środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Sąd odrzucił skargę dewelopera. Co z budową bloku przy ul. Nałkowskich?

Dodano: 7 grudnia 2017, 15:08
Autor: Dominik Smaga

Jeżeli deweloper zechce zbudować blok, to z zapewnieniem co najmniej 1,5 miejsca parkingowego na 1 mieszkanie
Jeżeli deweloper zechce zbudować blok, to z zapewnieniem co najmniej 1,5 miejsca parkingowego na 1 mieszkanie (fot. Google Street View)

Zakończył się wieloletni spór wokół planowanego bloku przy ul. Nałkowskich. Sąd nie przyznał racji deweloperowi, który żądał od urzędników, by złagodzili wymagania co do liczby miejsc parkingowych przypadających na każde mieszkanie w niedoszłym budynku

Dokładnie w październiku 2012 roku weszła w życie uchwała miejskich radnych, która pokrzyżowała szyki deweloperskiej spółce Mak-Dom. Firma liczyła na to, że stawiając nowy blok koło ul. Nałkowskich będzie musiała zapewnić tylko 1 miejsce parkingowe na 1 lokal mieszkalny. Taki przelicznik zapisany był w decyzji, którą spółka dostała wcześniej od Urzędu Miasta.

Decyzja określała warunki budowy całego osiedla Słoneczny Dom, ponieważ ten teren nie miał jeszcze planu zagospodarowania uchwalanego przez Radę Miasta. Jeśli takiego planu nie ma, to urzędnicy decydują o tym co wolno, a czego nie wolno budować w danym miejscu. Określają również wymagania co do minimalnej liczby miejsc parkingowych. Wszystko to wpisują do decyzji zwanej w urzędniczym żargonie „wuzetką” od słów „warunki zabudowy”.

Inwestor zdążył zbudować niemal całe osiedle, gdy jesienią 2012 r. jego „wuzetka” stała się nic niewartym świstkiem, bo w życie wszedł plan zagospodarowania tego terenu. A plan wymagał budowy większych parkingów: co najmniej 1,5 miejsca na 1 mieszkanie.

Taki przelicznik znalazł się w pozwoleniu na budowę kolejnego bloku. Spółka zażądała od Urzędu Miasta, aby zmienił pozwolenie i wrócił do wskaźnika 1 miejsce na 1 mieszkanie. Urząd odmówił. Tłumaczył, że musi się trzymać tego, co zapisano w planie zagospodarowania terenu.

Niezadowolony inwestor odwołał się do wojewody, który jednak przyznał rację urzędnikom prezydenta miasta. Spółka poszła więc do sądu, gdzie tłumaczyła, że urzędnicy powinni respektować to, co zapisano w wydanej wcześniej „wuzetce”. Jednak sąd się z tym nie zgodził.

– Gdy wchodzi w życie plan miejscowy o innych ustaleniach, niż przewidziane w decyzji o warunkach zabudowy, decyzja ta nie może być już podstawą do prowadzenia robót budowlanych – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Wyrok zapadł już dwa lata temu, ale nie stał się prawomocny, bo deweloper złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ale również tu spółka przegrała, bo kilka dni temu NSA oddalił jej skargę. Ten wyrok jest już prawomocny.

Efekt jest taki, że jeżeli deweloper zechce zbudować blok, to z zapewnieniem co najmniej 1,5 miejsca parkingowego na 1 mieszkanie, chyba że zmieni się plan zagospodarowania. O jego zmianę spółka już zresztą wnioskowała, a planiści z Urzędu Miasta stwierdzili, że możliwa jest zmiana idąca na rękę inwestorowi.

– Analiza wykazała możliwość korekty wskaźnika parkingowego – przyznaje Joanna Bobowska z biura prasowego w Urzędzie Miasta. Prezydent złożył nawet do Rady Miasta projekt uchwały o rozpoczęciu prac nad zmianą planu. Radni ten projekt odrzucili.

