sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublinianka szuka nowego dzierżawcy

Dodano: 17 marca 2009, 21:04

Skandynawski developer może przejąć tereny na Wieniawie. Dotychczasowy dzierżawca chce wycofać się z Lublina. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść już dziś.

- Szukamy nowego partnera - mówi Mariusz Szarecki, pełnomocnik Norweskiej Grupy Inwestycyjnej. - Przedstawiliśmy ofertę norweskiej firmie, która działa w branży developerskiej. W ciągu paru dni zdecydują, czy chcą wejść do Lublina. To możliwe, bo szukają w Polsce terenów inwestycyjnych.

Przedstawiciele NGI szacują, że realizacja inwestycji na Wieniawie może pochłonąć nawet 500 mln zł. Projekt przewiduje m.in. budowę nowego stadionu i obiektów handlowych.

Nie wiadomo, czy nowy inwestor będzie chciał go realizować w pełnym zakresie. Z pewnością nie może zrezygnować z utrzymywania KS Lublinianka. Taki wymóg stawia umowa, zawarta z miastem. W przypadku wstrzymania płatności na rzecz klubu, miasto może wypowiedzieć dzierżawę. Nie ma innej możliwości szybkiego rozstania się z NGI.

- Umowa zawarta przed laty, stawia Ratusz w mało komfortowej sytuacji - przyznaje Iwona Blajerska, rzecznik prezydenta Lublina.

W przyszłym tygodniu przedstawiciele magistratu spotkają się z pełnomocnikiem NGI. Nie mają dla Norwegów żadnej nowej propozycji. Ostatni raz obie strony spotkały się przed trzema miesiącami. Nie wiadomo dokładnie, o czym obie strony mają teraz dyskutować. Zdaniem urzędników, wina leży po stronie inwestora.

- Nie jesteśmy pewni, jakie są zamiary i możliwości NGI - dodaje Blajerska. - Za ich deklaracjami nie idą działania.

Nie występują z konkretnymi wnioskami i projektami. Jeśli inwestor chce realizować projekt, to taka taktyka jest zaskakująca.

Możliwe, że do ustalenia pozostanie tylko sposób rezygnacji z dzierżawy. Jeśli skandynawski developer nie zdecyduje się przejąć Wieniawy, NGI wycofa się z całego projektu. To oznacza natychmiastowe wstrzymanie finansowania klubu sportowego.
Czytaj więcej o:
inż. MAMOŃ
mak
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

inż. MAMOŃ
inż. MAMOŃ (18 marca 2009 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jeśli inwestor chce realizować projekt, to taka taktyka jest zaskakująca" ? CO TO NIBY MA ZNACZYĆ ? Zaskakujące dla urzedników jest to, że inwestor chce realizować projekt? Czyli mieli nadzieję, że może jednak iwestor projektu nie będzie realizował ? Żyjemy tu w Lublinie w oparach absurdu, jak sądzę.
Rozwiń
mak
mak (18 marca 2009 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to kolejny z przejawów sukcesu ówczesnego wice prezydenta zbysia wojciechowskiego wychodzący bokiem, a było ich kilka: włosi z halą na czubach, norwedzy ze stadionem na lublinioance, zamiast kina częsć handlową leclerca na zana, itp. cóż ten specteraz porabia ostatnio chyba na słuzbie w platformensach był
Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2009 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
weźcie się urzędasy do roboty i zróbcie plan zagospodarowania dla Wieniawy
Rozwiń
KSL
KSL (18 marca 2009 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego w tym miescie kazdy urzednik ma sport w d...? tyle mowili przed wyborami o sporcie, o tym, ze beda dofinansowania, ze cos w koncu bedzie sie dzialo w Lublinie! a teraz co? kazdy umywa raczki... a traca na tym najbardziej mieszkancy... jak mozna dopuscic do tego zeby najstarszy klub na Lubelszczyznie zniknal z mapy historycznej naszego miasta???!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
WuJo
WuJo (18 marca 2009 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od lat Lublin nie może albo nie chce zmobilizować różnej maści "inwestorów". Górki Czechowskie. pływalnia na Rucie, wielkie plany hipermarketów i późniejsze okrawanie inwestycji za symboliczne kary, to tylko przykłady niemocy albo celowego działania. Nikt nic nie może. Może jest potrzebny jakiś dyktator?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!