środa, 22 lutego 2017 r.

Lublin

Lublin: Strach chodzić po ulicach

Dodano: 14 grudnia 2012, 20:30

Nadal poszukiwani są bandyci, którzy nożem zaatakowali taksówkarza i mężczyzna, który straszył aptek
Nadal poszukiwani są bandyci, którzy nożem zaatakowali taksówkarza i mężczyzna, który straszył aptek

Policja zatrzymała sprawcę tylko jednego z trzech groźnych napadów, do których doszło w ostatnich dniach. Nadal poszukiwani są bandyci, którzy nożem zaatakowali taksówkarza i mężczyzna, który straszył aptekarkę bronią.

W czwartek ok. godz. 17 do taksówki stojącej obok dworca PKS w Lublinie podeszło dwóch mężczyzn. Zamówili kurs do Strzyżewic. Kierowca ruszył w drogę. Jak zeznał później, pasażerowie zachowywali się normalnie. W trakcie jazdy nic nie wzbudziło jego podejrzeń.

W Strzyżewicach jeden z mężczyzn kazał kierowcy skręcić w drogę gruntową. Tam młodszy z pasażerów wysiadł z auta. Wtedy ten, który został w środku, zaatakował taksówkarza nożem. Zranił go w rękę i twarz. Kierowcy udało się uciec. Dotarł do pobliskiego sklepu i zawiadomił policję. Bandyci odjechali jego taksówką.

– Auto odnalazło się w Bychawie – mówi Arkadiusz Arciszewski z KWP w Lublinie. – Stało w zatoczce przystankowej przy ul. 11 Listopada. Miało uszkodzony przód.

Policja ma rysopis napastników. Młodszy i niższy z mężczyzna ma ok. 20-25 lat. Drugi jest krępy, około trzydziestki. Obaj mieli na sobie ciemne ubrania.


Wciąż poszukiwany jest też mężczyzna, który tydzień temu próbował obrabować aptekę przy Drodze Męczenników Majdanka. Bandyta myślał, że w środku nie ma nikogo poza sprzedawczynią. Wszedł do apteki tak cicho, że farmaceutka nawet tego nie usłyszała. Gdy podniosła wzrok, zobaczyła wycelowaną w siebie lufę pistoletu. Przed nią stał wysoki mężczyzna w kapturze. twarz zasłonił szalikiem. – Widziałam tylko jego nos i oczy. Krzyknął "dawaj pieniądze” – opowiadała nam kobieta. Bandytę spłoszył mąż kobiety. Policja przeczesała okolice, ale po napastniku nie było już śladu.

Za kratki trafił za to mężczyzna, który w środę wieczorem z nożem w ręce napadł na sklep w dzielnicy Kośminek w Lublinie. Chwycił sprzedawczynię za gardło i krzyczał, żeby dała mu pieniądze. Wtedy do środka wbiegli ludzie z lokalu obok.

To wystraszyło bandytę. Gdy wybiegł na ulicę, ruszył za nim pracownik sąsiedniego sklepu. Przez telefon informował policję, gdzie jest. Bandytę udało się zatrzymać przy ul. Skośnej. 32-letni mieszkaniec Lublina miał ponad 1, 6 promila alkoholu.
Czytaj więcej o:
tomek
Gość
marek
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

tomek
tomek (16 grudnia 2012 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skoro policja posiada portret sprawcy to może Dziennik Wschodni mógłby go dołączyć do artykułu?
Rozwiń
Gość
Gość (16 grudnia 2012 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chcieliście ameryki not o macie, pozwolić jeszcze na posiadanie broni, bezrobocie na pewno się zmniejszy, bo część ludzi będzie zabitych, brawo solidarność za komuny dostałby porządne lanie pałą taki idiota to następnym razem nie pomyślałby o bójce, zabijaniu itp.
Rozwiń
marek
marek (16 grudnia 2012 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przesada z tym tekstem. Byłem w wielu miastach i wszędzie się zdarzają jakieś tam napady cy na taksówkarza czy na sklep. Lublin moim zdaniem jest i tak bardzo spokojnym miastem w porównaniu z innymi.
Co do pieszych patroli - prewencyjnie to wydaje mi się, że na dużych obszarach to mija się z celem. Bo ile taki patrol może przejść w ciągu godziny? 5-6 km? Radiowóz jest jest bardziej widoczny. Co do komisariatów - nie rozumiem oburzenia niektórych, że się je likwiduje. Przecież to są tylko biura. Im mniej komisariatów, tym więcej policji na ulicach, tak mi się przynajmniej wydaje.

Reasumująć - bezpieczniej się czuję w Lublinie niż mieszkaniec USA np. w Teksasie...
Rozwiń
spacerowicz
spacerowicz (16 grudnia 2012 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powiem Ci , że porównując z tym co dzieje się w innych miejscach w Lublinie to na os.Piastowkim jest spokój , a jeżeli słyszysz drące sie mordy to zadzwoń na 997 i anonimowo to zgłoś , sam wiele razy widzę na os.Piastowskim policjantów najczęściej te nowe radiowozy Mercedesy Sprintery , z tego co się orientuję to Oddział Prewencji z Grendierów ( w zeszłym tygodniu stali przy placu na B.Chrobrego )
Rozwiń
wkurzony
wkurzony (15 grudnia 2012 o 23:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowna policja albo straż pofatyguje się na osiedle Piastowskie w sobotnią noc między 22 a północą.Szaleństwo drących się mord,agresywni pijani sprayowcy-właśnie "upiększyli"pomnik koło hotelu Studenta Zaocznego,blok i wejście przy Chrobrego 2 oraz szyby samochodów.Ale najłatwiej ścigać psie kupy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24