Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

17 stycznia 2009 r.
18:32
Edytuj ten wpis

Małżeństwo zatruło się czadem

Autor: Zdjęcie autora (łm)
0 9 A A

Lekarze walczą o życie mężczyzny, który dzisiaj po południu w mieszkaniu przy ul. Obrońców Pokoju, zatruł się tlenkiem węgla. Do szpitala trafiła też jego żona.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Jak informują strażacy do zdarzenia doszło około godziny 17. Mężczyzna zasłabł w łazience. W wannie znalazła go nieprzytomnego żona. Jego stan jest bardzo ciężki. Kobieta z objawami podtrucia również trafiła do szpitala.

Strażacy podejrzewają, że przyczyną tragedii był nieszczelny piecyk albo zatkany przewód kominowy. Ustalane są szczegóły wypadku.

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Adam / 2 marca 2009 o 13:34
Należy się zastanowić nad celem stosowania czujników. Ich zadaniem jest wykrywanie tlenku węgla w pomieszczeniach. Gaz ten jest produkowany przy niezupełnym spalaniu, którego powodem jest zbyt mała ilość tlenu (powietrza) niezbędnego do spalania w pomieszczeniu.
Radzę zastanowić się czy ma sens stosowanie czujników ostrzegających przed czadem i życie w ciągłym stresie i gotowości do wybiegnięcia na korytarz przy każdorazowym uruchomieniu się alarmu (zakładając że bateria i urządzenie będą sprawne) , czy nie lepszym rozwiązaniem jest usunięcie (wyeliminowanie) przyczyny niebezpieczeństwa, czyli usprawnienie wentylacji tzn. zapewnienie dopływu świeżego powietrza na potrzeby wentylacji i spalania oraz zapewnienie wyciągu usuwającego zanieczyszczenia z pomieszczenia.
Wystarczy raz zainwestować w skuteczny i stosunkowo niedrogi system wentylacji żeby na zawsze cieszyć się świeżym i bezpiecznym powietrzem w mieszkaniu. W celu usprawnienia wentylacji należy wykonać następujące czynności:
- zamontować w pokojach nawiewniki, dzięki którym nawet przy szczelnym zamknięciu okien uzyskujemy nawiew świeżego powietrza do mieszkania w optymalnej ilości;
- zapewnić przepływ powietrza do pomieszczeń pomocniczych (drzwi wewnętrzne powinny posiadać odpowiednio wykonane otwory)
- zamontować kratki wentylacyjne na przewodach wentylacyjnych
Obecnie na rynku wiele firm świadczy specjalistyczne bezpłatne porady dotyczące tego problemu,
Polecam: alfredmoll.pl
Należy się zastanowić nad celem stosowania czujników. Ich zadaniem jest wykrywanie tlenku węgla w pomieszczeniach. Gaz ten jest produkowany przy niezupełnym spalaniu, którego powodem jest zbyt mała ilość tlenu (powietrza) niezbędnego do spalania w pomieszczeniu.
Radzę zastanowić się czy ma sens stosowanie czujników ostrzegających przed czadem i życie w ciągłym stresie i gotowości do wybiegnięcia na korytarz przy każdorazowym uruchomieniu się alarmu (zakładając że bateria i urządzenie będą sprawne) , czy nie lepszym rozwiązaniem jest u... rozwiń
Avatar
KASIA / 3 lutego 2009 o 09:18
jAK SIĘ NAZYWA I GDZIE MOŻNA KUPIĆ TAKI TERMOMETR?
Avatar
kasia / 3 lutego 2009 o 09:16
zorientowany napisał:
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To samo dzieje się jeżeli dach jest bardzo rozgrzany słońcem. Szczególnie mocno zjawiska te występują na wieżowcach, bo przewody kominowe projektowano dawniej niewłaściwie i błędnie..

Często też brak jest właściwego dopływu świeżego powietrza do mieszkania (np. zbyt nowoczesne i szczelne okna).

Pojawia się cofka spalin.

Ale na to zjawisko kominiarze z reguły nie trafiają i protokół jest OK bo "cug" zmierzony przez nich prymitywnymi metodami jest akurat dobry. Przy cofce nie ma znaczenia jakaś tam niewielka nieszczelność rury wylotowej od piecyka, bo sam piecyk ma u góry i u dołu budowę całkowicie otwartą ( tak musi być żeby zwiększyć ciąg ) i cofka zawsze wydostanie się na łazienkę.

