poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Wypadek autobusu MPK. Kierowca czeka na zarzuty

Dodano: 20 stycznia 2016, 06:16
Autor: jsz

Do wypadku doszło w sobotę rano przy ul. Ireny Kosmowskiej w Lublinie (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Do wypadku doszło w sobotę rano przy ul. Ireny Kosmowskiej w Lublinie (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Kierowca MPK, który w sobotę rozbił autobus na drzewie, jeszcze w tym tygodniu ma usłyszeć zarzuty. Może odpowiadać za zagrożenie spowodowania katastrofy komunikacyjnej.

46-latek może być niemal pewny, że usłyszy zarzut dotyczący spowodowania wypadku. Groziłoby mu wówczas do trzech lat więzienia. Śledczy zastanawiają się jednak, czy nie zarzucić mężczyźnie zagrożenia spowodowania katastrofy drogowej. Wówczas kierowca musiałby się z liczyć z karą do pięciu lat pozbawiania wolności.

– W zdarzeniu oprócz kierowcy ucierpiało sześć osób. Tyle trafiło pod opiekę lekarzy, ale pasażerów było więcej. Możliwe więc, że ktoś inny też odniósł obrażenia – mówi Paweł Kukuryk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin Północ. – Obecnie zastanawiamy się nad kwalifikacją prawną czynu.

Śledczy sprawdzają, jakie dokładnie obrażenia odnieśli pasażerowie autobusu linii 29.
– Gromadzimy dokumenty i przesłuchujemy świadków – dodaje prokurator Kukuryk. – Zwróciliśmy się również o opinię do biegłego. W tym tygodniu powinna zapaść decyzja dotycząca postawienia zarzutów.

Do wypadku doszło w sobotę rano przy ul. Ireny Kosmowskiej w Lublinie. Autobus marki Autosan jechał w kierunku ul. Paderewskiego. Kierowca wpadł w poślizg, wypadł z drogi i prawą stroną uderzył w drzewo.

 

WIDEO

– Autobus jechał pod górę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że biorąc pod uwagę warunki na drodze, poruszał się zbyt szybko – dodaje prokurator Kukuryk.

W sobotę rano sypał śnieg. Drogi były śliskie i miejscami oblodzone. Siedem osób poszkodowanych wypadku trafiło do szpitala. Nikt jednak nie odniósł obrażeń zagrażających życiu. Autobus nie nadaje się do użytku. Jego przód został zniszczony.

46-latek kierujący autosanem był trzeźwy. W MPK pracował od ok. dwóch miesięcy. Obecnie jest na zwolnieniu lekarskim. W najbliższym czasie zostanie przesłuchany w prokuraturze, gdzie będzie mógł przedstawić własną wersję wydarzeń.

Gość
Gość
Gość
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

rodziny osób poszkodowanych w wypadku proszę o pilny kontakt askrzypek12@gmail.com

Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W autobusach poduszka powietrzna montowana jest tylko dla kierowcy, bo gdyby nie daj Boże kierowca zginął to prokurator nie miałby komu zarzutów przedstawić........
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak jak zwykle winny jest tylko kierowca! Ale cała odpowiedzialność, powinna spaść na dwóch pseudo prezesików-którzy za wszelką cenę szukają oszczędności, zatrudniają kierowców na czas określony za psie pieniądze a jak przychodzi czas podpisania umowy bezterminowej ,to po prostu ich zwalniają i poszukują nowych naiwnych za 10,50zł na godzinę-jak ci biedni kierowcy mają zdobyć doświadczenie?
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CO ZA BZDURA! BEKNĄĆ POWINIEN ZARZĄDCA DROGI,A NIE KIEROWCA.ŻEBY PODJECHAĆ POD GÓRĘ 12-TONOWYM POJAZDEM TRZEBA SIĘ ROZPĘDZIĆ,ZWŁASZCZA NA ŚLISKIEJ NAWIERZCHNI...JAKBY AUTOBUS UTKNĄŁ W POŁOWIE PODJAZDU I SIĘ STOCZYŁ TO TEŻ WINA KIEROWCY????
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie tam dobrze odśnieżali jak takie warstwy śniegu na jezdni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!