wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublinianie nie boją się grypy

Dodano: 14 stycznia 2011, 20:07

 (archiwum)
(archiwum)

W lubelskich aptekach nikt nie pyta o maseczki. W ubiegłym "sezonie grypowym” brakowało ich w hurtowniach, teraz nikt ich nie chce, chociaż przypadki świńskiej grypy w kraju już zarejestrowano.

W Krakowie odnotowano kolejne przypadki tej choroby, jej ognisko się rozprzestrzenia, ale – jak widać, nie powoduje to paniki. – Są dodatnie temperatury i wirusy szaleją – zauważa Marcin Mazurek, mgr farmacji z Lublina.

– Jednak w ciągu ostatnich dni sprzedaliśmy zaledwie jedna szczepionkę. A mamy Vaxigrip, oryginalną francuską i holenderską Influvac. W ubiegłym roku codziennie pacjenci dzwonili i pytali o szczepionki, o maseczki, czekali na dostawę tego towaru. Teraz cisza. Także bardzo często pytali o antywirusowy lek – antybiotyk "Tamiflu”. To farmaceutyk sprzedawany tylko na receptę, jest dostępny. W ubiegłym sezonie były kłopoty z dostawami.

Jak dodaje M. Mazurek, jest nieco wzmożony popyt na witaminę "C” i na farmaceutyki łagodzące objawy grypy lub przeziębienia. Pacjenci kupują takie preparaty jak Cerutin, Rutinoscorbin oraz witaminy i środki z dodatkiem czosnku.

Farmaceuci również doskonale znają zasady profilaktyki i uczulają na nie klientów apteki.

– Przede wszystkim trzeba unikać źródła zakażenia – wyjaśnia M. Mazurek. – Bardzo ważne jest zachowanie higieny – trzeba myć dokładnie ręce, unikać dużych skupisk ludzkich i kontaktu z ludźmi, którzy już chorują. Poza tym warto wzmacniać organizm odpowiednią dietą, uzupełnioną farmaceutykami.

Najprościej kupić tabletki, ale też można odżywiać się racjonalnie i prowadzić zdrowy tryb życia. Do pracy iść piechotą, zamiast jechać zatłoczonym autobusem, dobrze i często wietrzyć mieszkanie, nie przegrzewać się. Warto też skorzystać skorzystać z naturalnego źródła witamin.

• Witaminę A zapewni marchew, pomidory, sałata, szczypior, pietruszka.
• Witaminę C zapewnią owoce – przede wszystkim cytrusy, ziemniaki, kiszona kapusta, natka pietruszki.
• Witaminy z grupy B są w kukurydzy, grochu, fasoli, szpinaku, pomidorach, ziarnach zbóż.

Jednak jeśli ktoś już poczuje się kiepsko, warto spróbować domowych sposobów leczenia. Ale – uwaga – taką terapię trzeba zacząć na początku choroby.

Zdecydowanie należy pójść się do łóżka na kilka dni. To bardzo ważne przy chorobach wirusowych. Pić napary z ziół – z lipy, z malin, czarnej porzeczki, gorące mleko z miodem.

Ale uwaga – niektórych miód podrażnia i wtedy dodają do tego łyżeczkę masła. Pić dużo soków owocowych. Plecy i piersi, także stopy nacierać maściami rozgrzewającymi. Temperatura oznacza, że organizm broni się przed infekcją, jej raptowne zbijanie środkami farmaceutycznymi nie zawsze jest pożądane.
Czytaj więcej o:
Adam
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (16 stycznia 2011 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Całe szczęście, że wygrał zdrowy rozsądek, a nie panika rozsiana przez farmakologiczne lobby.
Wszystko zależy od tego, jak się odżywiamy. Na lepszą odporność nie potrzeba nam szczepionek z rtęcią przeciw wirusowi, który został wyhodowany w laboratoriach. Człowiek potrzebuje normalnego pożywienia, a nie szprycowanego glutaminianem sodu, aspartamem, czy chociażby GMO. Najlepsze recepty na zdrowie można uzyskać od najstarszego pokolenia w rodzinie, a nie poprzez nachalne reklamy Rutinoscorbinu, czy innego chemicznego specyfiku. Taka prawda.
Pozdrawiam - świadomy, 21 letni obywatel RP.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!