Oczywiście wszyscy ze Spółdzielnią włącznie "umywają ręce".

TAK JEST W CAŁYM KRAJU.

Jak się chronić ?
Nie kąpać się przy wiatrach i do 12 - 14tej kiedy to słońce rozgrzewa dach. Co parę chwil sprawdzać dłonią czy z górnych szczelin piecyka nie ma gorącego wydmuchu wstecznego ( nie tylko z tych szczelin ). Dobrze, żeby robiła to druga osoba mająca suche ręce – bo lepiej czuje temperaturę wydmuchu.
Jeżeli wydmuch zaczyna parzyć w rękę ( 45 - 50 stopni ) to należy natychmiast przerwać kąpiel.

Przed kąpielą też warto sprawdzić przez np. 1 minutę pracy piecyka czy nie zaczyna się cofka. Jeżeli tak to należy zrezygnować z kąpieli.

Zajmuję się tym od wielu lat. Czujniki tlenku węgla itp są mało skuteczne. Osobiście mam zainstalowany dobrej jakości specjalizowany termometr elektroniczny z czujnikiem temperatury przy szczelinach górnych piecyka. Przy braku cofki temperatura w tej strefie nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Powyżej 45 stopni cofki spalin termometr rozpoczyna alarm. Niestety, taki termometr nie jest tani. A ponieważ jest to urządzenie bez atestów to też nie do końca można mu wierzyć.

UWAGA. Temat jest ogromny. Nikt nad nim nie panuje. Wszyscy umywają ręce.

Protokóły kominiarzy to jest jedynie tzw. "blacha na du…".

A wszelkie czujniki tlenku węgla są zbyt mało czułe i reagują dopiero wtedy kiedy jest już za późno na ratunek ! ! !

No i te zbyt szczelne nowoczesne okna ! ! !


TRZEBA BYĆ CZUJNYM !
rozwiń
Avatar
Gość / 19 stycznia 2009 o 01:46
Certyfikowane detektory czadu (tlenku węgla) [url="http://www.serwis.go3.pl"]KLIK[/url]
Avatar
minki / 18 stycznia 2009 o 13:10
Mężczyzna przeżył

pozdrawiam
Łukasz
Avatar
strażak / 18 stycznia 2009 o 12:54
Główną przyczyną powstawania czadu - tlenu węgla - jest za mała ilość tlenu do spalania. Gdyby było dość tlenu, powstałby dwutlenek węgla, który zabójczy nie jest.

Z jednej strony kwestia opisywanej cofki jest ważna, ale z drugiej znacznie ważniejsze jest to, że publika uszczelnia sobie kratki wentylacyjne, bo im przez nie "dmucha" do ciepłej łazienki. Robić tego absolutnie nie wolno! W ten sposób właśnie uszczelnia się pomieszczenie, w wyniku czego może nastąpić powstawanie tlenku w miejsce dwutlenku węgla.

I jeszcze: bardzo polecam detektory czadu!

Pozdrawiam
Główną przyczyną powstawania czadu - tlenu węgla - jest za mała ilość tlenu do spalania. Gdyby było dość tlenu, powstałby dwutlenek węgla, który zabójczy nie jest.

Z jednej strony kwestia opisywanej cofki jest ważna, ale z drugiej znacznie ważniejsze jest to, że publika uszczelnia sobie kratki wentylacyjne, bo im przez nie "dmucha" do ciepłej łazienki. Robić tego absolutnie nie wolno! W ten sposób właśnie uszczelnia się pomieszczenie, w wyniku czego może nastąpić powstawanie tlenku w miejsce dwutlenku węgla.
rozwiń
Avatar
~asia~ / 17 stycznia 2009 o 23:03
Kurczę, żyjemy w XXI wieku, i czy nie można jakoś inaczej rozwiązać problemu podgrzewania wody?? Nie wiem, jestem zielona w tej kwsetii, ale czy na całym świecie wodę w blokach podgrzewają te śmiercionośne gó*****wna?? to absurd jakis
Avatar
zorientowany / 17 stycznia 2009 o 22:03
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To samo dzieje się jeżeli dach jest bardzo rozgrzany słońcem. Szczególnie mocno zjawiska te występują na wieżowcach, bo przewody kominowe projektowano dawniej niewłaściwie i błędnie..

