poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Mąka i cukier znikają ze sklepów. Ludzie kupują na zapas

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 marca 2011, 19:23
Autor: Paweł Puzio

Wzięłabym więcej, ale mnie nie stać. Podobno cukier i mąka mają mocno podrożeć – mówi Zofia Stanisła
Wzięłabym więcej, ale mnie nie stać. Podobno cukier i mąka mają mocno podrożeć – mówi Zofia Stanisła

Kilogramy cukru i mąki błyskawicznie znikają ze sklepowych półek. Ludzie robią zapasy, bo boją się dalszego wzrostu cen. Według handlowców, niepotrzebnie wpadają w panikę.

Zofia Stanisławek kupiła wczoraj w "Biedronce” 7 kilogramów mąki. – Wzięłabym więcej, ale mnie nie stać. Robię zapasy, bo podobno cukier i mąka mają mocno podrożeć – mówi pani Zofia, emerytka z Lublina.

– Żona mi kazała kupić 10 kilo cukru. Tak na zapas. Wszyscy mówią, że cukier ma być po 5 złotych za kilogram – dodaje Jan Kostrzewski z Lublina.

Efekty już widać, bo sklepy, szczególnie te dyskontowe, nie nadążają z dostawami. – Najpierw ludzie zaczęli wykupywać cukier. Teraz mąkę. Normalnie w ciągu dnia sprzedajemy paletę cukru. Teraz paleta znika w ciągu dwóch godzin – mówi szefowa jednego z tanich sklepów.

Tydzień temu w tanim markecie kilogram mąki kosztował 1,19 zł, wczoraj już 1,45 zł. Jeszcze bardziej podrożał cukier. Tydzień temu za kilogram płaciliśmy 3,40, wczoraj już 3,99 zł. Niektóre z sieci, aby utrzymać ciągłość sprzedaży, sięgnęły do sprawdzonych metod.

– Musieliśmy wprowadzić limit sprzedaży cukru do 30 kilogramów na osobę. Doszły do nas słuchy, że drobni przedsiębiorcy, wykupują w marketach tani cukier, aby go sprzedawać drożej – mówi Michał Sikora, rzecznik prasowy sieci Tesco.

Zdaniem Sikory, rynkowa panika, to mechanizm, który sam się nakręca. – Klienci kupują cukier, bo ma być drożej, a jest drożej, bo znacznie wzrósł popyt – tłumaczy.

Co na to producenci?

– W Polsce generalnie brakuje cukru, ponieważ Unia Europejska ustaliła dla naszego kraju limity produkcyjne w wysokości ok. 1,4 mln ton cukru. A to za mało w stosunku do faktycznych potrzeb szacowanych na ok. 1,6 mln ton – mówi Aleksandra Paulska, rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej SA.

– Te brakujące 200 tys. ton cukru trzeba do Polski sprowadzić, ale ceny na świecie są tak wysokie, że nie opłaca się tego robić – dodaje.

Podobnie jest z mąką.

– Zaczyna nam brakować ziarna dobrej jakości. Trzeba je sprowadzić z USA. W 2010 roku tona pszenicy kosztowała 420 zł. Teraz młyny płacą za nią nawet po 1000 złotych. Z tego powodu ceny mąki będą rosnąć – mówi Jadwiga Radkiel ze Stowarzyszenia Młynarzy RP w Warszawie.

Jednak, zdaniem producentów, kupowanie na zapas nie ma sensu. – Zapasy cukru, jakie posiada KSC SA są typowe dla tej pory roku – przekonuje Aleksandra Paulska.

