Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

21 lipca 2008 r.
19:46
Edytuj ten wpis

Marek walczy o życie w Bułgarii

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 27 A A

Nie wiadomo dokładnie, jak doszło do wypadku w czasie feralnego obozu młodzieżowego.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Policja dysponuje rozbieżnymi zeznaniami. A chłopak jest w śpiączce. Lekarze nie wiedzą, czy przeżyje.

Dramat rozegrał się kilka dni temu wieczorem w hotelu Władysław Warneńczyk w centrum Złotych Piasków. Jak poinformował nas wczoraj polski konsulat, nastoletni uczestnicy obozu z Lublina mieli wtedy czas wolny od zajęć. Grupa wybrała się do znajdującej się naprzeciw hotelu dyskoteki Papaya.

- Gdy chłopak wrócił do hotelu, został odprowadzony do pokoju przez wychowawcę - informuje Monika Zuchniak-Pazdan, konsul generalny RP w Warnie. - Później opiekunowie poszli do dyskoteki po resztę grupy.

Niedługo potem Marek wypadł z balkonu. W swoim pokoju był zakwaterowany razem z kolegą. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, opiekunowie zeznali bułgarskiej policji, że w chwili tragedii chłopak był w pokoju sam. Ale policja ma też zeznania, z których wynika, że w tym czasie w pomieszczeniu znajdowały się jeszcze dwie osoby.

- Nie było żadnego zaniedbania ze strony opiekunów - usłyszeliśmy w biurze Gala-Travel, które organizowało wyjazd. - W tym hotelu barierki balkonów są bardzo niskie i często się zdarza, że ktoś przechodził przez balkon z pokoju do pokoju - opowiada Kuba z Lublina, który był w Złotych Piaskach z poprzednią grupą.

- Wychowawcy wielokrotnie ostrzegali nas przed przechodzeniem z balkonu na balkon. Mimo to był to najszybszy sposób przemieszczania się miedzy pokojami, nawet na wyższych piętrach.

Marek walczy o życie w szpitalu wojewódzkim w Warnie. - Jego stan jest krytyczny i, niestety, niestabilny - mówi Zuchniak-Pazdan. - Cały czas jest w śpiączce. Badanie tomografem wykazało uszkodzenia i obrzęk mózgu. Na pewno konieczna będzie trepanacja czaszki, ale z informacji od lekarzy wynika, że operację będzie można przeprowadzić dopiero wtedy, gdy chłopak wybudzi się ze śpiączki.

Wczoraj na miejsce dotarła matka Marka i jego brat. Transport i opiekę na miejscu zapewniło im biuro podróży. Dziś mają odwiedzić chłopaka w szpitalu.

Komentarze 27

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
ja / 31 lipca 2008 o 15:28
a cóż za arogancki KTOŚ
dlaczego mam nie wypowiadac sie skoro mam na to ochote, mam do tego prawo. PIszę to co mysle i to co uważam, nikogo nie obrazam ani nie pisze klamstw wiec... o co chodzi?
czym sie tak bulwersujesz?
Avatar
KTOŚ / 30 lipca 2008 o 13:16
Co wy tu piszecie za głupoty aż krew człowieka zalewa jak sie to czyta zebrało sie stado plotkar i wypisuje głupoty na forum zresztą nikt z was nie wie jak to było więc po co sie udzielacie no co myślicie ze wasze wypiski i całodniowe ploty i zrzędzenia pod klatką coś dadzą NIE tylko pogarszają sytuacje zajmijcie się w końcu własnym życiem a nie innych.
Avatar
Gość1 / 27 lipca 2008 o 15:54
jak nie byliscie na tym obozie to nie piszcie takich glopot nasluchaliscie sie opowiesci przeroznych od swoich dzieci ktore ladnie pisza bajeczki a faktow nie znaja.
Avatar
Tadi / 25 lipca 2008 o 23:18
Witam, sam jestem kirownikiem/wychowawcą na obozach . Marka znam, byłem z nim kilka razy w Polsce. Zawsze wymagał szczególnej uwagi i kontroli.

