poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mały człowiek pochowany

Dodano: 20 stycznia 2006, 19:00
Autor: Rafał Panas

Nienarodzone dziecko złożono wczoraj do grobu na cmentarzu komunalnym na Majdanku. To pierwszy taki pochówek w Lublinie, a drugi w kraju.
Dziecko zmarło w łonie matki. Nie wiadomo, czy było chłopczykiem czy dziewczynką. Ciało przekazał do pochówku szpital im. Jana Bożego w Lublinie. Rodzice chcą pozostać anonimowi.

Wczoraj w cmentarnej kaplicy, obok dużej trumny zmarłego dorosłego, stanęła biała trumienka. - Poprosiłem pewną rodzinę, żeby w grobie, obok ich bliskiego, można było złożyć zwłoki dziecka. Zgodzili się, za co im serdecznie dziękuję - mówi ksiądz Ryszard Podpora, duszpasterz kaplicy cmentarnej i jeden z inicjatorów pogrzebów dzieci nienarodzonych.
To pierwszy taki pogrzeb w Lublinie. W Polsce podobny odbył się w Warszawie w październiku ubiegłego roku.
- Na problem pochówku zmarłych nienarodzonych i anonimowych dzieci zwrócił uwagę Piotr Cioczek, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. Pochówek tych dzieci odbędzie się, kiedy taką potrzebę zgłosi firma pogrzebowa - mówił ks. Podpora na listopadowej konferencji prasowej.
Ciała zmarłych wcześniaków lub płodów często traktowane są jak odpady pooperacyjne, które pali się w przyszpitalnych spalarniach. Rodzice mogą jednak odebrać ciała i pochować je na cmentarzu. Ale nie wszyscy to robią. Stąd pomysł Kościoła i władz miasta na pogrzeby dzieci nienarodzonych.
Czy kolejne będą chowane w specjalnej katakumbie z pomnikiem zaprojektowanym przez Marka Piątkowskiego? Budowa może ruszyć już wiosną. - Taki pomnik będzie symbolem, przy którym każdy będzie mógł pomodlić się i zapalić lampkę - tłumaczy ks. Podpora.
Jest jednak problem - taki grób musiałby być otwierany przy każdej ceremonii, co trudno pogodzić z rygorystycznymi przepisami sanitarnymi. Dlatego składanie ciał dzieci nienarodzonych do grobów wraz z dorosłymi zmarłymi lub do pustych kwater dziecięcych wydaje się najlepszym rozwiązaniem.
- Wrażliwość na bezbronnych, którzy nie mogą się o siebie zatroszczyć, jest testem naszego humanitaryzmu. Na duchu podnosi świadomość, że niezależnie od dyskusji o aborcji, mamy szacunek dla tych, do których rodzina się nie przyznała - mówił w listopadzie ks. prof. Andrzej Szostek, etyk i były rektor KUL.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!