poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Mają dość uciążliwej wytwórni asfaltu. Konflikt wraca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2011, 17:41

Mieszkańcy zarzucają Budimexowi, że budując wytwórnię nie dostosował się do wymogów decyzji środowis
Mieszkańcy zarzucają Budimexowi, że budując wytwórnię nie dostosował się do wymogów decyzji środowis

Wraca konflikt wokół wytwórni asfaltu w dzielnicy Hajdów-Zadębie. Okoliczni mieszkańcy zagrozili zablokowaniem wjazdu do jednego zakładów. Po interwencji Ratusza protest zawieszono, a na miejsce wybrali się kontrolerzy z nadzoru budowlanego.

W rejonie ul. Metalurgicznej powstaje kilka wytwórni mas bitumicznych. Inwestują tam m.in. Skanska i Polski Asfalt. Z budowy własnego zakładu wycofała się firma Masfalt. Produkcję uruchomił za to Budimex. Doprowadziło to do kolejnego, gwałtownego protestu. Okoliczni mieszkańcy zagrozili, że zablokują dojazd do firmy. Interweniowały władze miasta. Wczoraj przedstawiciele Ratusza spotkali się z protestującymi.

– Obiecano nam, że w sobotę nielegalny wjazd do wytwórni od strony ul. Mełgiewskiej zostanie zamknięty – mówi Jacek Sałasiński, przedsiębiorca z dzielnicy Hajdów-Zadębie.

Protestujący przypominają, że zgodnie z planem wjazd miał prowadzić od strony ul. Metalurgicznej czyli dalej od ich zabudowań. – Tymczasem ciężarówki wjeżdżają od ul Mełgiewskiej, niszcząc nawierzchnię – dodaje Sałasiński. – Dokucza nam m.in. hałas, opary i nieprzyjemne zapachy. Ruch jest ogromny. Mniej więcej 2 samochody co 5 minut.

Wytwórnia Budimexu jest tymczasowa. Miała działać do 2016 roku, ale po lipcowych protestach mieszkańców magistrat wynegocjował jednak kompromis. Zakład obsługujący budowę ul. Mełgiewskiej zostanie zamknięty tuż po zakończeniu przebudowy ul. Mełgiewskiej. Później miasto zaproponuje spółce inną lokalizację.

Sprawa byłaby rozwiązana, gdyby nie bezprawne, zdaniem protestujących, działania Budimexu.

– Rozpoczęli produkcję jeszcze przed uzyskaniem prawomocnego pozwolenia na użytkowanie – mówi Sałasiński.
O sprawie powiadomiono nadzór budowlany.

– Po tych sygnałach wysłaliśmy kontrolę – mówi Robert Lenarcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. – Sprawdzimy, czy zakład działa zgodnie z przepisami.

Mieszkańcy zarzucają Budimexowi, że budując wytwórnię nie dostosował się do wymogów decyzji środowiskowej.
– Nie zamontowano zwilżaczy, więc znad zakładu unosi się pył – wylicza Sałasiński. – Plac nie został wyłożony betonowymi płytami. W rezultacie deszczówka, zamiast do separatora może zbierać zanieczyszczenia i wsiąkać w ziemię. Brakuje też odpowiedniego zabezpieczenia kruszywa. Rozumiem, że to dzielnica przemysłowa, ale i tu obowiązują pewne normy.

– Dojazd od ul. Mełgiewskiej był dojazdem tymczasowym, koniecznym na czas wykonania drogi dojazdowej nr 7 wzdłuż ul. Metalurgicznej – mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimexu. – Dziś przekładamy ruch na wjazd docelowy od ul. Metalurgicznej. Nie jest prawdą, że realizację inwestycji rozpoczęliśmy przed uprawomocnieniem się niezbędnych pozwoleń.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Rychu
Gość
do wiecznie narzekajacych
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rychu
Rychu (7 września 2011 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wytwórnia asfaltu - no to nam się trzecia w Polsce narodziła po Lotosie i Orlenie. Fiu fiu Jak się zaczyna o czymś publicznie pisać to trzeba najpierw troszku poczytać o tym o czym się pisze ...
Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2011 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='do wiecznie narzekajacych' timestamp='1315033666' post='525497']
Nikt ludziom nie kazal sie budowac w przemyslowej czesci miasta. Ale w burakowie tak juz jest.
[/quote]
Skoro tobie to nie przeszkadza - zamień się z kimś tam mieszkającym... co, nie? A dlaczego? Innym może śmierdzieć toksycznymi oparami, chwili spokoju i ciszy mieć nie muszą - byle by NIE TY?
Ja tych ludzi P O P I E R A M, bo już czas najwyższy, aby nasi przedsiębiorcy (także i administracja państwowa) nauczyli się, że nie oni, ich interes i zyski są najważniejsze - że MUSZĄ także przestrzegać przepisy środowiskowe. Jeżeli im się to nie podoba - won z interesem! Bo właśnie takie postępowanie, lekceważenie wszystkich dookoła - jest PRAWDZIWYM BURACTWEM... bo można pogodzić przemysł z osiedlami, trzeba TYLKO CHCIEĆ. Jeżeli, bywa - nie można - to należy przemysł od osiedli odizolować!!! Ale, jeżeli chce się mieć zyski bez inwestowania - takie konflikty będą narastały, ludzie - I BARDZO DOBRZE ŻE TAK JEST - zaczynają nareszcie się bronić... przed takimi, jak ty.
Tak nawiasem - tam ludzie mieszkali jeszcze przed powstaniem strefy przemysłowej...
Rozwiń
do wiecznie narzekajacych
do wiecznie narzekajacych (3 września 2011 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt ludziom nie kazal sie budowac w przemyslowej czesci miasta. Ale w burakowie tak juz jest.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!