środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Nie chciała jego miłości, więc groził studentce śmiercią

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 grudnia 2011, 20:18
Autor: Jotem

 (Archiwum)
(Archiwum)

W środę po południu mężczyzna przyłożył studentce nóż do szyi i groził, że ją zabije. Okazało się, że kobieta odrzuciła wcześniej zaloty napastnika.

Do sytuacji doszło w środę około południa w szatni budynku KUL przy ul. Droga Męczenników Majdanka w Lublinie. Napastnik od dłuższego czasu interesował się kobietą. Kiedy ta odrzuciła jego zaloty, zdenerwował się i wyjął nóż.

- Mężczyzna przyłożył nóż do szyi kobiety i zagroził, że ją zabije - relacjonuje st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji. Jak dodaje, przestraszona studentka wyrwała się i uciekła. O całym zajściu powiadomiła ochronę obiektu.

Ochroniarze zatrzymali podejrzanego mężczyznę i wezwali policję. Sprawca trafił do VI komisariatu policji w Lublinie. Nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Studentce nic się nie stało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pin
Ala
Yunnan
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pin
pin (15 grudnia 2011 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A koleżanka ma coś do UMCS? Bo teraz patologii nie brakuje na żadnej uczelni, więc nie wiem po co te komentarze.
Rozwiń
Ala
Ala (15 grudnia 2011 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jaka patologia? przecież masz wyraźnie napisane że to nie umcs
Rozwiń
Yunnan
Yunnan (15 grudnia 2011 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KUL jak zwykle. Patologia goni patologię.
Rozwiń
bum
bum (15 grudnia 2011 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ktoś nie wiem nic o tej sytuacji i pisze, że to bajki to niech się najlepiej wcale nie odzywa, bo to wszystko prawda, psycholi nie brakuje...
Rozwiń
fatcat
fatcat (15 grudnia 2011 o 03:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ładny chociaz ten zamachowiec? ma ktos fote? moze fc albo nk?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!