Często też brak jest właściwego dopływu świeżego powietrza do mieszkania (np. zbyt nowoczesne i szczelne okna).

Pojawia się cofka spalin.

Ale na to zjawisko kominiarze z reguły nie trafiają i protokół jest OK bo "cug" zmierzony przez nich prymitywnymi metodami jest akurat dobry. Przy cofce nie ma znaczenia jakaś tam niewielka nieszczelność rury wylotowej od piecyka, bo sam piecyk ma u góry i u dołu budowę całkowicie otwartą ( tak musi być żeby zwiększyć ciąg ) i cofka zawsze wydostanie się na łazienkę.

Oczywiście wszyscy ze Spółdzielnią włącznie "umywają ręce".

TAK JEST W CAŁYM KRAJU.

Jak się chronić ?
Nie kąpać się przy wiatrach i do 12 - 14tej kiedy to słońce rozgrzewa dach. Co parę chwil sprawdzać dłonią czy z górnych szczelin piecyka nie ma gorącego wydmuchu wstecznego ( nie tylko z tych szczelin ). Dobrze, żeby robiła to druga osoba mająca suche ręce – bo lepiej czuje temperaturę wydmuchu.
Jeżeli wydmuch zaczyna parzyć w rękę ( 45 - 50 stopni ) to należy natychmiast przerwać kąpiel.

Przed kąpielą też warto sprawdzić przez np. 1 minutę pracy piecyka czy nie zaczyna się cofka. Jeżeli tak to należy zrezygnować z kąpieli.

Zajmuję się tym od wielu lat. Czujniki tlenku węgla itp są mało skuteczne. Osobiście mam zainstalowany dobrej jakości specjalizowany termometr elektroniczny z czujnikiem temperatury przy szczelinach górnych piecyka. Przy braku cofki temperatura w tej strefie nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Powyżej 45 stopni cofki spalin termometr rozpoczyna alarm. Niestety, taki termometr nie jest tani. A ponieważ jest to urządzenie bez atestów to też nie do końca można mu wierzyć.

UWAGA. Temat jest ogromny. Nikt nad nim nie panuje. Wszyscy umywają ręce.

Protokóły kominiarzy to jest jedynie tzw. "blacha na du…".

A wszelkie czujniki tlenku węgla są zbyt mało czułe i reagują dopiero wtedy kiedy jest już za późno na ratunek ! ! !

No i te zbyt szczelne nowoczesne okna ! ! !


