środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Studenci wracają do miasta. "Imprezy, zakuwanie, stres"

Dodano: 29 września 2013, 15:30

Akademik (Jacek Świerczyński)
Akademik (Jacek Świerczyński)

Dawid dopiero rozpoczyna swoją przygodę ze studiami na kierunku Mechanika i budowa maszyn na Politechnice Lubelskiej.

– Jeśli idziesz na studia, po których nie będziesz umiał zbudować bomby, to marnujesz swój cenny czas. Dlatego zdecydowałem się na ten kierunek – mówi zadziornie.

W weekend gwarno zrobiło się w lubelskich akademikach. We wtorek oficjalnie rozpocznie się kolejny rok nauki. – Dla niektórych jest to długo wyczekiwany czas, dla innych niekoniecznie – mówi Kasia Lopalo, studentka III roku germanistyki na KUL. – Nowe plany zajęć, nowi znajomi... Znów zaczynamy żyć.

Szalone imprezy

– Zacznie się czas szalonych imprez w klubach, które w większości przypadków nastawione są na studentów – wtóruje jej Maciek, student V roku dziennikarstwa, również na KUL.

Wielu wraca do Lublina z ambitnymi planami. – W tym roku będę ostro zakuwać, by w czerwcu obronić pracę magisterką – zdradza nam Mateusz, student ostatniego roku socjologii.

– W moim przypadku powrót na uczelnie wiąże się ze stresem, ale cieszę się, że mimo mojego lenistwa tak daleko za-szłam – mówi Marcelina, studentka III roku slawistyki. – Napisanie pracy licencjackiej trochę przeraża, bo nie za bardzo wiem "z czym to się je”. Rok akademicki daje również nowe pomysły na siebie, im jesteśmy starsi, tym poważniej myślimy o takich sprawach, jak praca etc. – dodaje.

Mniej studentów

W tym roku studentów jest wyraźnie mniej. Pierwszego roku studiów nie będzie aż na 11 kierunkach w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – skasowano między innymi politologię i ochronę środowiska. Na UMCS nabór trwa do dziś.

– Studia są koniecznością, ale tylko w przypadku tych osób, które nie mogą osiągnąć swoich celów w inny sposób – komentuje Łukasz, student IV roku dziennikarstwa na UMCS. – Większość z nas studiuje z potrzeby posiadania jakiegokolwiek wykształcenia, żeby nie pozostać tzw. głąbem. Albo rodzice oczekują od nas, że zdobędziemy wyższe wykształcenie.

Słoiki

Ale studia to także pierwszy krok ku samodzielności. – W końcu podjąłem decyzję o wyprowadzeniu się z domu. Nie chciałem dojeżdżać do Lublina z Nałęczowa. Dodatkowo znalazłem pracę i wreszcie zacznę żyć na własną rękę – zdradza nam Karol, student I roku chemii na UMCS. – Większość moich znajomych śmieje się, że będę "typowym studentem”, który wszystkie pieniądze wydaje na przyjemności, a jedzenie przywozi z domu. W słoikach.

Na początku lipca CBOS przeprowadził sondaż "Studia wyższe – dla kogo, po co i z jakim skutkiem”. Z badania wynika, że prawie cztery piąte badanych – 78 proc. – sądzi, że kształcenie na uczelniach w Polsce jest masowe i że studiować może każdy. Zaledwie 18 proc. jest zdania, że kształcenie na studiach jest dostępne tylko dla najlepszych.
Czytaj więcej o:
divv666
szpila
gen. niedorobiony
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

divv666
divv666 (1 października 2013 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeśli na studia wyższe idą kvrwy umysłowe, które nie potrafią się uczyć, ale wkuwają bezmyślnie wszystko lub w ogóle nic nie robią, to skończą jako absolwenciaki. Rozsądna osoba, która podejmuje dany kierunek studiów ma swój plan już przed rozpoczęciem, który rewiduje, mniej lub bardziej, w toku. Wspomniana rozwija się intelektualnie, jest zaangażowana w różnego rodzaju przedsięwzięcia, praktykuję w swoim kierunku, w rezultacie kończy kurs uniwersytecki z szeroką wiedzą. I choćby skończyła nawet wyśmiewaną politologię, to znajdzie pracę. Wszystko zależy od nastawienia. A nie, kvrwa niekończące się pie*rzenie "znawców", którzy w dupie byli i "studiowali".

Rozwiń
szpila
szpila (30 września 2013 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zakuwanie i stres?hahahah!Ucieczka spod kontroli rodziców i róbta co chceta

Rozwiń
gen. niedorobiony
gen. niedorobiony (30 września 2013 o 00:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Musze Cię zmartwic drogi Dawidzie. Po MiBM na PL nie będziesz umiał zbudować bomby. Ba, jesli sie nie oganiesz sam porządnie, to będziesz umial jeszcze mniej niż przed tymi studiami. Mechaniczny na PL to jeden wielki burdel, syf, i kiła. Obecne władze po ostatnich wyborach cokolwiek sie za to wzięły i chcą temu zaradzic, ale nigdzie nie jest powiedziane ze im coś z tego wyjdzie.

Jak ktos już kiedys napisał na tym forum :" wykładowcy olewacze, przedmioty zapychacze" Także jesli sam nie jesteś już na dosć wysokim poziomie wiedzy, i liczysz na to ze sie cokolwiek wiecej od tych ludzi zwanych wykladowcami , to od razu Ci mówie. nie licz na to. Pozdro, tegoroczny absolwent MIBM

 W jednym masz sporo racji: "jak sie nie oganiesz sam porządnie, to będziesz umial jeszcze mniej niż przed tymi studiami." - i to się tyczy każdych studiów, na kazdej uczelni

To ty sierotko poleciałeś do rektora z płaczem że ci piątki na obronienie postawili?... Kolejny pokrzywdzony przez los/ życie/wykładowców/ a za rok szefa z pracy /itd.

Rozwiń
k.
k. (29 września 2013 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I co z tego zakuwania? Potem przychodzi taki bo szuka pracy a zdania po polsku nie umie powiedzieć. Co za czasy.. Po co nam tyle magistrów?

Rozwiń
Prof. dr hab. inż.
Prof. dr hab. inż. (29 września 2013 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Musze Cię zmartwic drogi Dawidzie. Po MiBM na PL nie będziesz umiał zbudować bomby. Ba, jesli sie nie oganiesz sam porządnie, to będziesz umial jeszcze mniej niż przed tymi studiami. Mechaniczny na PL to jeden wielki burdel, syf, i kiła. Obecne władze po ostatnich wyborach cokolwiek sie za to wzięły i chcą temu zaradzic, ale nigdzie nie jest powiedziane ze im coś z tego wyjdzie.

Jak ktos już kiedys napisał na tym forum :" wykładowcy olewacze, przedmioty zapychacze" Także jesli sam nie jesteś już na dosć wysokim poziomie wiedzy, i liczysz na to ze sie cokolwiek wiecej od tych ludzi zwanych wykladowcami , to od razu Ci mówie. nie licz na to. Pozdro, tegoroczny absolwent MIBM

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!