sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublinianie narzekają na pracę i drogi. Chwalą kulturę w mieście

Dodano: 9 sierpnia 2011, 17:54
Autor: Dominik Smaga

 (Archiwum)
(Archiwum)

Mieszkańcy Lublina zauważają w mieście poprawę – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie magistratu. Najbardziej narzekamy na rynek pracy i drogi, najmniej na kulturę.

Czy jest Pani/Pan zadowolony z faktu zamieszkiwania w Lublinie? Takie pytanie na początku czerwca usłyszało w słuchawce 600 mieszkańców. Jaki był wynik? "Zdecydowanie tak” odpowiedziało 38 proc. badanych, a "raczej tak” 39 proc. respondentów.

Ankietowani mieli też odpowiedzieć, czy w ciągu ostatnich trzech lat zauważyli poprawę w poszczególnych dziedzinach życia. Tu okazało się, że najbardziej narzekamy na rynek pracy, na którym zdaniem 57 proc. badanych sytuacja tylko się pogorszyła. Zdecydowanej poprawy dopatrzyło się tylko 9 proc. badanych.

Zaledwie 7 proc. uważa, że zdecydowanie poprawił się stan dróg, a 34 proc, że "raczej” się poprawił. Większego lub mniejszego pogorszenia stanu ulic dopatruje się 28 proc. respondentów. W przypadku bezpieczeństwa 42 proc. mówi o poprawie, 13 proc. o pogorszeniu. Jeśli chodzi o estetykę i czystość miasta poprawę zauważa 57 proc., a 11 proc. pogorszenie, w przypadku edukacji to odpowiednio: 55 proc. i 8 proc. ogólnej jakości życia 38 i 25 proc.

Najlepiej jest w kwestii oferty kulturalnej i rozrywkowej. Tu o poprawie mówi 67 proc. badanych a o pogorszeniu jedynie 5 proc.

13 proc. mieszkańców Lublina deklaruje, że bardzo interesuje się kulturą i sztuką, 65 proc. mówi, że trochę, 20 proc. raczej się tym nie interesuje, a 3 proc. w ogóle. Tymczasem średnia dla kraju to odpowiednio: 2, 26, 30 i 43 proc.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Aż 44 proc. badanych lublinian twierdziło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy byli w teatrze (średnia dla kraju 15 proc.). 58 proc. przyznaje się do wizyty na wystawie (w Polsce 12 proc.), a 68 proc. do uczestnictwa w koncercie (w kraju 19 proc.).

Magistrat chciał też sprawdzić, czy mieszkańcy znają hasło "Miasto inspiracji”, którym promuje się Lublin. Znało je tylko 16 proc. badanych. Ale kiedy ankieter pytał, czy badany słyszał takie hasło, wtedy 67 proc. udziela odpowiedzi twierdzącej, z czego 70 proc. badanym hasło to się podoba.

Ratusz zapowiada, że będzie starać się promować pozytywny wizerunek miasta wśród samych jego mieszkańców. Ma też regularnie pytać, co zmierza ku lepszemu, a co trzeba poprawić. – Takie badania wewnętrznego wizerunku chcemy powtarzać co dwa lata – deklaruje Mariusz Sagan, doradca prezydenta miasta.
Czytaj więcej o:
studentka
aron
KArr
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

studentka
studentka (11 sierpnia 2011 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Cr' timestamp='1312956943' post='512849']
nie ma żadnego bezrobocia, bo każdy komu zależy na pracy ją znajdzie. a że ktoś ma przerośnięte ego i chciałby zbijać nie wiadomo jakie kokosy będąc niekompetentnym to już jego problem

także rewolucję zacznij od siebie
[/quote]


Kończę studia wyższe nie po to żeby pracować w realu na kasie, nie ubliżając nikomu oczywiście. I nie są to studia typu socjologia czy kulturoznawstwo. Kończę prawo.
W ciągu 4 lat nauki nie byłam w stanie znaleźć pracy która pozwoliłaby mi zarobić. Nie mowię o tym że chcę zarabiać miliony. Chcę mieć pieniądze na normalne wydatki, których potrzebuje człowiek.

