sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Oszuści zatrzymani. Kolejni nie próżnują

Dodano: 11 stycznia 2017, 10:47

Kryminalni zatrzymali pięcioro mieszkańców Lublina, którzy odpowiedzą za oszustwa metodą „na policjanta”. Według śledczych, w ciągu kilku miesięcy wyłudzili blisko 300 tys. zł. Mimo zatrzymań, kolejne osoby padają ofiarą naciągaczy.

Zatrzymana piątka to trzy kobiety oraz dwaj mężczyźni w wieku 22-35 lat. Policjanci zabrali ich z domów prosto do aresztu. Śledczy ustalili, że grupa wyłudzała pieniądze od starszych ludzi. Dzwonili do swoich ofiar, podając się za policjantów.

– Pokrzywdzeni myśląc, że mają do czynienia z prawdziwym funkcjonariuszem, wypłacali z banku oszczędności i w umówionym miejscu przekazywali gotówkę rzekomemu stróżowi prawa. Miało to pomóc w zabezpieczeniu pieniędzy przed oszustami bankowymi – wyjaśnia Anna Kamola, z zespołu prasowego lubelskiej policji.

W ubiegłym roku gang oszukał w ten sposób siedem osób. Straty to blisko 300 tys. zł. Najwięcej straciła mieszkanka Lublina, która przekazała fałszywemu policjantowi aż 120 tys. zł.

– Wszyscy zatrzymani uczestniczyli w odbiorze gotówki od oszukanych osób, a następnie dokonywali przelewów pieniędzy na ustalone konta – dodaje Anna Kamola.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Wczoraj trafili tam ostatni z podejrzanych. Za oszustwo grozi im do 8 lat więzienia.

Chociaż policjanci regularnie apelują o rozsądek w kontaktach z nieznajomymi, to kolejne osoby padają ofiarą naciągaczy.

We wtorek mieszkanka Lublina straciła 18 tys. zł. Kobieta była przekonana, że bierze udział w policyjnej akcji. Odebrała telefon od mężczyzny, który podawał się za funkcjonariusza.

– Oświadczył, że 82-latka będzie uczestniczyła w działaniach wymierzonych przeciw oszustom wyłudzającym od starszych osób pieniądze – wyjaśnia Kamil Karbowniczek, z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Fałszywy funkcjonariusz polecił, by natychmiast udała się do placówki bankowej i wypłaciła swoje oszczędności.

Później zgodnie z instrukcją kobieta poszła w umówione miejsce i przekazała gotówkę obcemu mężczyźnie. Dopiero po pewnym czasie zorientowała się, że padła ofiara oszustwa.

Mundurowi przypominają, że pomysłowość naciągaczy nie zna granic. Zawsze jednak wybierają na ofiary osoby starsze i najczęściej samotne. Często zaczyna się od zwykłego telefonu od rzekomego wnuczka, czy syna z prośbą o pilne pożyczenie pieniędzy. Coraz częściej oszuści podają się za policjantów CBŚP. Mundurowi przypominają, by w takich sytuacjach nie działać pochopnie. Nie mówmy nikomu przez telefon, ile mamy pieniędzy. Najlepiej sami skontaktujmy się z rodziną lub policją. W ten sposób sprawdzimy historię, przedstawianą przez rzekomego wnuczka lub policjanta.

Użytkownik niezarejestrowany
Marian
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie interesuje skąd (od kogo) biorą nr. telefonu do "babci"???.
Rozwiń
Marian
Marian (11 stycznia 2017 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zauważyć warto, że wpadły same "mrówki". Pomysłodawcy i właściciele trefnych kont są na wolności.
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to jest 300 tysięcy na pięć osób... KOD by się uśmiał.
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za żerowanie na starszych osobach karą powinien być maksymalny wyrok do odsiadki i konfiskata mienia także członków rodziny bo żyli z paserstwa. A najlepiej uwalić łapy przy samej d.....
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prędzej czy później każdy wpada hahaha
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!