczekać z ukrycia potrafią tylko małe kundle.

Rozwiń
kij
kij (6 lutego 2016 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proponuję w ramach "promocji" w wydaniu władz miasta wysłać zdjęcia z rynku (mam ich kilkadziesiąt), zatłoczonego pojazdami dostawczymi i śmieciarkami - codziennie oprócz niedziel przed południem z komentarzem: "ograniczanie ruchu pojazdów na Starym Mieście" (bo takiej frazeologii używają władze w odmowie wjazdu naszych pojazdów elektrycznych na Stare Miasto). Proponuję też wysłać zdjęcia z ulicy Zielonej, zwłaszcza kamienicy Zielona 12, którą to musimy jeździć na skutek złej woli władz miasta. Krótki odcinek (180 m) Krakowskiego Przedmieścia jest dla nas niedostępny, więc jedyną możliwą drogą jazdy po Śródmieściu jest ulica Zielona. Przy okazji - jutro świadczymy usługę Lublin City-Tour dla około25 profesorów wyższych uczelni z całej Polski. Organizatorka tego zjazdu zażyczyła sobie naszą usługę po Starym Mieście. Była przekonana, że jej dobry znajomy, pan Żuk, jej nie odmówi. Odmówił. Będziemy więc jutro "promować" Lublin z ulicą Zieloną i bez Starego Miasta. Już wyobrażam sobie serdeczne podziękowania szacownych profesorów dla gospodarza miasta, ukazującego im Lublin w takim wydaniu. Już wyobrażam sobie, jak duma będzie rozpierać pana Żuka, gdy goście zobaczą, że im oferuje do oglądania kamienicę Zielona 12. Zabytkowe zdjęcia "promujące" Lublin w wydaniu ekipy pana Żuka, można obejrzeć na mojej stronie facebooka. Zapraszam, Wojciech Górski.

niech elita zapitala z buta , a nie jak w fabryce  elektrycznymi bryczkami

w dupi.. ich mam ze nie wjadą na stare miasto

Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2016 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja proponuje pokazać jaka bieda jest w lublinie i wystawić sztukę nędzników bezrobocie , same biedronki i ucieczka do dużych miast to obraz lublina
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!