TRZEBA BYĆ CZUJNYM !
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To... rozwiń
Avatar
marek / 17 stycznia 2009 o 21:21
czy wiadomo co z tym poszkodowanym jaki jest obecnie jego stan zdrowia???
Avatar
Adam / 2 marca 2009 o 13:34
Należy się zastanowić nad celem stosowania czujników. Ich zadaniem jest wykrywanie tlenku węgla w pomieszczeniach. Gaz ten jest produkowany przy niezupełnym spalaniu, którego powodem jest zbyt mała ilość tlenu (powietrza) niezbędnego do spalania w pomieszczeniu.
Radzę zastanowić się czy ma sens stosowanie czujników ostrzegających przed czadem i życie w ciągłym stresie i gotowości do wybiegnięcia na korytarz przy każdorazowym uruchomieniu się alarmu (zakładając że bateria i urządzenie będą sprawne) , czy nie lepszym rozwiązaniem jest usunięcie (wyeliminowanie) przyczyny niebezpieczeństwa, czyli usprawnienie wentylacji tzn. zapewnienie dopływu świeżego powietrza na potrzeby wentylacji i spalania oraz zapewnienie wyciągu usuwającego zanieczyszczenia z pomieszczenia.
Wystarczy raz zainwestować w skuteczny i stosunkowo niedrogi system wentylacji żeby na zawsze cieszyć się świeżym i bezpiecznym powietrzem w mieszkaniu. W celu usprawnienia wentylacji należy wykonać następujące czynności:
- zamontować w pokojach nawiewniki, dzięki którym nawet przy szczelnym zamknięciu okien uzyskujemy nawiew świeżego powietrza do mieszkania w optymalnej ilości;
- zapewnić przepływ powietrza do pomieszczeń pomocniczych (drzwi wewnętrzne powinny posiadać odpowiednio wykonane otwory)
- zamontować kratki wentylacyjne na przewodach wentylacyjnych
Obecnie na rynku wiele firm świadczy specjalistyczne bezpłatne porady dotyczące tego problemu,
Polecam: alfredmoll.pl
Należy się zastanowić nad celem stosowania czujników. Ich zadaniem jest wykrywanie tlenku węgla w pomieszczeniach. Gaz ten jest produkowany przy niezupełnym spalaniu, którego powodem jest zbyt mała ilość tlenu (powietrza) niezbędnego do spalania w pomieszczeniu.
Radzę zastanowić się czy ma sens stosowanie czujników ostrzegających przed czadem i życie w ciągłym stresie i gotowości do wybiegnięcia na korytarz przy każdorazowym uruchomieniu się alarmu (zakładając że bateria i urządzenie będą sprawne) , czy nie lepszym rozwiązaniem jest u... rozwiń
Avatar
KASIA / 3 lutego 2009 o 09:18
jAK SIĘ NAZYWA I GDZIE MOŻNA KUPIĆ TAKI TERMOMETR?
Avatar
kasia / 3 lutego 2009 o 09:16
zorientowany napisał:
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To samo dzieje się jeżeli dach jest bardzo rozgrzany słońcem. Szczególnie mocno zjawiska te występują na wieżowcach, bo przewody kominowe projektowano dawniej niewłaściwie i błędnie..

Często też brak jest właściwego dopływu świeżego powietrza do mieszkania (np. zbyt nowoczesne i szczelne okna).

Pojawia się cofka spalin.

Ale na to zjawisko kominiarze z reguły nie trafiają i protokół jest OK bo "cug" zmierzony przez nich prymitywnymi metodami jest akurat dobry. Przy cofce nie ma znaczenia jakaś tam niewielka nieszczelność rury wylotowej od piecyka, bo sam piecyk ma u góry i u dołu budowę całkowicie otwartą ( tak musi być żeby zwiększyć ciąg ) i cofka zawsze wydostanie się na łazienkę.

Oczywiście wszyscy ze Spółdzielnią włącznie "umywają ręce".

TAK JEST W CAŁYM KRAJU.

Jak się chronić ?
Nie kąpać się przy wiatrach i do 12 - 14tej kiedy to słońce rozgrzewa dach. Co parę chwil sprawdzać dłonią czy z górnych szczelin piecyka nie ma gorącego wydmuchu wstecznego ( nie tylko z tych szczelin ). Dobrze, żeby robiła to druga osoba mająca suche ręce – bo lepiej czuje temperaturę wydmuchu.
Jeżeli wydmuch zaczyna parzyć w rękę ( 45 - 50 stopni ) to należy natychmiast przerwać kąpiel.

Przed kąpielą też warto sprawdzić przez np. 1 minutę pracy piecyka czy nie zaczyna się cofka. Jeżeli tak to należy zrezygnować z kąpieli.

Zajmuję się tym od wielu lat. Czujniki tlenku węgla itp są mało skuteczne. Osobiście mam zainstalowany dobrej jakości specjalizowany termometr elektroniczny z czujnikiem temperatury przy szczelinach górnych piecyka. Przy braku cofki temperatura w tej strefie nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Powyżej 45 stopni cofki spalin termometr rozpoczyna alarm. Niestety, taki termometr nie jest tani. A ponieważ jest to urządzenie bez atestów to też nie do końca można mu wierzyć.

UWAGA. Temat jest ogromny. Nikt nad nim nie panuje. Wszyscy umywają ręce.

Protokóły kominiarzy to jest jedynie tzw. "blacha na du…".

A wszelkie czujniki tlenku węgla są zbyt mało czułe i reagują dopiero wtedy kiedy jest już za późno na ratunek ! ! !

No i te zbyt szczelne nowoczesne okna ! ! !


