piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Wpadł do rzeki, uratował go świadek zdarzenia i policjanci

Dodano: 3 kwietnia 2017, 10:49
Autor: łm

Ostatnia aktualizacja: 4 kwietnia 2017, 10:00
Asp. Wojciech Torczyk i post. Adriana Górecka pomogli wydostać mężczyznę
Asp. Wojciech Torczyk i post. Adriana Górecka pomogli wydostać mężczyznę

Mieszkaniec Lublina i policjanci uratowali 43-latka, który wpadł do rzeki. Mężczyzna dostał ataku padaczki, trafił do szpitala

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 16:30 w okolicach skrzyżowania ul. Czechowskiej z Lubomelską w Lublinie.

- Jak wynikało z relacji świadków, 43-latek podczas wyprawy rowerowej źle się poczuł. Mężczyzna upadł, stoczył się ze skarpy i wpadł do rzeki - mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

- Wracaliśmy z dziećmi ul. Wieniawską z Ogrodu Saskiego na Czechów. Ja prowadziłam rower, mąż szedł pieszo. Zaraz za mostem dostał ataku padaczki. Tu nie ma żadnego zabezpieczenia, mąż zsunął się ze skarpy twarzą do rzeki. Podbiegli inni ludzie i pomogli, by nic mu sie nie stało. Później przyjechali policjanci, pomogli go wydostać z wody. Mąż nie jechał jednak na rowerze, a szedł - wyjaśnia żona mężczyzny.

Mimo że rzeka nie jest głęboka w tym miejscu, to cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Mieszkaniec Lublina doznał obrażeń głowy, nie był w stanie się podnieść. Był nieświadomy tego co się z nim dzieje.

Na miejsce wezwano karetkę, która zabrała mieszkańca Lublina do szpitala.

Czytaj więcej o: Lublin rowerzysta wypadek Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 kwietnia 2017 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta rzeka w tym miejscu to nieporozumienie. Powinna zostać zabetonowana, podobnie jak jest w okolicy Starówy i zamku.
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam....to chodzi właśnie o mnie i niestety ale wdziera się pewna niejasność.......ja nie jechałem rowerem tylko szedłem i obok prowadziła mój rower moja znajoma ....wynikają z tego powodu drobne nieprzyjemności żeby jechać w tamtej okolicy itd.... ale pragnę z wielką serdecznością podziękować ludziom którzy pomogli....podobno trochę dłużej i zapewne już bym nie żył
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość jechał na rowerze. Mogłem zrobić zdjęcie policjanta mokrego i ufajdanego błotem po pas he he he
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hmmm... W tym miejscu to chyba chodnikowy ścigant... Bo jak tam wpakować się do rzeczki prawidłowo jadąc??
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj bo się wygłupiają z tymi rowerami
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!