wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Lublin powitał nowy 2010 rok (zdjęcia, wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 stycznia 2010, 00:50
Autor: mok

Ostatni dzień 2009 roku upłynął pod znakiem gorączkowych przygotowań i sylwestrowych zabaw.

Lublin tonął w śniegu. Piaskiarki były prawie niewidoczne. Autobusy miejskiej komunikacji często rozmijały się z czasem przyjazdu i odjazdu.

Lublin powitał nowy rok na wielkim koncercie na Placu Litewskim. Ale nie tylko tam. Lublinianie bawią się w hotelach, klubach muzycznych, pubach i w prywatnych domach. Ten, kto wybrał się na wieczorny spacer, z pewnością słyszał z okien skoczne melodie, przy których żegnano 2009 r.

Na Placu Litewskim zagrał najpierw lubelski zespół Kashmir. Było zimno, ale to nie przeszkadzało lublinianom w dobrej zabawie. Strzelały korki od szampana, także ze sceny. Sebastian Karpiel-Bułecka, lider zespołu Zakopower, wystrzelił w stronę tłumu jedną butelkę i złożył wszystkim widzom gorące życzenia.

Tuż przed północą rozpoczęło się wielkie odliczanie, a na scenie pojawił się prezydent miasta, Adam Wasilewski. - Następny rok będzie lepszy - zapewnił.

Punktualnie o północy powitano nowy rok fajerwerkami, życzeniami i okrzykami radości.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lulu
~Agata~
Gość
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lulu
Lulu (2 stycznia 2010 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Jezu, jak mi jest żal ludzi, którzy płacili po ~350 zł od pary, za coś w stylu "fashion" klub 68 ,etc... Czy wy jesteście niepełnosprytni ? :/ Najlepsze imprezy były za 100 zł od pary !! I to rzeczywiście w najlepszych lokalach w lublinie A nie w pseudo najlepszych, takich jak np. fashion. Placiliście ludziska ponad 300 zł za gówniana imprezę i głodówkę bo żarcia praktycznie i tak nie było ^^ I po co ? Żeby pochwalic się, że było się w lanserskim klubie dla przygłupów i głupich lalek ? Ehh... żenada


[size=4]
No własnie mi siebie żal. bo też się nacięłam na Fashion[/size], ale nie dlatego, że chciałam się polansować, tylko nie było już miejsc np. w Komitecie ... W opisie imprezy były "4 ciepłe dania i przekąski na stołach plus 0,5 litra wódki na parę", no i były - na stole 1 paczka paluszków słonych i 1 paczka orzeszków na 4 osoby, a ciepłe dania to 2 zupy, ryba i gulasz na szwedzkim stole (1 stół na salę, jedzenie po jakimś czasie zimne a właściwie brak jedzenia). Masakra, można było napisać uczciwie w ofercie "szwedzki stół" tak jak to było w innych miejscach i wtedy na pewno tam bym nie poszła! Oni są masakryczni, powiedziałąm już wszystkim znajomym i znajomym znajomych i ostrzegam kogo się da...
Rozwiń
~Agata~
~Agata~ (2 stycznia 2010 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tak z tego wszystkiego, najlepszy był człowiek, który ciagle krzyczał : "DAJ KOSZULKE, DAJ KOSZULKE!", i odpowiedź kogos z tłumu: "stary, odjeb się, nie ma juz koszulek". Boże, słyszysz i nie grzmisz! wstyd. Lublin na stolice ANTY-kultury!
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2010 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jezu, jak mi jest żal ludzi, którzy płacili po ~350 zł od pary, za coś w stylu "fashion" klub 68 ,etc... Czy wy jesteście niepełnosprytni ? :/ Najlepsze imprezy były za 100 zł od pary !! I to rzeczywiście w najlepszych lokalach w lublinie A nie w pseudo najlepszych, takich jak np. fashion. Placiliście ludziska ponad 300 zł za gówniana imprezę i głodówkę bo żarcia praktycznie i tak nie było ^^ I po co ? Żeby pochwalic się, że było się w lanserskim klubie dla przygłupów i głupich lalek ? Ehh... żenada
Rozwiń
:(((
:((( (1 stycznia 2010 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paulina Kocham Cię !!!!!!!!!!!!!!
Nie mogę żyć bez Ciebie.
Błagam odezwij się do mnie ;((
Rozwiń
kamill
kamill (1 stycznia 2010 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ktos w końcu pójdzie po rozum do głowy i zwolni nieudolną młodzież z magistracie to może i będzie lepszy rok... na pewno dla kultury.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!