TRZEBA BYĆ CZUJNYM !
rozwiń
Avatar
Gość / 19 stycznia 2009 o 01:46
Certyfikowane detektory czadu (tlenku węgla) [url="http://www.serwis.go3.pl"]KLIK[/url]
Avatar
minki / 18 stycznia 2009 o 13:10
Mężczyzna przeżył

pozdrawiam
Łukasz
Avatar
strażak / 18 stycznia 2009 o 12:54
Główną przyczyną powstawania czadu - tlenu węgla - jest za mała ilość tlenu do spalania. Gdyby było dość tlenu, powstałby dwutlenek węgla, który zabójczy nie jest.

Z jednej strony kwestia opisywanej cofki jest ważna, ale z drugiej znacznie ważniejsze jest to, że publika uszczelnia sobie kratki wentylacyjne, bo im przez nie "dmucha" do ciepłej łazienki. Robić tego absolutnie nie wolno! W ten sposób właśnie uszczelnia się pomieszczenie, w wyniku czego może nastąpić powstawanie tlenku w miejsce dwutlenku węgla.

I jeszcze: bardzo polecam detektory czadu!

Pozdrawiam
Główną przyczyną powstawania czadu - tlenu węgla - jest za mała ilość tlenu do spalania. Gdyby było dość tlenu, powstałby dwutlenek węgla, który zabójczy nie jest.

Z jednej strony kwestia opisywanej cofki jest ważna, ale z drugiej znacznie ważniejsze jest to, że publika uszczelnia sobie kratki wentylacyjne, bo im przez nie "dmucha" do ciepłej łazienki. Robić tego absolutnie nie wolno! W ten sposób właśnie uszczelnia się pomieszczenie, w wyniku czego może nastąpić powstawanie tlenku w miejsce dwutlenku węgla.
rozwiń
Avatar
~asia~ / 17 stycznia 2009 o 23:03
Kurczę, żyjemy w XXI wieku, i czy nie można jakoś inaczej rozwiązać problemu podgrzewania wody?? Nie wiem, jestem zielona w tej kwsetii, ale czy na całym świecie wodę w blokach podgrzewają te śmiercionośne gó*****wna?? to absurd jakis
Avatar
zorientowany / 17 stycznia 2009 o 22:03
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To samo dzieje się jeżeli dach jest bardzo rozgrzany słońcem. Szczególnie mocno zjawiska te występują na wieżowcach, bo przewody kominowe projektowano dawniej niewłaściwie i błędnie..

Często też brak jest właściwego dopływu świeżego powietrza do mieszkania (np. zbyt nowoczesne i szczelne okna).

Pojawia się cofka spalin.

Ale na to zjawisko kominiarze z reguły nie trafiają i protokół jest OK bo "cug" zmierzony przez nich prymitywnymi metodami jest akurat dobry. Przy cofce nie ma znaczenia jakaś tam niewielka nieszczelność rury wylotowej od piecyka, bo sam piecyk ma u góry i u dołu budowę całkowicie otwartą ( tak musi być żeby zwiększyć ciąg ) i cofka zawsze wydostanie się na łazienkę.

Oczywiście wszyscy ze Spółdzielnią włącznie "umywają ręce".

TAK JEST W CAŁYM KRAJU.

Jak się chronić ?
Nie kąpać się przy wiatrach i do 12 - 14tej kiedy to słońce rozgrzewa dach. Co parę chwil sprawdzać dłonią czy z górnych szczelin piecyka nie ma gorącego wydmuchu wstecznego ( nie tylko z tych szczelin ). Dobrze, żeby robiła to druga osoba mająca suche ręce – bo lepiej czuje temperaturę wydmuchu.
Jeżeli wydmuch zaczyna parzyć w rękę ( 45 - 50 stopni ) to należy natychmiast przerwać kąpiel.

Przed kąpielą też warto sprawdzić przez np. 1 minutę pracy piecyka czy nie zaczyna się cofka. Jeżeli tak to należy zrezygnować z kąpieli.

Zajmuję się tym od wielu lat. Czujniki tlenku węgla itp są mało skuteczne. Osobiście mam zainstalowany dobrej jakości specjalizowany termometr elektroniczny z czujnikiem temperatury przy szczelinach górnych piecyka. Przy braku cofki temperatura w tej strefie nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Powyżej 45 stopni cofki spalin termometr rozpoczyna alarm. Niestety, taki termometr nie jest tani. A ponieważ jest to urządzenie bez atestów to też nie do końca można mu wierzyć.

