niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Pies zaklinował się w oknie. Właściciel zostawił go na balkonie (wideo)

Dodano: 28 czerwca 2015, 15:15

Kiedy strażacy chcieli zejść do psa z balkonu na wyższym piętrze, do domu wrócił właściciel
Kiedy strażacy chcieli zejść do psa z balkonu na wyższym piętrze, do domu wrócił właściciel

Młody pies pozostawiony przez właścicieli na balkonie, zaklinował się w oknie na 3 piętrze. Na pomoc wezwano strażaków

Do zdarzenia doszło w piątek po południu w bloku przy ul. Rycerskiej w Lublinie. Kilkumiesięcznego szczeniaka właściciele zostawili na balkonie na 3 piętrze. 

- Podczas ich nieobecności chciał przedostać się do mieszkania. Wskoczył na parapet z nadzieją, że dostanie się przez okno do środka. Niestety zaklinowała mu się łapa w uchylonym oknie. Piesek na nim zawisł - mówi Elżbieta Tarasińska z Lubelskiego Animalsa.

Szczeniak cierpiał z bólu. Próbował się uwlonić przez prawie pół godziny. Piski usłyszała wolontariuszka Lubelskiego Animalsa, która wezwała straż pożarną i policję.

Kiedy strażacy chcieli zejść do psa z balkonu na wyższym piętrze, do domu wrócił właściciel i wyswobodził zwierzę. 

Pies trafił do Przychodni Weterynaryjnej Lubelski Animals. Na szczęście nic groźnego mu się nie stało. Ma tylko obrzękniętą łapę. - Postaramy się, by ten psiak już nie wrócił do tych ludzi - kończy Elżbieta Tarasińska.

WIDEO

Więcej filmów z akcji można zobaczyć tutaj

Czytaj więcej o: Lublin Lubelski Animals
Gość
Gość
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 lipca 2015 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
piski uslyszala polowa bloku , a nastepnie wezwala pomoc . a Panidowydarzenia dolaczylawpozniejszymczasie . zmienianie faktow i oklaskow na swoja korzyscztskiego wypadku .bezczelnosc !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2015 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za serce właściciel zapłacił podwójną karę. Ulitował się nad niechcianym stworzeniem, a po wypadku utracił je. Zwierzę było zadbane. Karmione i pielęgnowane. To nikt inny tylko jego Pan uwolnił go z pułapki w pośpiechu jadąc i wbiegając na 6 piętro. Czy tak postąpiłaby patologia??? !!! Chyba nie! Języki ludzkie nie znają granic! Zastanówmy się!?
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2015 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak łatwo jest oceniać, ale tylko i wyłącznie PODŁÓG SIEBIE ponieważ pies, który uległ wypadkowi chciał dostać się do mieszkania sądząc, iż jest tam jego ukochany Pan. Pan przez dużą literę ponieważ zwierzę zostało przygarnięte przez tego człowieka na prośbę starszej pani która miała udać się do szpitala celem podjęcia leczenia. Źle się stało, że właściciel zostawił uchylone okno. Każdy popełnia błędy. Pies na balkonie miał zostawioną wodę do picia i karmę w misce oraz legowisko. Właściciel będąc w pracy nie został obojętny na jego los i w chwili otrzymania telefonu natychmiast udał się z pomocą. Ludzi sądzących pochopnie i oczerniających rzucających oszczerstwa na tego człowieka oraz szukających sensacji zamiast pomocy dopiero powinna spotkać KARA. Nie myślmy, że internet to tajemnica. Drogą elektroniczną można zidentyfikować każdy wpis a pomówienia są karalne.
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2015 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kujawy z właścicieli
Rozwiń
Gość
Gość (29 czerwca 2015 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na ul.Różanej 6 też mieszkają ludzie którzy z rana zostawiają psa na cały dzień na balkonie i dopiero wieczorem go wpuszcZają jak wrócą z pracy, takich ludzi powinna obowiązywać karą pieniężną na zwierzęta i zakaz trzymania jakichkolwiek zwierząt
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!