czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Takie mają być Błonia pod Zamkiem. Jest nowa koncepcja. Co się zmieni?

Dodano: 17 stycznia 2017, 18:01
Autor: Dominik Smaga

Gotowa jest już koncepcja nowego parku na Błoniach obok Zamku. Nie ma już mowy o pokazywanym tu wcześniej stawie. Zamiast niego byłyby... falujące trawy. W planie są nowe drzewa, alejki, nowoczesne latarnie oraz szklane tafle, przez które będzie widać przeszłość.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wizję parku stworzyła pracownia Garden Concept, która wcześniej proponowała, by jedną z atrakcji był staw. Zbiornika jednak nie będzie. – Zamiast wody proponujemy kompozycję roślinną, która będzie przypominała wodę – zapowiada Piotr Szkołut, jeden z autorów koncepcji. Drewniane pomosty byłyby przerzucone nad... falującymi trawami.

Staw? Kiedyś...

Dlaczego projektanci rezygnują ze stawu? Bo większa jego część wypadała na terenie prywatnym, w który miasto nie może inwestować. Musiałoby wcześniej go przejąć w drodze kupna lub zamiany.

– Będziemy czynili starania, by tę działkę nabyć – mówi Marzena Szczepańska, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji i Remontów w lubelskim Urzędzie Miasta. O szczegółach Ratusz nie mówi. – Jakiekolwiek informacje nie sprzyjają negocjacjom – tłumaczy Arkadiusz Nahuluk, szef Wydziału Gospodarowania Mieniem.

Projektanci twierdzą, że w razie przejęcia działki przez miasto, da się wrócić do koncepcji stawu. Do tego czasu działka (na mapie biała plama z literą „A”) będzie prywatną, dziką łąką bez alejek.

Witamy w parku

Głównym wejściem ma być to po stronie Bramy Grodzkiej. Planowany tu placyk „wchłonąłby” latarnię, która świecąc nieustannie przypomina o dzielnicy żydowskiej zniszczonej przez Niemców. Latarnia świeciłaby nadal, ale byłyby też nowe elementy mówiące o historii. Do nich wrócimy za chwilę.

Od tego wejścia odchodzić mają główne alejki z betonowych płyt. Jedna do targu, kolejna w stronę Tarasów Zamkowych, ale nie w miejscu ścieżki, tylko nieco odsunięta od Zamku, by zostało więcej miejsca na koncerty.

Budulcem węższych alejek byłby „stabilizowany żwir”, ale nie tylko, bo drewniane podesty otoczyłyby miejsce określane jako...

...strefa aktywności

Tu mają się znaleźć urządzenia do zabaw dla dzieci, zbudowane głównie z drewna. Oznacza to przeprowadzkę dość nowej huśtawki dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Nienaruszone pozostałyby za to kamienne elementy pozostałe po festiwalu Open City.

Obok byłyby „urządzenia dźwiękowe”, np. cymbały. Ma być tu również boisko do gry w bule, czy urządzenia do ćwiczeń, ale projektanci zastrzegają, że nie widzą tu kolejnej plenerowej siłowni. – Tych siłowni mamy już wiele – stwierdza Szkołut. Co proponuje w zamian? – Drążki, ścianki wspinaczkowe...

Ruch i bezruch

W drewniane podesty okalające strefę rekreacyjną wbudowane mają być podwyższenia służące do siedzenia, czy leżenia. Błonia, według zapewnień projektantów, mają służyć także tym osobom, które nie są amatorami aktywnego wypoczynku, albo nie mają na niego siły.

Błogiemu lenistwu służyć mają liczne meble miejskie z betonu i drewna. Przysiąść byłoby można też przy alejkach, które miejscami będą się poszerzać, tworząc małe place. Przewidziane są też „strefy relaksu”, czyli otwarte murawy i kwietne łąki.

Co z pozostałą zielenią?

Nie zasłaniać!

Koncepcja przewiduje, że spośród około 200 rosnących tu drzew, wyciętych byłoby 20. – W większości to drzewa w słabej kondycji – zastrzega Szkołut, ale przyznaje, że niektóre są zdrowe, ale stoją w miejscu planowanych alejek. – W zamian za to sadzimy kolejnych 70 drzew.

Te nowe mają być niewysokie, by nie zasłaniały panoramy Starego Miasta. Gatunków jeszcze nie wybrano, ale projektanci i urzędnicy już zapowiadają, że będą to jedynie drzewa liściaste.

