czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Majątek za książki

Dodano: 15 sierpnia 2002, 17:50

Komplet nowych podręczników do I klasy podstawówki kosztuje 120 zł (z ćwiczeniami i zeszytem lektur 144 zł), za książki do I klasy gimnazjum rodzice muszą zapłacić ponad 370 zł. Kogo stać na taki wydatek?

A wydatki zaczynają się już od zerówki. „ABC sześciolatka” kosztuje 78,50 zł. Komplet do drugiej klasy podstawówki – 129 zł (z ćwiczeniami 145,80 zł), do trzeciej – 132 zł.
– Często klienci kupują tylko ćwiczenia i mówią, że z książek dziecko będzie korzystać wspólnie z kolegą albo, że ma podręczniki po starszym rodzeństwie – zauważa Paulina Karbowska z lubelskiej księgarni Eureka przy ul. Lipowej.
Magda Szpitun w tej chwili pójdzie do III klasy LO im. Zamoyskiego w Lublinie. – Jeszcze nie kupowałam córce podręczników – mówi Lidia Szpitun, mama Magdy. – Co roku w liceum Magdy używane podręczniki sprzedają starsi uczniowie i teraz też czekamy, że przynajmniej część uda się kupić. Później będziemy biegać za tymi tytułami, których się nie dostało. Bardzo drogie są podręczniki językowe, ale te koniecznie trzeba mieć nowe, bo zawierają ćwiczenia.
Grażyna Kozłowska z lubelskiej księgarni Domu Książki przy ul. Braci Wieniawskich w Lublinie podlicza ceny podręczników do I klasy gimnazjum.
– Na nowy komplet trzeba wydać 371,43 zł – informuje. – Do tego możemy doliczyć wydatek na zeszyty i inne artykuły szkolne co wyniesie dodatkowo ok. 45 zł. To bardzo dużo.
W tej księgarni można także zaopatrzyć się taniej. Tu sprzedawane są również używane książki. – Ceny kształtują się od 3 do 9 zł – informuje G. Kozłowska.
– Nie wiem czy stać mnie będzie na kupno nawet używanych podręczników – mówi matka trójki dzieci w wieku szkolnym. – Pół roku temu zwolniono mnie z pracy. Z pensji męża ledwie starcza na życie.
Zdania są zgodne – podręczniki są bardzo drogie. Taką opinię wyrażają nie tylko rodzice, którzy kupują je dla dzieci, nie tylko księgarze, którzy wypatrują klientów lecz także nauczyciele.
– To prawda, są bardzo drogie – potwierdza Barbara Sosnowska, polonistka ze Szkoły Podstawowej nr 42 w Lublinie. – Nauczyciele też muszą je kupować, więc orientujemy się w cenach. Co robić, żeby było taniej? Wiem, że u nas komitet rodzicielski nawiązał bezpośredni kontakt z wydawcami, którzy zobowiązali się przysłać część podręczników bezpłatnie, dla biedniejszych dzieci. Na przełomie sierpnia i września będzie organizowany skup książek używanych. Czy są uczniowie, którzy kupują tylko ćwiczenia? Są tacy, którzy nawet tego nie mają i często robimy dla nich odbitki kserograficzne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO