środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Smoleńska tablica i ulica Wojtasa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2012, 17:23
Autor: rp, jsz

Kościół i klasztor o.o. Kapucynów w Lublinie  (Archiwum)
Kościół i klasztor o.o. Kapucynów w Lublinie (Archiwum)

Tablica upamiętniająca 96 osób, które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, zostanie odsłonięta 16 września na ścianie klasztoru o. Kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie.

W mieście będzie również ulica lubelskiego posła PSL Edwarda Wojtasa, jednej z ofiar tragedii.

– Ważnym elementem, troski o dobro wspólne narodu i państwa polskiego jest trwała pamięć o tych, którzy zginęli na służbie Rzeczypospolitej – napisali w czwartek w komunikacie Andrzej Pruszkowski i Krzysztof Michałkiewicz, politycy PiS i jednocześnie szefowie komitetu fundującego tablicę.

Uroczystość rozpocznie się o godz. 16 mszą świętą pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Po odsłonięciu tablicy z koncertem wystąpi Andrzej Kołakowski.

Także w czwartek lubelscy radni uchwalili, że przedłużenie ulicy Do Dysa będzie nosiło imię Edwarda Wojtasa. Chodzi o odcinek od ul. Stefczyka do ul. Choiny. "Lata służby publicznej Edwarda Wojtasa zaowocowały wieloma inwestycjami na rzecz miasta, które w znaczny sposób wpłynęły na jego rozwój.

Edward Wojtas był człowiekiem, który "znosił bariery polityczne” (…) starł się łączyć, a nie dzielić” – czytamy w uzasadnieniu prezydenckiej uchwały. Droga powinna być gotowa pod koniec roku.

Wojtas był posłem i szefem PSL w województwie. Wcześniej zasiadał m. in. w fotelu marszałka województwa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
polonistka
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 września 2012 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie jestem miłośnikiem PiSu ale miałkie to[quote name='jedrek' timestamp='1346998601' post='671493']
A może wykorzystać pomysł ze stolicy i co nieco w Lublinie zastosować!

Wycieczka szkolna do W-wy w 2020 roku

- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele
lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie
Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Psze pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był
to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie
krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha
Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata
Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i
liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż
postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i
przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz
może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa
siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby
ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego
dużego krzyża.
- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują
olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy
Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego
Męża Stanu - misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg
przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek
na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z
zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w
czasie swojego życia.
- "Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w
Brukseli po raz drugi" - fajne!
- A patrzcie tu: "Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany"!
- No już starczy, musimy iść dalej - mamy jeszcze tyle do zobaczenie w
Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha
Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę
postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie
będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale
za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...
[/quote]miałkie to takie o d... Marynie.
Rozwiń
polonistka
polonistka (7 września 2012 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='LUBELAK' timestamp='1346970348' post='671445']
Konserwator dał d...y pisiurom i to bez mydła. Pruszkowski z Michałkiewiczem i s-ką nie są przedstawicielami społeczeństwa i nie mogą być taką samozwańczą grupą terroryzującą lubelaków. Jak są odważni występować o zgody do urządów to niech mają odwagę się pod tym podpisać a nie jak tchórze zasłaniać się nieokreślonym społeczeństwem. Liczą na to, że za 50 lat nikt nie będzie pamiętał podłoża tego wydażenia i ignoranci uwierzą w ten spontaniczny odróch społeczny? NIGDY!
[/quote]Ignorant językowy/wydażenia,odróch/kto tak pisze ?Tępak.
Rozwiń
Gość
Gość (7 września 2012 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Był jakims tam urzędnikiem ,ale dla mnie niczym się nie wykazał .Ja zapamiętałam jako człowieka organizującego konferencje z kumplem z pod znaku kończynki .Później się pokłócili .te konferencje z dziennikarzami dla mnie były farsą .Kogo zjednoczył ,co wybudował proszę o konkretne przykłady.nie to ,że osobiście mam przeciwko człowiekowi .Dla mnie są w/w i urzędnicy z UW ,UM urzednikami wykonującymi pracę za pieniądze lepiej lub gorzej .
Rozwiń
jedrek
jedrek (7 września 2012 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może wykorzystać pomysł ze stolicy i co nieco w Lublinie zastosować!

Wycieczka szkolna do W-wy w 2020 roku

- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele
lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie
Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Psze pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był
to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie
krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha
Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata
Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i
liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż
postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i
przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz
może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa
siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby
ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego
dużego krzyża.
- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują
olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy
Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego
Męża Stanu - misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg
przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek
na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z
zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w
czasie swojego życia.
- "Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w
Brukseli po raz drugi" - fajne!
- A patrzcie tu: "Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany"!
- No już starczy, musimy iść dalej - mamy jeszcze tyle do zobaczenie w
Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha
Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę
postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie
będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale
za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...
Rozwiń
Josef
Josef (7 września 2012 o 08:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze ,bo PSL nie zadbał o właściwe uczczenie swojego kolegi,a był nawet przeciwny w imię płatnej współpracy z liberałami.Cieszy mnie ,że inni pomyśleli o SP.Edwardzie,bo faryzeusze z PSL-u myślą tylko o stołkach!!!Ciekawe jak na buzi Hetmanowi nazywanemu się "lubelskim."
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!