środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin: Radca prawny odpowie za śmiertelny wypadek przy ul. Zana

Dodano: 18 lutego 2016, 17:33
Autor: jsz

Arkadiuszowi C. grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia
Arkadiuszowi C. grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia

Śledczy wracają do sprawy tragicznego wypadku przy ul. Zana. Po ponownym zbadaniu sprawy przez biegłych okazało się, że radca prawny, który potrącił 21-letnią Aleksandrę może usłyszeć zarzuty.

Do wypadku doszło dwa lata temu, na przejściu dla pieszych przy ul. Zana, tuż obok hipermarketu Leclerc. Było już po zmroku. 21-letnia Aleksandra Z., studentka Uniwersytetu Przyrodniczego wyszła pobiegać.

Miała na uszach słuchawki. Pokonując przejście dla pieszych nie zauważyła volkswagena golfa. Kierowca, Arkadiusz C. – radca prawny z Lublina – również nie zauważył dziewczyny. Z jego późniejszych zeznań wynikało, że studentka wbiegła na przejście. Nie zdążył zahamować. Potrącił 21-latkę, która zmarła na miejscu. 

Powołani w sprawie bieli ocenili, że to zachowanie ofiary było bezpośrednią przyczyną wypadku. Dziewczyna mogła bowiem wtargnąć na przejście dla pieszych. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale z takim rozstrzygnięciem nie zgodzili się bliscy 21-latki. Po zażaleniu z ich strony sąd polecił wykonanie kolejnej ekspertyzy. Sprawą zajęli się biegli z Krakowa.

– Z ich opinii wynika, że sprawcą wypadku jest ofiara, ale Arkadiusz C. przyczynił się do tragedii – wyjaśnia Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. – Jechał z nadmierną prędkością. Pozbawił się w ten sposób możliwości ograniczenia skutków wypadku.
Zdaniem ekspertów, radca prawny podróżował z prędkością ok. 63 km/h, czyli powyżej normy dopuszczalnej w terenie zabudowanym. Nie mógł uniknąć zderzenia. Gdyby jednak prowadził z dozwoloną prędkością, Aleksandra zapewne nie straciłaby życia.

– Arkadiusz C. odpowie za umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym – dodaje prokurator Czekaj. – Jechał z nadmierną prędkością i widząc pieszą nie zareagował jej zmniejszeniem. O sprawie powiadomiliśmy już Okręgową Izbę Radców Prawnych.

Przesłuchanie Arkadiusza C. zaplanowano na marzec. Wtedy też mężczyzna ma usłyszeć zarzuty. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

acha
Gość
Polek
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

acha
acha (22 lutego 2016 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Współczuję rodzinie dziewczyny ale przede wszystkim współczuję kierowcy. Pieszy jest uczestnikiem ruchu i ma obowiązek rozejrzeć się zanim wejdzie na drogę. Kierowca nie jechał z szaloną prędkością -10 km więcej późnym wieczorem na pustych drogach nie jest niczym nadzwyczajnym, miał człowiek pecha i ma traumę na całe życie.

Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2016 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kase patologia chce wydrzec na wóde
Rozwiń
Polek
Polek (21 lutego 2016 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzina walczy teraz o kase z oc, a nie o sprawiedliwosc. Zarzut dla kierowcy jest lichy, chyba ze udowodnia, ze biegaczka miala super moce i do 50 km/h byla niezniszczalna. Ludziom nie miesci sie w glowie, ze kierujacy moze byc niewinny, potracajac kogos na pasach. Ilu jeszcze pieszych musi zginac, zeby piesi zaczeli zachowywac sie racjonalnie?
Rozwiń
bez
bez (21 lutego 2016 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rodzina nie chce przyjąć do wiadomości,że dziewczyna zginęła przez własną głupotę, a prokuratura urządza igrzyska. Mam nadzieję, że żądni krwi radcy pokryją koszty sprawy, bo dlaczego ten cyrk ma być finansowany z naszych podatków?

a gdybyś ty był rodziną to przyjąłbyś do wiadomości...? kierowca nie jest bez winy i rodzina dobrze o tym wie dlatego dąży do sprawiedliwości. a przy okazji inni też muszą wiedzieć ze nie można bezkarnie jeździć z nadmierną prędkością i pozbawiać życia innych swoim brakiem wyobraźni.

Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2016 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aleksandrze życia nie przywróci, ale gdyby kierowca jechał zgodnie z przepisami to miałby czas na reakcję i nie doszłoby do takiej tragedii. Teraz musi odpowiedzieć za to co zrobił. Nie może być tak, że ofiara nie żyje, a współwinny kierowca jest bezkarny i od dwóch lat po wypadku dalej sobie jeździ. Prawo jest po to żeby go przestrzegać, a na przejściu dla pieszych ze szczególną ostrożnością zwalniać, a nie przyspieszać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!