czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Skatepark 1st Floor w pustostanie już otwarty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2011, 15:17

Skatepark 1st floor powstał przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie (Fot. Jacek Świerczyński)
Skatepark 1st floor powstał przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie (Fot. Jacek Świerczyński)

Ponad pięćdziesięciu zawodników z całej Polski wzięło udział w oficjalnym otwarciu krytego skateparku 1st Floor, który powstał w pustostanie przy ul. Droga Męczenników Majdanka. Organizatorzy chcąc pochwalić się tym, co sami wybudowali zaprosili władze miasta i radnych. Nie przyjechał prawie nikt.

Udostępnij na Facebook


- Zawodnicy przyjechali do nas z 10 miast, niemal z każdego zakątku Polski - mówi Jacek Harasimiuk, jeden z pomysłodawców skateparku 1st Floor. Tor z przeszkodami, który powstał w pustostanie przy Drodze Męczenników Majdanka odwiedziło w niedzielę ponad pięćdziesiąt osób.

- Przygotowaliśmy dla nich dwie konkurencje. To zawody, gdzie każdy ma 1,5 minuty na przejazd po całym skateparku i konkurencja "best trick”, gdzie trzeba zrobić jak najciekawszą ewolucję wjeżdżając na ścianę - dodaje.

- To świetne miejsce do jazdy, zwłaszcza, że zostało stworzone przez osoby, które znają się na tym i same wiedzą, w jakich warunkach chcą ćwiczyć – ocenia Sylwek Skrzypczak z Puław. - Pomagałem przy budowie 1st Floor i powiem, że efekt przerósł moje wyobrażenia - dodaje Błażej Staga z Lubartowa, który startował w zawodach.

Wśród zawodników byli zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści. - Jeździmy z naszą grupą Pogo-Vans na wszystkie zawody w Polsce. Trzeba przyznać, że jak na amatorskie wykonanie, to warunki do jazdy są dobre. Zwłaszcza, że przeszkody są z betonu, dzięki czemu można wysoko wyskoczyć podczas robienia ewolucji - mówi Piotr Dabov, szef teamu Pogo-Vans.

Organizatorzy tego miejsca zrobili bardzo dobrą rzecz dla polskiej deskorolki, trzeba to powiedzieć – dodaje.

W trakcie zawodów najlepsi z zawodników wyskakiwali na wysokość 2 metrów. W jednym z pomieszczeń można było odpocząć na kanapach, nie zabrakło także rozgrzewającej herbaty. Zawody trwały także po południu, na miejscu jest już oświetlenie.

Organizatorzy chcieli pokazać lubelskim władzom, jak dużo udało im się osiągnąć bez wsparcia urzędów. – Zaproszenia wysłaliśmy do radnych, prezydenta, urzędników odpowiedzialnych za kulturę, czy z MOSiR-u – wylicza Boniek Falicki, jeden z pomysłodawców 1st Floor.

Okazało się jednak, że tylko przedstawicieli samorządu województwa interesowało, jak wygląda pierwszy kryty skatepark w Lublinie. – Muszę powiedzieć, że zostałem pozytywnie zaskoczony – mówi Mirosław Korbut, dyrektor Departamentu Kultury, Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. - Ci młodzi ludzie mają wielką pasję i można śmiało powiedzieć, że odwalili kawał dobrej roboty.

- Jak oceniam to, że władze niemal wcale nie zainteresowały się naszą inicjatywą? Chyba nie ma sensu na nich liczyć i drogę z Kurowa do Warszawy też mieszkańcy będą musieli sami zrobić – komentuje Boniek Falicki.

W ciągu miesiąca w krytym skateparku mają pojawić się nowe przeszkody, ma także zacząć działać szkółka deskorolki. 1st Floor jest czynne w środy i piątki od godziny 16 do 20, a w weekend od 11 do 20.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
nie rolnik
grafiti
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (1 grudnia 2011 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nie rolnik' timestamp='1298464707' post='441513']
Deskorolka nie łączy się z graffiti i hip hopem.
Deskorolka tak samo łączy się z graffiti i hip hopem jak z piciem mleka i jedzeniem jabłek. Deskorolkowcy też jedzą jabłka, więc jedzenie jabłek=deskorolka.

Nie róbcie z Lublina wsi.
[/quote]


deskorolka laczy sie z graffiti i z hip hopem i za innymi elementami, to jedma kultura szerloku, mozesz tego nie akceptowac ale tak jest i bedzie. pewnie jestes deskorolkowym lamuskiem, albo sluchasz punka i sie buntujesz, jesli tak to cos ci powiem, ja tez slucham punka i za malolata jezdzilem na desce, ale ta akcja mnie zdenerwowala i chyba przestalem lubic deskorolkowcow, bo jak mozna ze skateparku eliminowac graffiti i zamykac caly budynek ktory byl od dawna miejscowka do malowania a nie do smigania na kawalku drewna, wbiliscie sie tam jak ostatnie szmatlawce...
Rozwiń
nie rolnik
nie rolnik (23 lutego 2011 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='graffiti' timestamp='1298357658' post='440777']
haha deskorolka łaczy sie z graffiti i hip hop a ten nalesnik zamalował graffiti
[/quote]

Deskorolka nie łączy się z graffiti i hip hopem.
Deskorolka tak samo łączy się z graffiti i hip hopem jak z piciem mleka i jedzeniem jabłek. Deskorolkowcy też jedzą jabłka, więc jedzenie jabłek=deskorolka.

Nie róbcie z Lublina wsi.
Rozwiń
grafiti
grafiti (22 lutego 2011 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
grafiti zostało zamalowane na biało, żeby było jaśniej w środku. Myślę, że skaterzy chętnie zgodzą się na jakieś miłe rysunki jeśli ktoś ma ochotę coś namalować. Teraz jest po prostu jaśniej w środku i jest lepiej. Wbijcie jak chcecie obczaić i pogadamy o grafiti jak chcecie coś namalować. Pozdro
Rozwiń
graffiti
graffiti (22 lutego 2011 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
haha deskorolka łaczy sie z graffiti i hip hop a ten nalesnik zamalował graffiti
Rozwiń
rrr
rrr (21 lutego 2011 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo fajna inicjatywa. Nie trzeba nam pesudopolityków, żeby taką inwestycję wykonać. Brawo!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!