Czytaj więcej o: Lublin prawo Nałkowskich
Balans
Zrównoważony rozwój UE
Faszyzm Nie Przejdzie!
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Balans
Balans (5 dni temu o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mimo to, ruchy prawicowe w dużych polskich miastach przybieraja na sile i są podsycane przez rząd, podczas gdy taka Akcja Lokatorska czy Antifa, poza Lublinem, Warszawą czy Krakowem nie ma siły przebić się do świadomości swołecznej.
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
Od czasów filmu DEMONSTRUM, czasy zmieniły się, pojawiło sie wiele nowych inwestycji.
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
Napłynęły pieniądze. To pozwoliło skupić sie ludziom na osobistym sukcesie, tak jak na bitcoinach.
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
W mojej ocenie przydatny byłby podatek katastralny od nieruchomosci na obszarze całego kraju. 
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
Im bardziej na zachód tym bardziej współczynnik urbanizacji dosięga 80%.
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
A Lubelska Antifa, i jej ponowne pączkowanie zdaje się bardziej wynikać z inspiracji farmerstwem ekologicznym, ogrodami, przyrodą, kulturą, osiągnieciami dawnej Tektury, czerpiemy z historii lubelskich spółdzielni, (nie tylko Hempla), które przed wojną zrzeszały co trzeciego mieszkańca regionu, stowarzyszeń, orach checi do działan kolektywnych. 
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
Miasto nie jest jeszcze obrośnięte samymi jemiołami. Możemy spojrzeć na siebie bez okularów zrobionych z pieniedzy, oraz (jeszcze) bez klasowości społecznej, to nie Warszawa, chociaz w dyskusjach na tematy społeczne i polityczne cały czas gonimy Gdańsk... a Lubelska Antifa, to chyba raczej jest inspirowana przez Berlin. Cierpimy syndrom sztokholmski po ewakuacji niemców....
Faszyzm Nie Przejdzie! napisał:
W LBN "klasą" są póki co naukowcy i to jest klasowość kompetencyjna, a nie bazowana na zasobach finansowych. Farmerów się szanuje, więc nie ma tez takiego kultu jak w USA gdzie często farma oznacza wykluczenie. A co ten deweloper robi? Zarabia. Zarabia na sprzedaży powierzchni, na sprzedaży ogrzewanych klatek na ludzi i ich zwierzęta. Ciekawe, czy nie lepiej na miejscu tego kolejnego bloku może zrobić park, albo ogród społeczny? Nawet przeciez mieszczuchy zasługują na troche przyrody. Nie tylko na SMOG i ciasnotę.
Rozwiń
Zrównoważony rozwój UE
Zrównoważony rozwój UE (5 dni temu o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
  Zrównoważony rozwój UE zamiast kuli snieżnej dewelopersko-bankierskiego kapitalizmu.  
Rozwiń
Faszyzm Nie Przejdzie!
Faszyzm Nie Przejdzie! (5 dni temu o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest kilka symptomów problemów na rynku nieruchomosci w Polsce: 1. Miasta z bańkami. Buduje się wiele i ceny rosną, ale dlatego, że zakup jest podyktowany chęcia inwestycji i podnajmu, inwestorzy pochodza spoza miasta, Anglicy, Rosjanie, Irlandczycy. Stąd ceny mieszkań rosną, buduje się ich wiecej ale nie są opłacalne dla zwykłych rodzin z danego miasta, bo inwestorzy skupują je z rynku. [ol] 2. Rząd wspiera budowe bloków i mieszkań, ale nie oferuje żadnych rozsadnych programów dla ludzi budujących domy. Dojdzie do tego, że programy rządowe beda budowac bloki na wsiach, chyba licząc tylko na wzrost wskaxnika urbanizacji.... [li]3. Parkingów jest za mało, bo to że zameldowana rodzina będzie mieć 1, czy dwa auta to wiadomo, ale co z najemcami? Przecież inwestor podnajmie mieszkanie 4 czy 5 studentom, a poczywiście kazdy z nich ma samochód...[/li] [li]4. Nowe parkingi w miastach powinny być juz podziemne, pod blokami, miedzy blokami powinna byc zieleń oraz place zabaw dla dzieci, a na dachach tarasy z ogrodami. Taka powinna być przyszłość. [/li] [li]5. Należy pamiętac o "ludzkiej skali", jak twierdził J.Gehl, a przed nim Le Corbusier. Wysokie bloki i blokowiska sprzeyjają patologiom, oraz powodują, że sasiedzi nie tworza wspólnoty interesów. Ogromne bloki tworzą getta.