sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Wypadek koło hali Nova. Nowe zarzuty dla kierowcy

Dodano: 29 stycznia 2016, 19:01

Rafał W. czeka na proces w areszcie. Sąd uznał, że jako kierowca jest groźny dla otoczenia
Rafał W. czeka na proces w areszcie. Sąd uznał, że jako kierowca jest groźny dla otoczenia

Są nowe zarzuty dla kierowcy, który po pijanemu wjechał w pieszych na przejściu przy hali Nova w Lublinie. Prokurator uznał, że zachowanie Rafała W. mogło doprowadzić do katastrofy. To oznacza, że mężczyzna musi się liczyć nawet z kilkunastoletnim wyrokiem.

Akt oskarżenia przeciwko 32-latkowi ma być gotowy w ciągu kilku dni. Początkowo mężczyzna miał odpowiadać za spowodowanie wypadku po pijanemu. Oznaczałoby to dla niego karę do 4,5 roku więzienia. Okazało się jednak, że obrażenia jednej z trzech potrąconych osób są poważniejsze niż pierwotnie sądzono. Poza tym powołany przez śledczych biegły uznał, że konsekwencje pijackiego rajdu Rafała W. mogły być znacznie bardziej dramatyczne. W tej sytuacji śledczy postanowili zaostrzyć zarzuty wobec 32-latka.

– Rafał W. usłyszał właśnie zarzut dotyczący spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – wyjaśnia Paweł Kukuryk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów. Odmówił składania wyjaśnień. Podtrzymał jedynie swoje dotychczasowe wyjaśnienia, które w praktyce potwierdzają jego winę.

32-latek prowadził pijany. Pod tym względem jest drogowym „recydywistą”. To oznacza, że musi się liczyć z karą do 12 lat więzienia.

 

WIDEO

W połowie listopada ubiegłego roku mężczyzna wjechał w pieszych na przejściu przy al. Tysiąclecia. Przechodnie mieli zielone światło. Rafał W. nie zwrócił na to uwagi. Staranował dwie starsze kobiety i lekko ranił trzecią osobę. Pozostali ledwo uniknęli potrącenia. Podczas późniejszego przesłuchania kierowca stwierdził, że praktycznie nie pamięta, co się stało. W chwili zdarzenia miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

U pasażera auta badanie wykazało o jeden promil więcej. Mężczyzna nie mógł samodzielnie wysiąść z auta. W takim stanie wraz z Rafałem W. jechał na swoją rozprawę rozwodową do Lublina. Panowie podróżowali z okolic Łukowa, ruchliwą drogą wojewódzką. Pili przed jazdą. Po drodze zatrzymali się jeszcze na wódkę.

Rafał W. czeka na proces w areszcie. Sąd uznał, że jako kierowca jest groźny dla otoczenia.

kmnb@wp.pl
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kmnb@wp.pl
kmnb@wp.pl (30 stycznia 2016 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinien dobrowolnie błagać sąd o dożywocie jako ochronę przed mścicielami, o ile ma instynkt samozachowawczy, gdyż lepiej żyć w zdrowiu w pensjonacie All Inclysive z wiktem, opierunkiem, opieką medyczną, edukacją i rozrywkami niż konać wprowadzony w nieodwracalną agonię lub zginąć gdzieś wykończony bez wieści.
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2016 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na takich pijackich skur**ieli (lub po dopalaczach) najlepiej od razu samosąd lub kulka w łeb!
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znowu "kilkunastoletnim"? Czy kilkudziesięcioletnim?
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kara śmierci - szkoda kasy na proces !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!