UWAGA. Temat jest ogromny. Nikt nad nim nie panuje. Wszyscy umywają ręce.

Protokóły kominiarzy to jest jedynie tzw. "blacha na du…".

A wszelkie czujniki tlenku węgla są zbyt mało czułe i reagują dopiero wtedy kiedy jest już za późno na ratunek ! ! !

No i te zbyt szczelne nowoczesne okna ! ! !


TRZEBA BYĆ CZUJNYM !
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To... rozwiń
Avatar
marek / 17 stycznia 2009 o 21:21
czy wiadomo co z tym poszkodowanym jaki jest obecnie jego stan zdrowia???
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Firmy w Lubelskiem cierpią na brak pracowników. W jakich branżach szukać pracy?

Firmy w Lubelskiem cierpią na brak pracowników. W jakich branżach szukać pracy? 0 0

Liczba wolnych miejsc pracy w przedsiębiorstwa z województwa lubelskiego tylko w ciągu ostatniego roku zwiększyła się o niemal 70 procent. Najtrudniej o fachowca jest w branży budowlanej i przemyśle. Potrzebni są także kierowcy i magazynierzy

PO wystawi kobietę na prezydenta Białej Podlaskiej?

PO wystawi kobietę na prezydenta Białej Podlaskiej? 0 1

Platforma nie ujawnia żadnych nazwisk, ale poseł Stanisław Żmijan przyznaje, że najchętniej w wyborach na prezydenta Białej Podlaskiej poparłby kobietę

Samochodem bez prawa jazdy, ale pod okiem rodzica. Czy ten pomysł sprawdzi się w Polsce?

Samochodem bez prawa jazdy, ale pod okiem rodzica. Czy ten pomysł sprawdzi się w Polsce? 10 9

Nauka jazdy samochodem pod okiem rodziców? Minister infrastruktury chce, by było to możliwe pomiędzy ukończeniem oficjalnego kursu a egzaminem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem 0 3

Przez całe wakacje lubelscy restauratorzy mają organizować imprezy walcząc o miejsce na liście lokali polecanych turystom przez władze miasta. Wczoraj rozpoczął się nabór chętnych do tej rywalizacji. Każdy, kto przejdzie do drugiego etapu, będzie musiał zorganizować własne, otwarte wydarzenie.

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm 8 3

Ten wyjazd do Warszawy to była dla nas nagroda, którą nam odebrano – mówią Mateusz Sroka i Adam Sygocki, posłowie tegorocznego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w środę w Lublinie zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Kancelaria Sejmu odwołała posiedzenie młodych parlamentarzystów, przekładając je z 1 czerwca na wrzesień.

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości"

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości" 3 8

– To zaklinanie rzeczywistości – tak mama siódmoklasisty ze Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie komentuje list do rodziców wystosowany przez minister edukacji narodowej. Anna Zalewska pisze w nim, że rekrutacja do zdublowanych klas pierwszych szkół średnich „nie spowoduje istotnych problemów”.

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski 1 0

Kosmetyki do makijażu, lokówki i suszarki, szczotki do włosów, lakiery do paznokci, pędzle oraz lusterka i lampy. W środę hol na parterze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie zamienił się w salon kosmetyczno-fryzjerski

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii!

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii! 3 2

Najniżej notowany zespół z całej czwórki półfinalistów Pucharu Polski sprawił niespodziankę i ograł u siebie Eko Różanka 1:0

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016 94 8

Nie czekając na telewizyjną licencję MOSiR zamawia już wielki ekran, na którym obok Areny Lublin chce wyświetlać mecze zbliżających się Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Planowana przy stadionie strefa kibica ma być trzykrotnie większa od tej, którą przygotowano na Euro 2016 obok Aqua Lublin

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca 0 0

Piłkarze Powiślaka robili co mogli, ale kończą przygodę z Pucharem Polski na etapie wojewódzkiego półfinału. W środę lepsze okazały się Orlęta Spomlek, które wygrały w Końskowoli 5:2

Kalarepa w menu może być groźna
wiersze między newsami

Kalarepa w menu może być groźna 0 1

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 1

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 9

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja 0 33

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.