[/li] [li]6. Unikac grodzenia, przestrzeń miedzy zabudowaniami powinna być wypełniona przyroda do ktorej kazdy ma jednakowy dostep.[/li] [li]7. Im więcej ludzi upchnie się w małej przestrzeni, tym większe będa korki na ulicy dojazdowej/wyjazdowej z osiedla.[/li] [/ol] Zdrowym okiem patrzac, mieszkańcom powinno zalezec na pozostawieniu tej łączki niezabudowanej kolejnym blokiem.  Przykłady z ulubionej Stolicy referencyjnej, w naszym przypadku Stolicy Dolnego Śląska: Psie Pole - ogromne blokowiska z wielkiej płyty, otaczające niewielki obszar ryneczku z kamienicami. Bloki sa masywne, a dookoła nich stoją tysiące samochodów, pomiędzy hula sobie wiart, bo drzew brak od lat. Promenady Wrocławskie, ludzie kupowali kolejne etapy bo mieli blisko do centrum i widok na Odrę, z kolejnym etapem budowano następne bloki też z widokiem na Odrę, ale jednoczesnie zasłaniając Odrę poprzednim. Z kolejnym etapem procedurę powtórzono. Dzisiaj jest to osiedle blisko centrum, i na szczęście z podziemnymi parkingami, ale ciasne , blok kilka metrów od bloku, zamiast ekoklinkieru jakies imitacje cegieł przyklejone do scian, przyrody mało, zostało kilka drzew. Inny projekt to Żerniki Wrocławskie, niby modelowe osiedle niczym "Miasto Chandigarh" Le Corbusiera, tak modelowe, że aż prezentowali niedawno bo we wtorek w ramach pokazu filmu K.Królikowskiego pt. "Bloki". Połączonego z promoca nowego osiedla.  Nie wiem, jak można gloryfikować bloki zamiast domów. Oj szczerze mówiąc nie wiem. Ze swojej strony, polecam obejrzeć film amatorski "DEMONSTRUM cz.1" i "DEMONSTRUM cz.2", film, który z innej perspektywy obejmuje sprawy ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać, obrazuje chorą sytuację, która przybiera na sile, gdy setki kamienic nie tylko w Warszawie, ale również na Śląsku, zostaje zamknietych, lokatorzy wypędzeni, albo nowi nabywcy stosują podłe sztuczki aby wykurzyć lokatorów. Materiał jest z początku lat 2000, i obrazował że WTEDY jeszce były grupy takie jak Akcja Liokatorska czy Antifa we Wrocławiu. Dzisiaj kapitalizm, rozwój i pieniądze oraz poniekąd deweloperzy zmienili charakterystykę miasta. Dzisiaj takiej antify juz nie ma. Chociaz pewne sukcesy choćby w wychodzeniu Romów z bezdomności można odnotować. To problem jest z tym, że dzisiaj młode ruchy nacjonalistyczne, nie sa pro-społeczne. Działacze ONR to młodociani politycy z mlekiem pod wąsem, nie pomogą żadnemu lokatorowi, nie pochylą sie nad biednymi, nie pomoga komus wyjść z bezdomnosci czy wykluczenia. A mimo to, ruchy prawicowe w dużych polskich miastach przybieraja na sile i sa podsycane przez rząd, podczas gdy taka Akcja Lokatorska czy Antifa, poza Lublinem, Warszawą czy Krakowem nie ma siły przebić się do świadomości swołecznej. Ot, przyszłość. Najłatwiej namalować flage na tekturze, albo raz do roku przemarszowac przez Warszawę.... ale wiecie co, wiecie co nie przejdzie? Faszyzm nie przejdzie!
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest kilka symptomów problemów na rynku nieruchomosci w Polsce: 1. Miasta z bańkami. Buduje się wiele i ceny rosną, ale dlatego, że zakup jest podyktowany chęcia inwestycji i podnajmu, inwestorzy pochodza spoza miasta, Anglicy, Rosjanie, Irlandczycy. Stąd ceny mieszkań rosną, buduje się ich wiecej ale nie są opłacalne dla zwykłych rodzin z danego miasta, bo inwestorzy skupują je z rynku. 2. Rząd wspiera budowe bloków i mieszkań, ale nie oferuje żadnych rozsadnych programów dla ludzi budujących domy. Dojdzie do tego, że programy rządowe beda budowac bloki na wsiach, chyba licząc tylko na wzrost wskaxnika urbanizacji.... 3. Parkingów jest za mało, bo to że zameldowana rodzina będzie mieć 1, czy dwa auta to wiadomo, ale co z najemcami? Przecież inwestor podnajmie mieszkanie 4 czy 5 studentom, a poczywiście kazdy z nich ma samochód... 4. Nowe parkingi w miastach powinny być juz podziemne, pod blokami, miedzy blokami powinna byc zieleń oraz place zabaw dla dzieci, a na dachach tarasy z ogrodami. Taka powinna być przyszłość. 