Trzymam za niego kciuki!
Avatar
rl / 24 lipca 2008 o 15:37
Poprawia się stan zdrowia nastolatka z Lublina, który wypadł z hotelowego balkonu w Bułgarii. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dowiedziało się nieoficjalnie Radio Lublin...
Avatar
Joanna / 23 lipca 2008 o 11:57
Magda napisał:
Ranyyy..Czytam te wasze wypowiedzi i śmiać mi się chce...
Nikt z was nie był, wszystko wiecie z opowiadań...waszych dzieci, które są przerażone co tam się dzieje...to było ich nie puszczać.. Jeżdze tam od dwóch lat..i opiekunowie robili wszystko, by nas utrzymać w porządku..a to że nam pozwalali chodzić na dyskoteki to chyba nic złego ? Jak chcieliście żeby wasze dzieci byli w jakimś kieracie to było ich wysłać na sercański obóz pracy :/ nie bądźcie żałośni...tak wychowaliście dzieci i jak są spuszczone ze smyczy to będą pić i ćpać. Ja jakoś się super bawiłam i nie musiałam się spijać...a co wy możecie wiedzieć o pracy wychowacy ?
Jade do tego hotelu z tego samego biura 16 sierpnia i mam zamiar super się bawić i wypocząć. A wy zostańcie sobie i piszcie jak to jest źle w Bułgarii ;D sory ale dla mnie to większość z was jest nawiedzonymi sztywniakami...:/ wielkie mamusie..jakoś moja nie ma takiego problemu, ale ciężko sobie na to zapracowała....
Pozdrawiam
Magda



Może Magda zbyt ostro to napisała, ale chyba rozumiem treść jaką chciała przekazać, bo zauważyłam że na początku panowała tutaj nagonka na wychowawców...Nie można tego oceniać w taki sposób. Zapewne z państwa nikt nie był na tego typu obozach i chyba najwięcej informacji możemy dowiedzieć się od kogoś kto tam był. Oczywiste jest również to, że rodzice martwią się o swoje dzieci, ale gdybym nie miała do dziecka zaufania, nie znałabym go dobrze, tego co robi co lubi..nie puściłabym go na młodzieżowy obóz. Niestety, takie są fakty. Na koloniach jest bezpieczniej dlatego jeżdżą tam młodsze dzieci,a obóz młodzieżowy jest dla młodzieży, która w rózny sposób chce się rozerwać. Sprawa Marka jest na pewno dla rodziców straszną tragedią, ale również przestrogą dla innych rodziców...Bo to wcale nie zaniedbanie wychowawcy...tylko nieposłuszeństwo dziecka i braki w wychowaniu są temu winne. Wierzę w to że ten chłopak wyjdzie z tego cały zdrowy, a większość odpowiedzialnych rodziców zastanowi się i bardziej zaobserwuje swoje dziecko. Przypomnijmy sobie kiedy my mieliśmy po 17-18 lat... był alkohol, były imprezy..ale każdy znał swój umiar...dlatego nie skreślajmy od razu nastolatków, ani tym bardziej wychowawców...
, bo zauważyłam że na początku panowała tutaj nagonka na wychowawców...Nie można tego oceniać w taki sposób. Zapewne z państwa nikt nie był na tego typu obozach i chyba najwięcej informacji możemy dowiedzieć się od kogoś kto tam był. Oczywiste jest również to, że rodzice martwią się o swoje dzieci, ale gdybym nie miała do dziecka zaufania, nie znałabym go dobrze, tego co robi co lubi..nie puściłabym go na młodzieżowy obóz. Niestety, takie są fakty. Na koloniach jest bezpieczniej dlatego jeżdżą tam młodsze dzieci,a obóz młodzieżowy jest dla m... rozwiń
Avatar
Gość / 23 lipca 2008 o 08:29
Z tego co slyszalem dzieciaki byly porozucane po hotelu, kilka osob na jednym pietrze kilka na innym, widocznie Marek chcial sie dostac na pietro nizej do dziewczyn nie chcac ryzykowac "wpadki" jadac winda czy idac schodmi. Mial pecha, wiadomo po alkoholy to sie ma fantazje. A zauwazmy kto z ciezkich wypadkow wychodzi zazwyczaj bez szwanku? Pijani.
Avatar
Gość / 23 lipca 2008 o 08:23
Swego czasu jezdzilem na obozy kolinie za granice, czesc osob zachowywala sie ok ale byli to zazwyczaj Ci ktorzy w domu wychowani raczej byli na partnerskich stosunkach z rodzicami i dla nich taki wyjazd nie byl zerwaniem sie ze smyczy a po prostu wycieczka. Zazwyczaj na takich wyjazdach opiekun stara sie zapanowac nad kilkunastoma cwaniakami, wodka w butelce po sprite i proba udowodnienia kto jest sprytniejszy to norma w dzisiejszych czasach u mlodziezy. Oststnio mailem pewna sytuacje na osiedlu, pobilo sie kilku pijanych chlopakow, przyjechala policja a wsrod chlopakow ktorzy sie pobili zero pokory, cwaniactwo, policjant sie odwrocil a pod jego adresem inwektywy (a chlopak z dobrego domu).

