środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Małżeństwo zatruło się czadem

Dodano: 17 stycznia 2009, 18:32
Autor: (łm)

Lekarze walczą o życie mężczyzny, który dzisiaj po południu w mieszkaniu przy ul. Obrońców Pokoju, zatruł się tlenkiem węgla. Do szpitala trafiła też jego żona.

Jak informują strażacy do zdarzenia doszło około godziny 17. Mężczyzna zasłabł w łazience. W wannie znalazła go nieprzytomnego żona. Jego stan jest bardzo ciężki. Kobieta z objawami podtrucia również trafiła do szpitala.

Strażacy podejrzewają, że przyczyną tragedii był nieszczelny piecyk albo zatkany przewód kominowy. Ustalane są szczegóły wypadku.
Czytaj więcej o:
Adam
KASIA
kasia
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (2 marca 2009 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy się zastanowić nad celem stosowania czujników. Ich zadaniem jest wykrywanie tlenku węgla w pomieszczeniach. Gaz ten jest produkowany przy niezupełnym spalaniu, którego powodem jest zbyt mała ilość tlenu (powietrza) niezbędnego do spalania w pomieszczeniu.
Radzę zastanowić się czy ma sens stosowanie czujników ostrzegających przed czadem i życie w ciągłym stresie i gotowości do wybiegnięcia na korytarz przy każdorazowym uruchomieniu się alarmu (zakładając że bateria i urządzenie będą sprawne) , czy nie lepszym rozwiązaniem jest usunięcie (wyeliminowanie) przyczyny niebezpieczeństwa, czyli usprawnienie wentylacji tzn. zapewnienie dopływu świeżego powietrza na potrzeby wentylacji i spalania oraz zapewnienie wyciągu usuwającego zanieczyszczenia z pomieszczenia.
Wystarczy raz zainwestować w skuteczny i stosunkowo niedrogi system wentylacji żeby na zawsze cieszyć się świeżym i bezpiecznym powietrzem w mieszkaniu. W celu usprawnienia wentylacji należy wykonać następujące czynności:
- zamontować w pokojach nawiewniki, dzięki którym nawet przy szczelnym zamknięciu okien uzyskujemy nawiew świeżego powietrza do mieszkania w optymalnej ilości;
- zapewnić przepływ powietrza do pomieszczeń pomocniczych (drzwi wewnętrzne powinny posiadać odpowiednio wykonane otwory)
- zamontować kratki wentylacyjne na przewodach wentylacyjnych
Obecnie na rynku wiele firm świadczy specjalistyczne bezpłatne porady dotyczące tego problemu,
Polecam: alfredmoll.pl
Rozwiń
KASIA
KASIA (3 lutego 2009 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jAK SIĘ NAZYWA I GDZIE MOŻNA KUPIĆ TAKI TERMOMETR?
Rozwiń
kasia
kasia (3 lutego 2009 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zorientowany napisał:
C O F K A


Kiedyś już pisałem o tym. Powtarzam ten tekst - dla zwiększenia czujności.

DO WSZYSTKICH KTóRZY MAJą PIECYKI

Błąd tkwi nie w starym piecyku, bo on jest ogólnie biorąc sprawny i spala paliwo czyli gaz w miarę prawidłowo. Problem polega na tym, że wytworzone spaliny muszą gdzieś ujść. Normalnie, ponieważ są gorące to same uchodzą do góry przewodem kominowym. I uchodzą z reguły prawidłowo. Chyba że ciśnienie na górze jest większe ( wiatr ) to wtedy są one cofane do łazienki. To samo dzieje się jeżeli dach jest bardzo rozgrzany słońcem. Szczególnie mocno zjawiska te występują na wieżowcach, bo przewody kominowe projektowano dawniej niewłaściwie i błędnie..

Często też brak jest właściwego dopływu świeżego powietrza do mieszkania (np. zbyt nowoczesne i szczelne okna).

Pojawia się cofka spalin.

Ale na to zjawisko kominiarze z reguły nie trafiają i protokół jest OK bo "cug" zmierzony przez nich prymitywnymi metodami jest akurat dobry. Przy cofce nie ma znaczenia jakaś tam niewielka nieszczelność rury wylotowej od piecyka, bo sam piecyk ma u góry i u dołu budowę całkowicie otwartą ( tak musi być żeby zwiększyć ciąg ) i cofka zawsze wydostanie się na łazienkę.

Oczywiście wszyscy ze Spółdzielnią włącznie "umywają ręce".

TAK JEST W CAŁYM KRAJU.

Jak się chronić ?
Nie kąpać się przy wiatrach i do 12 - 14tej kiedy to słońce rozgrzewa dach. Co parę chwil sprawdzać dłonią czy z górnych szczelin piecyka nie ma gorącego wydmuchu wstecznego ( nie tylko z tych szczelin ). Dobrze, żeby robiła to druga osoba mająca suche ręce – bo lepiej czuje temperaturę wydmuchu.
Jeżeli wydmuch zaczyna parzyć w rękę ( 45 - 50 stopni ) to należy natychmiast przerwać kąpiel.

Przed kąpielą też warto sprawdzić przez np. 1 minutę pracy piecyka czy nie zaczyna się cofka. Jeżeli tak to należy zrezygnować z kąpieli.

Zajmuję się tym od wielu lat. Czujniki tlenku węgla itp są mało skuteczne. Osobiście mam zainstalowany dobrej jakości specjalizowany termometr elektroniczny z czujnikiem temperatury przy szczelinach górnych piecyka. Przy braku cofki temperatura w tej strefie nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Powyżej 45 stopni cofki spalin termometr rozpoczyna alarm. Niestety, taki termometr nie jest tani. A ponieważ jest to urządzenie bez atestów to też nie do końca można mu wierzyć.

UWAGA. Temat jest ogromny. Nikt nad nim nie panuje. Wszyscy umywają ręce.

Protokóły kominiarzy to jest jedynie tzw. "blacha na du…".

A wszelkie czujniki tlenku węgla są zbyt mało czułe i reagują dopiero wtedy kiedy jest już za późno na ratunek ! ! !

No i te zbyt szczelne nowoczesne okna ! ! !


TRZEBA BYĆ CZUJNYM !
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2009 o 01:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Certyfikowane detektory czadu (tlenku węgla) [url="http://www.serwis.go3.pl"]KLIK[/url]
Rozwiń
minki
minki (18 stycznia 2009 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mężczyzna przeżył

pozdrawiam
Łukasz
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!