sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Właściciel kamienicy domaga się eksmisji lokatorów. Proces pełen emocji

Dodano: 28 września 2016, 07:53
Autor: Daniel Drob

Sprawa lokatorów ze Skibińskiej budzi zainteresowanie mediów. Na zdjęciu Mariusz Kasprzak na sali sądowej (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Sprawa lokatorów ze Skibińskiej budzi zainteresowanie mediów. Na zdjęciu Mariusz Kasprzak na sali sądowej (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Mariusz Kasprzak, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Kośminek chce opróżnić z lokatorów swoją nieruchomość. Przed sądem domaga się eksmisji sześciu osób. Zdaniem Urzędu Miasta powództwo powinno jednak zostać oddalone.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wczoraj rozpoczęła się rozprawa dotycząca eksmisji mieszkańców kamienicy przy ul. Skibińskiej 5. Od maja właścicielem nieruchomości jest Mariusz Kasprzak, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Kośminek. Domaga się, by wyprowadziło się stamtąd sześć osób. Dowodzi, że zamieszkują trzy lokale bez umowy najmu oraz bez tytułu prawnego. Ponadto, jak napisał w pozwie, od 5 lat nie uiszczają opłat za korzystanie z mieszkania. Lokatorzy wcześniej wyjaśniali, że w ostatnim czasie nie płacili za czynsz, bo nie mieli kontaktu z ówczesnym właścicielem.

Nie wytrzymał

Budynek przy ul. Skibińskiej składa się z ośmiu mieszkań, Kasprzak domagał się wydania czterech lokali. Ostatecznie zrezygnował z eksmisji jednej z lokatorek, ponieważ w czerwcu sama zostawiła swoje 40-metrowe mieszkanie. Powodem jej wyprowadzki, jak mówiła w rozmowie z nami, były ciągłe wizyty nowego właściciela.

Jednym z argumentów jakich używa nowy właściciel usprawiedliwiający kontrowersyjne działanie jest zły stan nieruchomości. Pierwsze pismo jakie po zakupie kamienicy wysłał do lokatorów ostrzegało o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Wczoraj Mariusz Kasprzak wnioskował o wyłączenie jawności sprawy, sędzia Anna Wołucka-Ławnikowicz jednak odrzuciła jego wniosek. Mężczyzna na chwilę opuścił salę rozpraw, twierdząc, że źle się czuje, po kilku minutach jednak powrócił.

Podczas rozprawy miał nawet problem ze wskazaniem numerów mieszkań, z których powinni się wyprowadzić lokatorzy. To zdziwiło sędzię, która dopytywała jak to możliwe, że właściciel nie wie spod którego numeru chce eksmitować ludzi. Według Kasprzaka mieszkania w ewidencji nie mają przypisanych numerów. Mieszkańcy mieli sami je ponumerować. Tymczasem niektórzy spośród lokatorów są zameldowani pod tymi numerami od lat 70. ubiegłego wieku.

Dziury w procedurze

Na rozprawie obecna była radczyni prawna reprezentująca Urząd Miasta, który będzie musiał znaleźć dla eksmitowanych nowe mieszkania. – Nie doszło do wypowiedzenia umowy najmu, która powinna mieć miejsce w formie pisemnej. Z uwagi na to powództwo w tej sprawie powinno być oddalone – wyjaśniała Aneta Jóźwiakowska.

Według radczyni, jeśli budynek zagraża zdrowiu lokatorów, właściciel powinien zwrócić się do inspektora nadzoru budowlanego w sprawie lokali zamiennych. Tymczasem taki dokument nie wpłynął.
Groźba eksmisja to nie jedyny problem mieszkańców kamienicy przy Skibińskiej 5. Właściciel naliczył im idące w setki tysięcy złotych odszkodowania.