5. Należy pamiętac o "ludzkiej skali", jak twierdził J.Gehl, a przed nim Le Corbusier. Wysokie bloki i blokowiska sprzeyjają patologiom, oraz powodują, że sasiedzi nie tworza wspólnoty interesów. Ogromne bloki tworzą getta. 6. Unikac grodzenia, przestrzeń miedzy zabudowaniami powinna być wypełniona przyroda do ktorej kazdy ma jednakowy dostep. 7. Im więcej ludzi upchnie się w małej przestrzeni, tym większe będa korki na ulicy dojazdowej/wyjazdowej z osiedla. Zdrowym okiem patrzac, mieszkańcom powinno zalezec na pozostawieniu tej łączki niezabudowanej kolejnym blokiem. Przykłady z ulubionej Stolicy referencyjnej, w naszym przypadku Stolicy Dolnego Śląska: Psie Pole - ogromne blokowiska z wielkiej płyty, otaczające niewielki obszar ryneczku z kamienicami. Bloki sa masywne, a dookoła nich stoją tysiące samochodów, pomiędzy hula sobie wiart, bo drzew brak od lat. Promenady Wrocławskie, ludzie kupowali kolejne etapy bo mieli blisko do centrum i widok na Odrę, z kolejnym etapem budowano następne bloki też z widokiem na Odrę, ale jednoczesnie zasłaniając Odrę poprzednim. Z kolejnym etapem procedurę powtórzono. Dzisiaj jest to osiedle blisko centrum, i na szczęście z podziemnymi parkingami, ale ciasne , blok kilka metrów od bloku, zamiast ekoklinkieru jakies imitacje cegieł przyklejone do scian, przyrody mało, zostało kilka drzew. Inny projekt to Żerniki Wrocławskie, niby modelowe osiedle niczym "Miasto Chandigarh" Le Corbusiera, tak modelowe, że aż prezentowali niedawno bo we wtorek w ramach pokazu filmu K.Królikowskiego pt. "Bloki". Połączonego z promoca nowego osiedla. Nie wiem, jak można gloryfikować bloki zamiast domów. Oj szczerze mówiąc nie wiem. Ze swojej strony, polecam obejrzeć film amatorski "DEMONSTRUM cz.1" i "DEMONSTRUM cz.2", film, który z innej perspektywy obejmuje sprawy ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać, obrazuje chorą sytuację, która przybiera na sile, gdy setki kamienic nie tylko w Warszawie, ale również na Śląsku, zostaje zamknietych, lokatorzy wypędzeni, albo nowi nabywcy stosują podłe sztuczki aby wykurzyć lokatorów. Materiał jest z początku lat 2000, i obrazował że WTEDY jeszzce były grupy takie jak Akcja Liokatorska czy Antifa we Wrocławiu. Dzisiaj kapitalizm, rozwój i pieniądze oraz poniekąd deweloperzy zmienili charakterystykę miasta. Dzisiaj takiej antify juz nie ma. Chociaz pewne sukcesy choćby w wychodzeniu Romów z bezdomności można odnotować. To problem jest z tym, że dzisiaj młode ruchy nacjonalistyczne, nie sa pro-społeczne. Działacze ONR to młodociani politycy z mlekiem pod wąsem, nie pomogą żadnemu lokatorowi, nie pochylą sie nad biednymi, nie pomoga komus wyjść z bezdomnosci czy wykluczenia. A mimo to, ruchy prawicowe w dużych polskich miastach przybieraja na sile i sa podsycane przez rząd, podczas gdy taka Akcja Lokatorska czy Antifa, poza Lublinem, Warszawą czy Krakowem nie ma siły przebić się do świadomości swołecznej. Ot, przyszłość. Najłatwiej namalować flage na tekturze, albo raz do roku przemarszowac przez Warszawę.... ale wiecie co, wiecie co nie przejdzie? Faszyzm nie przejdzie! Zrównoważony rozwój UE zamiast kuli snieżnej dewelopersko-bankierskiego kapitalizmu.
Rozwiń
Mieszkaniec osiedla
Mieszkaniec osiedla (5 dni temu o 00:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Decyzja bardzo dobra. Deweloperzy za malo buduja miejsc parkingowych i garazy. Wiekszosc osob ma twraz minimum 2 samochody a czasami nawet 3 na rodzine. Mak Dom na Matki Teresy postawil budynek użytkowy, podnajal lokale użytkowe i nie wybudował parkingu. A miał. Dostal pozwolenie na budowę bo obiecal ze wybuduje. Ale nawet mu w glowie nie bylo budowac. Taniej zaplacic karę. A plac budowy na parking ogrodzony. Tylko zadna łopata jeszcze tam nie wbita, a budynek użytkowy funkcjonuje juz 3 lata. Jak miasto odebrało mu budynek. Czy to przekręt? Czy łapówka? Moze ktos z dziennikarzy by sie tym bliżej zainteresował?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!