sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Lublin wyjeżdża z Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 lipca 2007, 19:26
Autor: PAWEŁ PUZIO

Decyzja zapadła. Wczoraj załoga Intrallu Polska dowiedziała się, że zarząd spółki złożył wniosek o upadłość z likwidacją.

A to oznacza koniec produkcji aut dostawczych w Lublinie.
Małżeństwo Krystyna i Józef Chrzanowscy od 28 lat są związani z fabryką. To ich jedyne źródło dochodu. - Już nie mamy siły po raz kolejny przeżywać takiego dramatu. Mam za sobą upadłość FSC, Daewoo a teraz Intrallu. Zostaliśmy bez środków do życia. Mamy dwójkę dorosłych dzieci, które się jeszcze uczą. Jak tu żyć bez pieniędzy i bez pracy? - pytają rozgoryczeni Chrzanowscy.
Pracę straci 350 zatrudnionych w zakładzie osób. Wczoraj załoga pikietowała przed bramą fabryki przy ul. Mełgiewskiej. - Od dwóch miesięcy słyszymy, że zarząd chce przeprowadzić upadłość z układem wierzycielskim. To stwarzało szansę na uratowanie miejsc pracy. Dzisiaj okazało się, że to były tylko bajki. Szelestow za upadłość obwinia wszystkich: wojewodę, prezydenta Lublina, marszałka województwa, sąd, tylko nie siebie - mówi Henryk Bieńczak, wiceprzewodniczący zakładowej "Solidarności”.

Zdaniem pikietujących sprawa jest ukartowana, aby wyprowadzić produkcję samochodów z Lublina. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Intrall chce uruchomić produkcję lublina w Rzeszowie przy tamtejszej WSK lub wyprowadzić do Rosji.
- Wczoraj złożyłem w sądzie wniosek o upadłość likwidacyjną. Czy będziemy produkować lublina w Rzeszowie lub w Rosji? Nie znam odpowiedzi na te pytania - mówi Stanisław Szelestow, prezes zarządu Intrall Polska.
Zadłużenie fabryki wynosi obecnie 24 mln zł, majątek - 11mln. Szelestow poinformował pracowników, że za lipiec otrzymają najwyżej 25-30 proc. pensji.
- W środę chcemy spotkać się z wojewodą Żukowskim i porozmawiać o przyszłości załogi. Dla nas najlepiej by było, aby sąd ogłosił jak najszybciej upadłość Intrall Polska. Niech do zakładu przyjdzie syndyk i uruchomi wypłaty pensji dla załogi z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych - dodał Bieńczak.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!