wtorek, 17 stycznia 2017 r.

Lublin

„Lublin. Pamięć Zagłady”. Oznaczą granice getta, powstanie instalacja

Dodano: 14 grudnia 2016, 22:03

W ramach projektu „Lublin. Pamięć Zagłady” powstają także murale – literackie i fotograficzne. Ten złożony z przedwojennych zdjęć nad rzeką Czechówką obok Tarasów Zamkowych odsłonięto w środę (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
W ramach projektu „Lublin. Pamięć Zagłady” powstają także murale – literackie i fotograficzne. Ten złożony z przedwojennych zdjęć nad rzeką Czechówką obok Tarasów Zamkowych odsłonięto w środę (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Żółte płyty chodnikowe z metalową opaską przypominać będą którędy biegły granice lubelskiego getta. Kamienne tablice wyznaczą drogę z synagogi Maharszala na Umschlagplatz, skąd w bydlęcych wagonach do obozu zagłady w Bełżcu w ciągu miesiąca deportowano 43 tys. lubelskich Żydów. A w miejscu, gdzie w 1943 r. istniała rampa kolejowa, pojawi się instalacja przypominająca o tym, co kiedyś się tutaj stało.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Projekt „Lublin. Pamięć Zagłady” realizuje Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN. Chodzi o to, by zaznaczyć w przestrzeni miejskiej miejsca związanych z zagładą lubelskich Żydów. Obecnie nic o tym nie przypomina. Po II wojnie dzielnica żydowska na Podzamczu została wyburzona – synagogi i domy zostały zrównane z ziemią, ulice zniknęły. Część getta na Podzamczu, która przetrwała, nie jest w żaden sposób oznakowana. W miejscu getta na Majdanie Tatarskim, powstało osiedle, a miejsce egzekucji żydowskich dzieci z ochronki to dziś obszar zielony przy ul. Łęczyńskiej.

– Nasza idea jest zupełnie inna niż ta, która zwykle towarzyszy budowie pomników – tłumaczy Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN. – Tu chodzi o pokazanie jak zapominamy, jak przyroda bierze takie miejsca we władanie.

Lwowska - Kalinowszczyzna - Turystyczna - Zimna – to właśnie tą drogą prowadzono mieszkańców lubelskiego getta. Szczegółowy przebieg akcji deportacyjnej nie jest znany. Dokładną trasę udało się ustalić na podstawie wspomnień jednego ze świadków historii – Wiesławy Majczakowej (Teatr NN od lat nagrywa wspomnienia ludzi - w bazie są już relacje 2283 osób).

– Była to ich ostatnia droga w tym mieście. Mając świadomość, że nigdy do swoich mieszkań nie wrócą, niektórzy po drodze wyrzucali klucze – opowiada Pietrasiewicz.

O tej ostatniej drodze będą przypominać umieszczone na betonowych tablicach 23 litery hebrajskiego alfabetu. Idąc ich śladem powoli zbliżymy się do rampy. Tutaj – na Umschlagplatz przy ul Zimnej pojawi się instalacja artystyczna „Nie/Pamięć Miejsca”. Ma być gotowa 16 marca 2017 r. – w rocznicę likwidacji getta na Podzamczu.

– Mieliśmy tu olbrzymie problemy techniczne, prawie 10 lat odbijaliśmy się od ściany. Właściciel tego terenu nie chciał dopuścić do upamiętnienia tego miejsca. Musieliśmy więc wypracować taką formę, by ominąć formalno prawne przeszkody – tłumaczy dyrektor ośrodka.

Na całej drugości muru zostanie skuty tynk. Wejść będzie można tylko do metalowego kontenera, na ścianach którego zostaną wybite litery hebrajskiego alfabetu.

– Reszta tego terenu zostanie nienaruszona – tłumaczy Joanna Zętar z Ośrodka Brama grodzka Teatr NN. – Proces destrukcji tego miejsca będzie można obserwować przez otwory w ścianach.
Natomiast granice lubelskiego getta zostaną oznaczone przez 43 różnej wielkości płyty chodnikowe. Znajdzie się na nich napis „Granica getta 1942-1943” w języku polskim i angielskim. Czytając go będziemy stali twarzą do terenu dawnego getta. Wszystkie będą miały kolor żółty – taki jak łaty z Gwiazdą Dawida, które musieli nosić lubelscy Żydzi.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden z nimi zaczął i trzeba było dac mu skończyć
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w jakim celu powstaną te oznaczenia? Żydzi nas denuncjowali do NKWD podczas wojny oraz nas mordowali (UBecy Różański, Światło, Fejgin, Brystygierowa itd - długo by wymieniać). Czy na ten temat też będą odpowiednie stałe tablice informacyjne?
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żydowscy kaci mordowali Polaków - Józef Różański , Adam Humer, Stefan Michnik, Anatol Fejgin, Zygmunt Wizelberg, Salomon Morel, Helena Wolińska, Mieczysław Widaj, Władysław Supruniuk, Józef Światło, Julia Brystygier, Jan Hryckowian oto ci cudowni obywatele którzy też czekają na upamiętnienie a było ich znacznie więcej oto historia prawdziwa a nie wybielanie
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żydowscy kaci z NKWD mordowali Polaków
Rozwiń
Bert
Bert (15 grudnia 2016 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani autorko tego artykułu Agnieszko Mazuś, czy Pani zna historię? Czy Pani umie korzystać ze źródeł? Pisze Pani, że "deportowano", "prowadzono", "zaznaczyć w przestrzeni miejskiej miejsca związanych z zagładą lubelskich Żydów". Ale kto deportował, prowadził? Ufoludki? Kto przeprowadził zagładę lubelskich Żydów? "PO II wojnie dzielnica żydowska na Podzamczu została wyburzona – synagogi i domy zostały zrównane z ziemią, ulice zniknęły." Naprawdę? Pisze Pani nową historię, bo to Niemcy najpierw wymordowali Żydów, a później wyburzyli kamienice, domy i to co zostało po rodzinach żydowskich. Działo się to jeszcze w trakcie wojny, po 1945 można było wyburzać resztki, które pozostały po tej dzielnicy. To co dało się uratować zostało. Mam nadzieję, że nie skończyła Pani dziennikarstwa, bo źle by to świadczyło o Pani uczelni. Następnym razem proszę lepiej popracować nad artykułem zanim wrzuci się go do sieci.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24