poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Mamusiu nie płacz, będę chodził

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2004, 22:08

Pięcioletni Kacper, któremu ortopeda zoperował zdrowe biodro zamiast chorego, przeszedł kolejną operację. Tym razem właściwej nogi. Rodzice nie chcieli dłużej leczyć syna w Lublinie. Woleli jechać
do szpitala pod Warszawą.

Rodzice Kacpra odetchnęli z ulgą. Poniedziałkowa operacja ich synka udała się. Lekarz zapewnia, że wszystko będzie dobrze. - Jestem zadowolony z zabiegu - mówi dr Jarosław Czubak, zastępca kierownika kliniki ortopedii SPSK w Otwocku. - Teraz chłopca czeka żmudna rehabilitacja. Nie chcę komentować tego, co zrobił lekarz z lubelskiej kliniki.
Przypomnijmy. Prawie pół roku temu lekarz z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie zamiast chorej nóżki zoperował chłopcu zdrową. Błąd zauważyła mama Kacpra. Lekarz upierał się, że wszystko jest w porządku. Ale w końcu przyznał się do błędu.
Dopiero kiedy całą sprawę nagłośnił Dziennik, jej zbadaniem zajęły się Izba Lekarska i prokuratura. Lekarz został odsunięty od operowania i zawieszony w czynnościach w Akademii Medycznej, której jest pracownikiem. Mimo zapewnień ordynatora prof. Tomasza Karskiego, że podlegli mu lekarze we właściwy sposób dokończą leczenie chłopca, rodzice zabrali synka ze szpitala w Lublinie.
Ale żaden ze szpitali - m.in. w Sosnowcu, Rzeszowie - do którego zwracali się później rodzice Kacpra, nie chciał przeprowadzić operacji. - Bali się, że media będą im patrzeć na ręce - mówi Elżbieta Zubala, mama chłopca. - Mówili nam to wprost. Dopiero tutaj, w Otwocku, zgodzili się na zabieg.
Wczoraj byliśmy w Otwocku. Kacper leży w sali z czwórką innych dzieci. Na krok nie odstępuje go matka. Ojciec jeździ na noc do Warszawy do rodziny. Wraca rano. Chłopiec ma zagipsowane obie nogi od pasa w dół. Jest pod wpływem leków przeciwbólowych, dlatego często zasypia w ciągu dnia. - Boli mnie nóżka - mówi. - Chcę do domu. Chcę grać w piłkę jak inne dzieci.
Gdyby nie błąd lekarza w Lublinie, Kacper już zaczynałby chodzić. W końcu trafił w dobre ręce. Jego rodzice są spokojniejsi. - Mamy nadzieję, że nasz synek nie będzie już cierpiał - mówią. - Ale w Lublinie wyrządzili mu wielką krzywdę. Dla lekarza to tylko pomyłka. Dla naszego dziecka cierpienie. Winni muszą za to odpowiedzieć. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!