środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin: Piorun zabił kobietę przy ul. Młodzieżowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 maja 2014, 20:51
Autor: łm

Do tragicznego wypadku doszło w środę po południu przy ul. Młodzieżowej w Lublinie (dzielnica Dziesiąta). Piorun trafił kobietę, 53-latka zginęła na miejscu

- Do zdarzenia doszło po godz. 18. Kobieta szła z 60-letnim mężczyzną koło garaży i ogródków działkowych. Nagle poraził ich piorun - mówi Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji.

53-latka upadła na ziemię, mężczyzna próbował ją reanimować, ale bezskutecznie. Kobieta zginęła na miejscu. 60-latek trafił do szpitala. Jego życie nie jest zagrożone.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin piorun
wiesiek
Kierowca Bombowca
radek
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiesiek
wiesiek (29 maja 2014 o 22:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciemniaki nic nie wieta o piorunach to mordy w kubeł. Wczoraj jak se wracał o 19 z roboty to dwa razy strzelił mnie piorun aż mi dziure w kieszeni wypaliło. Za drugim razem walneło mnei w plecy aż mi kołnierz postawiło. Komurke ja miał wyłączoną i co, też mnie walneło. Dopiero jak do domu doszedł ja zauważył że urwało mi też obczas od pułbuta.

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (29 maja 2014 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Część forumowiczów prezentuje sobą stopień zacofania godny zapitej wsi gdzieś na Czukotce.

Może mi ktoś wyjaśnić, w jaki sposób korzystanie w trakcie burzy z telefonu komórkowego (zakładając, że nie jest podpięty do ładowarki) zwiększa zagrożenie uderzenia piorunem?

Może profesor Binienda wam pomoże jakimś "ziuu-bziuu" to wyjaśnić, dla mnie to niewytłumaczalne.

Po kolei więc:

1. od telefonów z daleka, ale od stacjonarnych (chyba, że masz bezprzewodową słuchawkę- wtedy wsio ryba) - istnieje ryzyko porażenia w wypadku uderzenia pioruna w linię telefoniczną,

2. od urządzeń elektrycznych z daleka (ryzyko przepięcia po uderzeniu),

3. chronimy się w budynkach i samochodach (jak to już napisał przedmówca - samochód to klatka Farraday-a, tak samo jak wiata przystanku czy garaż blaszak), unikamy sąsiedztwa wysokich drzew

4. nawet w budynkach były przypadki porażenia kogoś przez szyby okienne - jak już musisz patrzeć, to z pewnej odległości.

Rozwiń
radek
radek (29 maja 2014 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież zawsze można zadzwonić po taksówkę lub kogokolwiek. Samochód jest najbezpieczniejszym miejscem podczas burzy bo karoseria działa jak klatka Faradaya. 

Rozwiń
ja
ja (29 maja 2014 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Faktem jest, że nie zawsze jesteśmy w stanie przed burzą się uchronić. Sama wczoraj o godzinie 18 wysiadałam z autobusu i miałam przed sobą spory kawałek pustej drogi do przejścia. Mało tego pamiętam wielki błysk o tej porze, który nie wywołał żadnego huku. Być może był to właśnie ten, który poraził tę kobietę.. (byłam całkiem 'niedaleko'). Jednak nie do tego zmierzam. Jestem osobą, która panicznie boi się burz już od paru dobrych lat. Niegdyś piorun strzelił nieopodal członka mojej rodziny, w tamtym roku trafił w mój blok, narobił niesamowitego huku, prąd wysiadł. Te wszystkie i inne zdarzenia tylko utwierdzają mnie coraz bardziej w przekonaniu o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą to zjawisko. Inni natomiast śmieją się ze mnie kiedy panicznie szukam schronienia, sadząc, że "to tylko burza". Mam tylko nadzieję, że takie przypadki czegoś nauczą społeczeństwo.. 

Rozwiń
ja
ja (29 maja 2014 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Faktem jest, że nie zawsze jesteśmy w stanie przed burzą się uchronić. Sama wczoraj o godzinie 18 wysiadałam z autobusu i miałam przed sobą spory kawałek pustej drogi do przejścia. Mało tego pamiętam wielki błysk o tej porze, który nie wywołał żadnego huku. Być może był to właśnie ten, który poraził tę kobietę.. (byłam całkiem 'niedaleko'). Jednak nie do tego zmierzam. Jestem osobą, która panicznie boi się burz już od paru dobrych lat. Niegdyś piorun strzelił nieopodal członka mojej rodziny, w tamtym roku trafił w mój blok, narobił niesamowitego huku, prąd wysiadł. Te wszystkie i inne zdarzenia tylko utwierdzają mnie coraz bardziej w przekonaniu o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą to zjawisko. Inni natomiast śmieją się ze mnie kiedy panicznie szukam schronienia, sadząc, że "to tylko burza". Mam tylko nadzieję, że takie przypadki czegoś nauczą społeczeństwo.. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!