środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Trzecie odszkodowanie za działki pod pedetem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2013, 19:48
Autor: Dominik Smaga

Historia sięga 1959 roku, kiedy to Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wywłaszczyło prywatnych wła
Historia sięga 1959 roku, kiedy to Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wywłaszczyło prywatnych wła

Do 4,4 miliona zł wzrosły odszkodowania, które zapłaci miasto za działkę zabraną przed laty pod budowę pedetu. Sąd uznał, że Ratusz ustalał tę kwotę przewlekle i uznał to za rażące naruszenie prawa. – Tu ważniejsza była dokładność niż czas – mówią urzędnicy

Historia sięga 1959 roku, kiedy to Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wywłaszczyło prywatnych właścicieli z dwóch działek przy ul. Osterwy (dziś to ul. Kapucyńska) pod budowę domu towarowego. Taki budynek faktycznie tu powstał, przez co spadkobiercom właścicieli nie należy się zwrot działki. Co innego, gdyby zamiast domu towarowego stanęło tu coś innego, np. hotel albo fontanna.

Spór o pieniądze

Spór nie toczył się o zwrot działek, ale o wysokość odszkodowania, które zostało za nią wypłacone. W 2003 r. decyzję o odszkodowaniu dotyczącą jednej z działek uchylił Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. W 2008 r. podobną decyzję w sprawie drugiej działki wydał minister infrastruktury.

Spadkobiercy wystąpili o ponowne obliczenie odszkodowania. –Tak też się stało. Rekompensata za większą działkę (1483 mkw.) wynosiła prawie 1,8 miliona zł, za mniejszą (599 mkw.) była to kwota 703 tys. zł. – Obie decyzje stały się ostateczne, spadkobiercy się od nich nie odwoływali – mówi Małgorzata Zdunek, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. – Pieniądze zostały wypłacone w 2010 r.

Ale już w 2011 r. spadkobiercy ponownie przyszli do Ratusza po pieniądze. Tym razem mieli ze sobą opinię Polskiej Federacji Rzeczoznawców Majątkowych, która stwierdziła, że wycena nieruchomości, która była podstawą do obliczenia odszkodowania jest obarczona wadą. Miasto nie mogło się odwołać od takiej opinii i musiało jeszcze raz zlecić szacunki.

Jednak rzeczoznawca został wybrany dopiero w lutym 2013 r. – Kilkakrotnie poszukiwaliśmy wykonawcy operatu szacunkowego, ale nikt nie chciał się zgłosić do przetargu – wyjaśnia Zdunek. – Postanowiliśmy też zweryfikować otrzymaną wycenę w Regionalnym Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych. Tak, by nie było już żadnych wątpliwości. 5 września otrzymaliśmy pozytywną opinię. W październiku ponownie ustaliliśmy odszkodowania. Za mniejszą działkę jest to 1,25 mln zł, za większa 3,12 mln złotych.

Odszkodowania zapłaci miasto z pieniędzy wojewody. Kwoty będą pomniejszone o to, co spadkobiercom wypłacono już wcześniej. W efekcie za mniejszą działkę dostaną 474 tys. zł, a za większą 1,17 mln zł.

Powolne czy staranne miasto?

Tymczasem Wojewódzki Sąd Admninistracyjny orzekł niedawno, że w sprawie ustalenia odszkodowania miasto działało przewlekle i że miało to miejsce "z rażącym naruszeniem prawa”. Ratusz się broni.

– Najważniejsze było dla nas to, by poprowadzić postępowanie bardzo starannie, żeby nie dochodziło do ustalania odszkodowania po raz czwarty za tę samą nieruchomość – odpowiada Zdunek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lubelak
Gość
lenio
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubelak
lubelak (18 grudnia 2013 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ta kasa sie skonczy to przyjda z innym swistkiem. To jest dopiero biznes !!

Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2013 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trudno coś napisać na ten temat.

Słuchajcie znalazłem tutaj przed chwilą fajną stronkę która wyszukuje aktualne położenie danej osoby, wystarczy podać jej nr telefonu.
Nie wiem na jakiej zasadzie to działa ale super sprawa szczególnie gdy wybieracie się całą rodziną gdzieś na wycieczkę :) http://lokalizato.pl
 

Rozwiń
lenio
lenio (6 grudnia 2013 o 03:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co tu kpmentować. Durny kraj, durne prawo plus bardzo pazerni ludzie. Chyba nie chcialbym ich mieć za znajomych, a tym bardziej rodzinę.

Rozwiń
kr
kr (28 listopada 2013 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sąd powinien dowalić grzywnę ale nie miastu tylko konkretnym urzednikom, to by im się odechciało. Wycenić nieruchomość to można w kilka tygodni jak się chce, w kulki sobie lecą? Potem ludzie pozywają miasto, wygrywają przed sądem i to MY płacimy odszkodowania.

Rozwiń
wk
wk (28 listopada 2013 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kiedy w tym kraju ktoś zrozumie, że duzo taniej bedzie przeprowadzic reprywatyzacje i "odgórnie" dac tym ludziom jakis satysfakcjonujacy % wartosci zabranych im majatkow niz narazac budzet panstwa na duuuzo wieksze wydatki bedace wynikiem wyrokow sądowych ???