Oto historia

W parku przewidziano też kilka nawiązań do historii miejsca, czyli przedwojennej dzielnicy żydowskiej. Jednym z nich byłoby zaznaczenie przebiegu ul. Krawieckiej kamiennymi płytami (nie tworzącymi jednak litego ciągu). Innym elementem miałaby być studnia podobna do tej, którą widać obok placu manewrowego dworca PKS. – Takich studni było siedem, została tylko jedna – mówi Szkołut. Kopia studni stanęłaby niedaleko Zamku. – Jej obecność jest udokumentowana na historycznych zdjęciach lotniczych.

Stare zdjęcia dzielnicy mają być naniesione na szklane płyty ustawione w parku tak, by dawny widok nakładał się widzom na dzisiejszy wygląd tego miejsca.

Inne nowości:

W planie jest nowe wejście od ul. Podwale. – Na wąskim przesmyku między zabudowaniami szkoły, a działką prywatną – mówi Katarzyna Szczypior, współautorka koncepcji. Błonia mają się odciąć od al. Unii Lubelskiej szpalerem drzew. Nie będą jednak ogrodzonym terenem, a projektanci radzą wręcz, by usunąć płot otaczający Zamek, co mogą tylko sugerować, bo płot jest poza granicami ich koncepcji. W granicach tych mieści się położony za Zamkiem betonowy placyk do jazdy na deskorolce, który byłby być odnowiony.

Całe Błonia miałyby oświetlać latarnie o nowoczesnym kształcie. Wielofunkcyjne, bo wyposażone w kamery monitoringu i nadajniki bezprzewodowego internetu.

Konsultacje

Opinie i uwagi do koncepcji można zgłaszać Urzędowi Miasta do 10 lutego (blonia@lublin.eu). Natomiast na 6 lutego jest planowane otwarte spotkanie dla wszystkich chętnych (godz. 17, Bernardyńska 3). Po zakończeniu publicznej debaty powstać ma ostateczna koncepcja, a w ślad za nią projekt.

Kiedy efekty?

Miasto zakłada, że projekty będzie mieć jesienią. – W drugiej połowie roku chcemy rozpocząć wybór wykonawcy robót – deklaruje Szczepańska. – Dokładny koszt inwestycji nie jest jeszcze znany – zastrzega Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina.

Za projekt miasto zapłaci 60 tys. zł.

Użytkownik niezarejestrowany
spacerowicz
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 stycznia 2017 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te plany wyglądają jak pół du*y zza krzaka. Ale pomysł z wysokimi trawami jest dobry, nie będzie widać butelek i puszek po piwie. Z jeziorem za 1/2 miliarda panu Żukowi nie wyszło to wymyślili to. Plan jednej z lubelskich studentek odrestaurowania zamkowych podziemi i udostępnienia ich turystom byłby tańszy i ciekawszy niż łąka.
Rozwiń
spacerowicz
spacerowicz (19 stycznia 2017 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem alergikiem.Dzięki za pylące morze traw.Imbecyl to wymyślił.
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2017 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drzewa które będą dosadzane powinny być w dużej mierze drzewami iglastymi - mają liście cały rok dzięki temu i nie tylko wyglądają cały rok ładnie ale i OCZYSZCZAJĄ POWIETRZE. Są też osłoną przed wiatrem. Powinno się zaplanować choć niewielki, ogrodzony teren dla psów aby właściciele mogli tam je wypuszczać by się wybiegały. Nie mam psa ale wiem jak duży jest to problem dla właścicieli czworonogów - ONI TEŻ PŁACĄ PODATKI.
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2017 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Falująca trawa będzie ładna tylko w okresie maj-lipiec. Czyli w czasie gdy trawa już urośnie a jeszcze nie uschnie. A poza tym okresem będzie jednym wielkim wychodkiem dla psów!!! Ludzie którzy mieszkają w centrum dużych miast lub je odwiedzają w upalne lato, najbardziej marzą aby posiedzieć nad wodą pod drzewem. W Wiedniu są nawet specjalne wodne place zabaw (np. w zoo, nad Dunajem). Brak oczka wodnego to porażka.
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2017 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli błonia będą tylko dla dzieci pod opieką ojców lub matek w dresach? Bo elegancko ubrana kobieta w ładnych butach tam nie wejdzie (żwir, trawa i deski). Dlaczego projektanci tak nie lubią kobiet w sukienkach? Po takich alejkach pchanie wózka z małymi kółkami to koszmar (wózki spacerowe, typu parasolka). A ludzie na elektrycznych wózkach inwalidzkich popatrzą sobie z daleka na ten raj. Myślałam że to ma być miejsce gdzie rodzice będą mogli chodzić z dziećmi. To może zostawcie już lepiej ubitą ziemię?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!