Z otwartymi ramionami przyjmują tylko na bezpłatne praktyki.....
Rozwiń
aron
aron (11 sierpnia 2011 o 06:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to ty chyba nie byłes na dworcu Warszawa Zachodnia
Rozwiń
KArr
KArr (10 sierpnia 2011 o 18:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='melo' timestamp='1312961613' post='512900']
Drogi w Lublinie to kompletna porażka władz. jeździsz jak po kartoflisku (jeśli wyjedziesz z korków). Dla porównania przykład Puław - 10 lat temu też było tam kiepsko, a dziś ciężko znaleźć w tym mieście ulicę o kiepskiej nawierzchni. A jak ktoś zaraz mi napisze że Puławy to miasto z innym budżetem bo tam są Azoty, odpowiadam że w Lublinie też były zakłady produkcyjne dające pracę ludziom, a dziś tylko centra handlowe się liczą.
[/quote]
Hehe tylko jakbyś tłumoku nie zauważył Lublin jest 8 razy większy niż pulawy ,a jeżeli w takiej mieścinie robi się drogi to są efekty bo to widać krążąc w kółko ,natomiast Lublin ma zdecydowanie o wiele więcej tych ulic ,a na to wszystko kasy od razu nie będzie ,,coś za coś ,, No jak już się tak chwalisz tymi Azotami ,to ja też : w Lublinie jest PERŁA ,LUBELLA ,SOLIDARNOŚĆ,IKEA( 2014),PORT LOTNICZY (2012),i wiele innych ...więc nie ma się co tak podniecać tą dziurą !!
Rozwiń
bambo75
bambo75 (10 sierpnia 2011 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='antyŻUK' timestamp='1312951594' post='512827']
Niech lepiej nie pytają a niech zobaczą jaki cyrk jest w wydziale komunikacji. Numerki (jest ich 110) kończą się przed 8 rano, zaś na obsługę czeka się do... 14. Miasto frustracji, a nie inspiracji.
[/quote]
Kurde!-ale coś tu jest nie tak! Skoro jest aż tak źle w Lublinie(bezrobocie,niskie płace,itp.) to dlaczego w Wydziale Komunikacji jest aż tyle ludzi??? Widać z tego,że "biedaków" z Lubelszczyzny jednak stać na samochody...
Rozwiń
Paul Woodgate
Paul Woodgate (10 sierpnia 2011 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wróciłem do Lublina, w którym się urodziłem, po prawie 10 latach. Doceniam jego potencjał, widzę szanse na jego rozwój, chciałbym tu zostać.

Trzeba przyznać, że oferta kulturalna jest ciekawa. Może nie są to propozycje, nazwijmy je masowe lub wielkiego formatu, jednak można tu znaleźć występy artystów z różnych krajów. Imprezy także są unikatowe. Więcej w lubelskim Zoomie:). Nie ma co się rozpisywać, bo i tak nie odda się tego co się dzieje. A dzieje się dużo:).

Jeżeli chodzi o infrastrukturę to coś tam się dzieje. Pomalutku, pomalutku, ale trwają jakieś prace. Myślę, że od strony rekreacyjnej jest co raz lepiej. Mam małe dziecko, więc "Słoneczny Wrotków" jest propozycją jak najbardziej mi odpowiadającą. O kwestię kulturalno-rozrywkową jakoś się nie obawiam.

Kwestie nepotyzmu na rynku pracy (a właściwie quasi rynku pracy) to coś, co według mnie wpływa bezpośrednio na poziom świadczonych usług (np. w administracji publicznej), a dalej pośrednio/bezpośrednio na zarządzanie naszym miastem. Temat mi bliski, opisano w artykule "Zawsze drugi, czyli jak szukałem pracy w urzędach, który chciałbym odświeżyć. Polecam też komentarze, które się pod nim pojawiły.

Kwestie gospodarcze - przyciąganie inwestorów - z tym chyba jest najsłabiej. Bez tego nie mamy szans, nie będę pisał, jaki ma to wpływ, bo to wszyscy wiemy.

Co do porządku/nieporządku na ulicach mogłoby być lepiej, ale w porównaniu do powyższych problemów, to nie tak duży problem.


PS. Polecam zapisanie się "Bezpłatnego serwisu informacyjnego Miasta Lublin: Miasto, Kultura, Sport, Student". M.in. dzięki tym sms-om z bieżącymi informacjami wiem co się dzieje w mieście (Strona Urzędu Miasta, zakładka "Wieści z Ratusza")
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!