Taaaa, reprywatyzacja w Polsce ... :)))))
Zaraz PiS dojdzie do wladzy i zobaczysz fige z makiem.

 

PiS przy każdej okazji podkreśla, jak daleko jest od komuny, a od wszelkich jej przejawów się odcina. Jednocześnie w swoich wielu propozycjach politycznych czy gospodarczych nie tylko proponuje komunistyczne rozwiązania, ale jeszcze odwołuje się do tej symboliki.

No bo jak to możliwe, że partia rzekomo prawicowa powołuje się na tzw. "sprawiedliwość społeczną" (pojecie wypromowane przez niejakiego Karola Marksa), które to pojecie jest typowo socjalistycznym wymysłem i typowym pustym frazesem. Najczęściej używa się go wówczas gdy ktoś chce wyjaśnić dlaczego zamierza zrobić coś wbrew elementarnemu poczuciu sprawiedliwości. Tej normalnej sprawiedliwości ...

PiS na przykład jest przeciwny reprywatyzacji a to stoi w sprzeczności z poszanowaniem podstawowego prawa człowieka czyli PRAWA do własności. Ich propozycja przeprowadzenia referendum w sprawie reprywatyzacji nie ma nic wspólnego ze SPRAWIEDLIWOŚCIĄ. No ale PiS oczywiście powołuje się "sprawiedliwość społeczną" ... Przecież każdy myślący człowiek wie, że "sprawiedliwość" tak się ma do "sprawiedliwości społecznej" jak "krzesło" do "krzesła elektrycznego".

Dlaczego takie pojęcia jak poszanowanie PRAWA do własności oraz dążenie do tego, żeby SPRAWIEDLIWOŚCI stało się zadość nie zaliczają się do wartości wyznawanych przez PiS? To jest tragikomiczne! Prawica, która ma w dalekim poważaniu prawo własności i sympatyzuje ze związkami zawodowymi to dziwna prawica …

Kaczyński niby chce rozliczać PRL, ale robi to wybiórczo. Ma gdzieś dawne elity. Chce się przypodobać prostemu ludowi a ten oczywiście stanowi większość naszego społeczeństwa. Cała retoryka PiS'u i ich polityczny marketing jest skierowany do prostych ludzi. Kaczyński stwierdził, że w sprawie reprywatyzacji trzeba zrobić referendum, żeby biedni i ich potomkowie (czyli zasadniczo większość społeczeństwa) mogli zadecydować czy garstce byłych właścicieli i ich potomkom (w dużej części będącymi obecnie biednymi ludźmi) należy oddać zagrabione majątki lub raczej – co jest bardziej prawdopodobne w polskich warunkach - wypłacić mocno okrojone odszkodowania w jakiejkolwiek formie (ostatnia propozycja to 15%). A w referendum biedni i prości zawsze będą przeciwko reprywatyzacji z 2 powodów:
- w większości są za prości i leniwi, żeby chcieć i móc zrozumieć o co w tym chodzi,
- są biedni i w większości sfrustrowani i zawsze będą przeciwko dawaniu czegokolwiek komuś innemu niż im samym

Dlaczego kłamliwie wmawia się Polakom (m.in. ustami Jarosława Kaczyńskiego) że państwa nie stać na reprywatyzację? Że reprywatyzacja obciąży podatników? Że, jak to ujął Kaczyński, nie ma powodu, by biedny, polski podatnik płacił byłym właścicielom? Kto więc czerpał zyski przez 67 lat z używania cudzego majątku? Kto, w paskudnym, paserskim procederze handluje od 1989 roku tym majątkiem, mimo zastrzeżeń dawnych właścicieli i spadkobierców? Na co są przeznaczane zyski z tego paserstwa?

Prawo do własności jest obok prawa do życia i wolności jednym z podstawowych praw człowieka i stanowi podstawę ładu prawnego, moralnego i ekonomicznego. Prawo to potwierdza Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Polska, która zgodnie z zapisami ustawy zasadniczej jest państwem prawa, winna rozwiązać kwestię pozbawienia obywateli ich mienia. W procesie nacjonalizacji dokonanej w Polsce powojennej dokonywano naruszeń prawa, wydawano przepisy nie zgodne z obowiązującym porządkiem prawnym, jak również nie przyznano przewidzianych odszkodowań. Dekret o Reformie Rolnej był sprzeczny z ówczesną (przedwojenną jeszcze ale obowiązującą) konstytucją. Dlaczego Trybunał Konstytucyjny w tym kraju nie zajął się tą sprawa po 89 roku?

I żeby było jasne ... Nie czepiam się tej złodziejskiej hołoty z PO i Tuska bo leżącego nie będę kopal. W 2005 glosowałem na PiS bo na coś liczyłem i niestety srogo się zawiodłem. PiS nie dość, ze nic nie zrobił w sprawie reprywatyzacji to jeszcze wypowiadał się przeciwko niej. PO w obecnym kształcie zaraz zniknie z powierzchni ziemi i mam nadzieje, ze już niewiele więcej złego uda się im zrobić. A ten zakłamany Kaczyński rwie się do władzy i może ja osiągnąć a "po drodze" perfidnie oszukuje ludzi i stad ten mój bunt przeciwko niemu
.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!