– Nie widzę podstaw do paniki – usłyszeliśmy w jednym z młynów w Piaskach. – Ziarna nam nie brakuje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
:)
Gość
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 marca 2011 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='' timestamp='1299783883' post='448934']
Mąki nie kupuję. Zboże przemielone w mojej obecnóści u świetnego młynarza jest najwyższej jakości.Tak więc wiem co jem-nie takie g.... jak myślisz. Trzeba wiedzieć od kogo kupujesz-czy aby nie od jakiejś czarownicy...
[/quote]
Ha!Ha! -tak się składa,że mieszkałem na wsi ponad 30 lat i nie raz bywałem we młynie i widziałem jak mielą zboże i ślady mysz i szczurów,bo przecież młyn to "raj dla gryzoni". Nie przejmuj się zanadto tą "higienicznością" ,bo zwariujesz od nadmiaru emocji!
Rozwiń
:)
:) (10 marca 2011 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mąki nie kupuję. Zboże przemielone w mojej obecnóści u świetnego młynarza jest najwyższej jakości.Tak więc wiem co jem-nie takie g.... jak myślisz. Trzeba wiedzieć od kogo kupujesz-czy aby nie od jakiejś czarownicy...
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2011 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='' timestamp='1299762779' post='448810']
Kupione pierogi,kluski,paszteciki,gołąbki,naleśniki itp. nigdy nie dorównają smakiem moim domowym. Nie liczę czasu,włożonego wysiłku ani produktów. Za to jem wszystko bez obaw,że ktoś lepił je w niehigienicznych warunkach,z brudem za paznokciami czy zrobił coś celowo dla "dodania" smaku. Nie chcę nikomu obrzydzać tych produktów bo to kwestia smaku i wyboru,a ludzie idąc na łatwiznę lub z konieczności korzystają z dobrodziejstw gastronomii.Ja pozostanę bez względu na koszty przy tradycyjnej kuchni polskiej.
[/quote]
Idąc Twoim tokiem myślenia,że kupione pierogi mogą być robione w niehigienicznych warunkach,to zapytam Ciebie: skąd masz 100% pewności,że mąka,którą kupiłać na pierogi które sama ulepisz nie była "skażona" myszami w młynie? Nie przejmuj się bo: "na g*wno nie trzeba dobrego materiału" To tak,jak ludzie kupują "u wiejskiej babki na targu świeże mleko i ser". Otóż ludzie są mega-naiwni ,bo nie zdają sobie sprawy,że taka stara babka-przekupka może przez jakieś stare majtki mleko cedzić i ser wyciskać... Oczywiście: na pewno są rolnicy czyści i kulturalni-ale nie wszystkim można ufać...
Rozwiń
:)
:) (10 marca 2011 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='bambosh' timestamp='1299759686' post='448784']
Współczesna "gospodarność" wygląda trochę inaczej niż ta,co kiedyś. No bo ciekawy jestem,która gospodyni ulepiła by Ci pierogów z serem za 4zł/kg lub makaronu za 2,40zł/kg i to z jej własnych produktów?
[/quote]

Kupione pierogi,kluski,paszteciki,gołąbki,naleśniki itp. nigdy nie dorównają smakiem moim domowym. Nie liczę czasu,włożonego wysiłku ani produktów. Za to jem wszystko bez obaw,że ktoś lepił je w niehigienicznych warunkach,z brudem za paznokciami czy zrobił coś celowo dla "dodania" smaku. Nie chcę nikomu obrzydzać tych produktów bo to kwestia smaku i wyboru,a ludzie idąc na łatwiznę lub z konieczności korzystają z dobrodziejstw gastronomii.Ja pozostanę bez względu na koszty przy tradycyjnej kuchni polskiej.
Rozwiń
bambosh
bambosh (10 marca 2011 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='' timestamp='1299753598' post='448730']
To specyficzne podejście "gospodyni" do tego typu zajęć. Nie każdy może sobie na to pozwolić chociażby ze względów finansowych. Ja cenię sobie gospodarność.
[/quote]
Współczesna "gospodarność" wygląda trochę inaczej niż ta,co kiedyś. No bo ciekawy jestem,która gospodyni ulepiła by Ci pierogów z serem za 4zł/kg lub makaronu za 2,40zł/kg i to z jej własnych produktów?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!