wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

„Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy”. Skandal na meczu Polska – Ukraina na Arenie Lublin

Dodano: 9 maja 2015, 21:41

(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

„Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy”. Baner o takiej treści zawisł na trybunach podczas meczu rugby Polska – Ukraina rozgrywanego w sobotę na Arenie Lublin. Mimo polecenia zastępcy prezydenta ochrona odmówiła jego zdjęcia. Zrobiło to dopiero pięć kobiet, które przyszły na mecz kibicować

Dwie płachty z napisem w języku polskim i ukraińskim pojawiły się na trybunach już w pierwszej połowie meczu. – Po konsultacjach telefonicznych z prezydentem Krzysztofem Żukiem podjąłem decyzję o zdjęciu banerów ze skrajnie prawicowymi hasłami nawołującymi do nienawiści – relacjonuje Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina.

Okazało się jednak, że nie jest to takie proste. Pracownicy agencji ochraniającej mecz weszli do sektora, gdzie wisiały banery i usłyszeli od przebywających tam osób, że jeśli zostaną zdjęte, to ich autorzy będą się bić.

Zastępca prezydenta twierdzi, że za wszelką cenę chciał uniknąć rozwiązania siłowego. Jednak nadal domagał się od pracowników agencji usunięcia obraźliwych haseł. – Ale odmówili tłumacząc, że nie mają gazów łzawiących. Policja nie mogła zaś interweniować, ponieważ nie dostała pisemnego wniosku od firmy ochroniarskiej – mówi Krzysztof Komorski.

Wtedy inicjatywę przejęło pięć kobiet. To właśnie one zdjęły płachty. – Kibice wcale nie byli tak agresywni, jak można się było spodziewać – relacjonuje jedna z nich. – Oczywiście zwyzywali nas od ruskich k....w, ale do bójki się nie rwali – dodaje.

– Po meczu przeprosiliśmy naszych przyjaciół ukraińskich. Wręczyliśmy im prezent, którym było dwóch obejmujących się rugbistów z Polski i Ukrainy – mówi Robert Małolepszy, sekretarz Polskiego Związku Rugby.

Dlaczego dziewczyny zareagowały i wyręczyły ochroniarzy? – Stadion nie jest miejscem, by nawzajem się obrażać. Spodziewałabym się raczej solidarności z krajem, który właśnie stracił kawałek siebie – odpowiada jedna z nich. Dodaje, że cała sytuacja wyglądała jakby lubelskim stadionem rządziła grupa 20-30 osób. – I mogą obrażać, ustalać swoje zasady, a koledzy z firmy ochroniarskiej zdejmą plakietki i pójdą do domu. Trochę wstyd – dodaje.

Organizatorem sobotniego meczu był co prawda Polski Związek Rugby, ale to Arena Lublin wynajęła firmę ochroniarską Impel Security. Z przedstawicielami tej ostatniej nie udało nam się wczoraj skontaktować.

– Apeluję, aby kawałek ścierki z tym oczywiście bulwersującym hasłem, nie przysłonił prawdziwego obrazu tego święta sportu. Na stadionie było z 6-7 tys. osób wzorowo się zachowujących, klaszczących podczas hymnu ukraińskiego czy oklaskujących zawodników z Ukrainy po ich udanych akcjach – dodaje Robert Małolepszy z Polskiego Związku Rugby.

Gość
Gość
Gość
(62) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lutego 2016 o 00:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie kurwa skrajnie prawicowe?! to te bandersyny z "prawego sektora" są faszystami, którzy mordują teraz lud Donbasu i nas tez by znowu chcieli zabijać, a nie zapominajmy że ten pseudokraj jest dużo większy od Polski i ma większą armię. To oni jak juz są naszym wrogiem a nie Rosja
Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jak banderowcy nam jechali po całemu to było dobrze
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2016 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do czego doszło żeby ukraińskie bydło rozporządzało się na polskich obiektach?
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2016 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To co robią władze jest zmachem na Polskę - BRAWO AGENCJA OCHRONY! Drodzy Państwo, wiecie jak będzie? Jesli kiedy kolwiek uda się chociaż część Kresów odebrac, to Ci co najgłosniej krzyczą i przeklinają, tych którzy mówią prawdę i powrotu ZIEM POLSKICH do macierzy, będą sobie wszystkie zasługi przypisywać. Obłuda k**rwa obłuda
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2015 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (62)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!