Długi idą w setki tysięcy

– Pierwszy raz przyszedł do kamienicy 11 maja. Powiedział, że będę musiała teraz płacić 1500 zł czynszu. Podczas kolejnej wizyty zażądał 240 tys. zł. Powiedział, że rozmawiał z prawniczką i należy mu się odszkodowanie za to, że tu mieszkaliśmy i niszczyliśmy mieszkania. Przychodził kilka razy, zawsze osobiście, za każdym razem żądał pieniędzy – mówiła nam dwa tygodnie temu Danuta Janisz, która mieszkała przy Skibińskiej do czerwca. Ostatecznie domaga się od niej 405 tys. zł.

Rada rozlicza

Wczoraj do żadnych rozstrzygnięć w sądzie nie doszło. Sprawa została odroczona do 17 listopada.
Mariusz Kasprzak jest przewodniczącym Zarządu Dzielnicy Kośminek. Wczoraj wieczorem odbyło się posiedzenie rady dzielnicy, a jednym z punktów obrad było rozliczenie Mariusza Kasprzaka z jego zachowania w tej sprawie. Gdy zamykaliśmy to wydanie gazety spotkanie trwało. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Kasprzak został odwołany ze swej funkcji.

Kamienica przy ul. Skibińskiej (fot. Dorota Awiorko/archiwum)
Kamienica przy ul. Skibińskiej (fot. Dorota Awiorko/archiwum)
Uczeń z Długiej :D
hak
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Uczeń z Długiej :D
Uczeń z Długiej :D (16 grudnia 2016 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój nauczyciel od wosu
Rozwiń
hak
hak (30 września 2016 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cenzura.sztandar ludu. ul.sadowa6???? skasowaliscie ciule
Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2016 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dr Mariusz Kasprzak Szanowna Państwo, Na podstawie art. 31 ustawy Prawo Prasowe zwracam się z prośbą o opublikowanie sprostowania informacji zawartej w artykule w/w. Informacje te wprowadzają czytelników w błąd. Oto tekst sprostowania: „Informuję, że pozew o eksmisję został wniesiony do sądu po to, aby zabezpieczyć niektórym mieszkańcom możliwość ubiegania się o lokal zastępczy lub socjalny, ze względu na ich sytuację materialną. Nie jest prawdą, jakoby dokonałem podwyżki czynszu lokatorom kamienicy przy ul. Skibińskiej 5, bowiem nigdy takiego dokumentu nie wystawiłem. Z kolei odszkodowania, żądam jedynie od tych osób, które podnajmowały mieszkania. Dla przykładu Pani Danuta Janisz podnajmowała innym osobom ok. 50 m2, tj. 3 lokale mieszkalne. Jednocześnie informuję, że nakaz opuszczenia kamienicy podyktowany był moją troską o bezpieczeństwo lokatorów, bowiem dysponuję ekspertyzą biegłych, która wskazuje, że kamienica nie nadaje się do dalszego zamieszkiwania i osoby ją zamieszkujące powinny natychmiast opuścić budynek, gdyż zagraża ich życiu i zdrowiu. Nadmieniam, że osoby zamieszkujące mieszkania przy ul. Skibińskiej 5 od 15 lat nie uiszczały czynszu poprzednim właścicielom budynku, którzy byli zastraszani. Uważam, że postawienie mnie w tak negatywnym świetle jest tylko i wyłącznie wynikiem zemsty najemców, którzy czerpali dochód z podnajmu, nie płacili czynszu i jeszcze zostali tym samym pozbawieni dodatkowego źródła dochodu. Niektóre z tych osób mają swoje domy i mieszkania tak jak Pani Janisz i jej syn (na podstawie zaświadczenie z Sądu Ksiąg Wieczystych). Ci państwo przed wyprowadzeniem dopuścili się zniszczenia mieszkań w następujący sposób tj. poprzecinana instalacja elektryczna, rury wodne zniszczone tak że trzeba od nowa kłaść nową instalację, zniszczona glazura w kuchni i łazience, wyrwane okna z ramami w taki sposób że została naruszona konstrukcja budynku.(ekspertyza biegłych sądowych z zakresu budownictwa) o całej tej sytuacji została powiadomiona Policja i Prokuratura która bada tę sprawę”.
Rozwiń
max
max (29 września 2016 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witaj w klubie. Też mnie uczył. 
Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2016 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ma się nim zająć Prokuratura skoro to członek PiS??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!