Uwazam ze najwazniejsze jest to co czlowiek z domu winiesie (wychowanie) wiadomo kazdy rodzic uwaza sie za nieomylnego i robi wielkie oczy slyszac ze jego dziecko pilo, cpa czy cos innego. RODZICU wiecej pokory, przyjzyj sie dziecku, porozmawiaj z nim, pojedz na weekend w gory a nie dajesz 500 pln kieszonkowego na "odczepne"
Swego czasu jezdzilem na obozy kolinie za granice, czesc osob zachowywala sie ok ale byli to zazwyczaj Ci ktorzy w domu wychowani raczej byli na partnerskich stosunkach z rodzicami i dla nich taki wyjazd nie byl zerwaniem sie ze smyczy a po prostu wycieczka. Zazwyczaj na takich wyjazdach opiekun stara sie zapanowac nad kilkunastoma cwaniakami, wodka w butelce po sprite i proba udowodnienia kto jest sprytniejszy to norma w dzisiejszych czasach u mlodziezy. Oststnio mailem pewna sytuacje na osiedlu, pobilo sie kilku pijanych chlopakow, przyjec... rozwiń
Avatar
P. / 22 lipca 2008 o 22:22
Ja Byłam już w tym roku na obozie/kolonii i tak się właśnie składa, że byłam w Bułagrii i również w hotelu Warnenczyk tyle, że z innego biura podróży[pierwsza tura].
Ja myślę, że nie można obwiniać nikogo nie wiedząc tak naprawde, co tam się stało.
Wiem, że wychowawcy jak i z Gali jak i z mojego biura podróży bardzo się starali o to, by było wszystko ok i panowała tam mimo wszystko miła atmosfera.
Bardzo nas pilnowali, ale myślę, że mając pod opieką tyle osób, nie można wszystkich na raz upilnować.
Wracając do tematu dyskotek... To chyba normalne, że dzieci na obozie chcą się dobrze bawić. Dla młodszych dzieci zabawą jest wyjście na plaże i robienie babek z piasku, natomiast dla młodzieży jest to m.in. wyjście na dyskotekę. Był to obóz/ kolonia o przedziale wiekowym do 19lat, więc myślę, że nie ma się czego dziwić, że młodzież chodziła na dyskoteki tym bardziej, że dyskoteka ta znajdowała się naprzeciwko hotelu.

