środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Mamy dowody: kłopot z dowodami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2007, 16:56
Autor: DOMINIK SMAGA

Kto wczoraj złożył wniosek o wydanie nowego dowodu, dokument odbierze w październiku. Kto przyjdzie we wrześniu - poczeka do przyszłego roku.

I po Sylwestrze będą mieli nieważną zieloną książeczką. Na lodzie zostaną ci, którzy dowód zgubią.
- Nie ma szansy, żeby wszyscy zdążyli z wymianą dowodu - przyznaje Lesław Mazur z lubelskiego Urzędu Miasta. Ostatnio do Wydziału Spraw Administracyjnych trafia dziennie 500 wniosków o wydanie nowego dowodu osobistego.
W Lublinie ci, którzy we wrześniu złożą wniosek o wymianę dokumentu po jego odbiór będą mogli zgłosić się najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku. I po Sylwestrze zostaną z nieaktualną, zieloną książeczką w kieszeni. Tymczasem urzędnicy na wydanie nowego dowodu mają miesiąc.
Gorzej będą mieli ci, którzy będą musieli prosić o nowy dokument, bo poprzedni zgubili lub się zniszczył. Czekać będą na niego do 2008 r. i przez ten czas będą mieli tylko poświadczenie, że na dowód czekają.
- Takie zaświadczenie nie jest dokumentem tożsamości i nie można się nim legitymować - przypomina Witold Laskowski z Komendy Miejskiej Policji.

Dlaczego terminy są tak odlegle? - Do centralnego systemu komputerowego dane z wniosków wprowadzamy w ciągu dwóch, góra trzech dni - mówi Andrzej Szerlak, dyrektor wydziału. - Ale bardzo często okazuje się, że łączność urywa się w trakcie wysyłania wniosku i wszystkie dane trzeba wprowadzać od początku. I tak po kilka razy. Nieraz jesteśmy przekonani, że wszystko poszło dobrze. A tu po dwóch dniach okazuje się, że informacje nie poszły. To zaczyna się już robić denerwujące.
- Wszystko przez to, że wnioski są wysyłane do nas nie drogą kablową, ale z wykorzystaniem radiowej linii GPRS, której przepustowość jest już w Lublinie wykorzystywana niemal całkowicie - mówi Michał Rachoń, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- Powinno się poprawić, bo zwiększymy przepustowość łącza - obiecuje Piotr Piętak, wiceszef MSWiA. - W ciągu dwóch miesięcy w największych miastach zrezygnujemy z linii GPRS i przejdziemy na przesyłanie wniosków przez Internet. To powinno przyspieszyć prace.
Do winy za długie czekanie na dowód osobisty nie przyznaje się Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW), producent dowodów. - Wytwarzamy tylko czyste blankiety, które dostarczamy do magazynu MSWiA. Dane wprowadza ministerstwo - mówi Arkadiusz Słodkowski, rzecznik PWPW. Ministsrstwo zapewnia, że oni wyrabiają się terminowo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!