Marek...Szybkiego powrotu do zdrowia!!
Ja Byłam już w tym roku na obozie/kolonii i tak się właśnie składa, że byłam w Bułagrii i również w hotelu Warnenczyk tyle, że z innego biura podróży[pierwsza tura].
Ja myślę, że nie można obwiniać nikogo nie wiedząc tak naprawde, co tam się stało.
Wiem, że wychowawcy jak i z Gali jak i z mojego biura podróży bardzo się starali o to, by było wszystko ok i panowała tam mimo wszystko miła atmosfera.
Bardzo nas pilnowali, ale myślę, że mając pod opieką tyle osób, nie można wszystkich na raz upilnować.
Wracając do tematu ... rozwiń
Avatar
M / 22 lipca 2008 o 21:32
[quote name='mama' date='22.07.2008, 21:20' post='37694']
Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie?
Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa...
Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc sie kłopotu ale dlatego zeby dziecko mogło spedzic czas troche inacej niz siedzenie w domu przed komputerem lub pod blokiem. Niestety nie kazdy rodzic moze sobie pozwolic na urlop w okresie wakacyjnym...
Tak naprawde nalezy współczuć wszystkim: przede wszystkim mamie Marka ( wyobrazam soebi co kobieta musi teraz przezywac), Markowi ( oby jak najszybciej udalo sie go przywieżć do Polski i żeby wrocił do zdrowia), opiekunowi ( który bedzie miał z tego tytułu zapewne straszne nieprzyjemnosci, napewno nie zrobił tego celowo, mozemy byc tego pewni, poprostu zbyt małe doświadczenie widocznie w oracy zmłodzieżą i.... zabrakło wyobraźni ).
[/qu
Zgadzam się w 100 % z tym co Pani napisała. Nie ma w tu stronniczości ani zrzucania winy na innych za to co sie stało. Stało się nieszczęście i nie ma co debatować kto zawinił. Najważniejsze, żeby chłopiec jak najszybciej wrócił do zdrowia
[quote name='mama' date='22.07.2008, 21:20' post='37694']
Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie?
Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa...
Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc ... rozwiń
Avatar
ja / 31 lipca 2008 o 15:28
a cóż za arogancki KTOŚ
dlaczego mam nie wypowiadac sie skoro mam na to ochote, mam do tego prawo. PIszę to co mysle i to co uważam, nikogo nie obrazam ani nie pisze klamstw wiec... o co chodzi?
czym sie tak bulwersujesz?
Avatar
KTOŚ / 30 lipca 2008 o 13:16
Co wy tu piszecie za głupoty aż krew człowieka zalewa jak sie to czyta zebrało sie stado plotkar i wypisuje głupoty na forum zresztą nikt z was nie wie jak to było więc po co sie udzielacie no co myślicie ze wasze wypiski i całodniowe ploty i zrzędzenia pod klatką coś dadzą NIE tylko pogarszają sytuacje zajmijcie się w końcu własnym życiem a nie innych.
Avatar
Gość1 / 27 lipca 2008 o 15:54
jak nie byliscie na tym obozie to nie piszcie takich glopot nasluchaliscie sie opowiesci przeroznych od swoich dzieci ktore ladnie pisza bajeczki a faktow nie znaja.
Avatar
Tadi / 25 lipca 2008 o 23:18
Witam, sam jestem kirownikiem/wychowawcą na obozach . Marka znam, byłem z nim kilka razy w Polsce. Zawsze wymagał szczególnej uwagi i kontroli.

Trzymam za niego kciuki!
Avatar
rl / 24 lipca 2008 o 15:37
Poprawia się stan zdrowia nastolatka z Lublina, który wypadł z hotelowego balkonu w Bułgarii. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dowiedziało się nieoficjalnie Radio Lublin...
Avatar
Joanna / 23 lipca 2008 o 11:57
Magda napisał:
Ranyyy..Czytam te wasze wypowiedzi i śmiać mi się chce...
Nikt z was nie był, wszystko wiecie z opowiadań...waszych dzieci, które są przerażone co tam się dzieje...to było ich nie puszczać.. Jeżdze tam od dwóch lat..i opiekunowie robili wszystko, by nas utrzymać w porządku..a to że nam pozwalali chodzić na dyskoteki to chyba nic złego ? Jak chcieliście żeby wasze dzieci byli w jakimś kieracie to było ich wysłać na sercański obóz pracy :/ nie bądźcie żałośni...tak wychowaliście dzieci i jak są spuszczone ze smyczy to będą pić i ćpać. Ja jakoś się super bawiłam i nie musiałam się spijać...a co wy możecie wiedzieć o pracy wychowacy ?
Jade do tego hotelu z tego samego biura 16 sierpnia i mam zamiar super się bawić i wypocząć. A wy zostańcie sobie i piszcie jak to jest źle w Bułgarii ;D sory ale dla mnie to większość z was jest nawiedzonymi sztywniakami...:/ wielkie mamusie..jakoś moja nie ma takiego problemu, ale ciężko sobie na to zapracowała....
Pozdrawiam
Magda



Może Magda zbyt ostro to napisała, ale chyba rozumiem treść jaką chciała przekazać, bo zauważyłam że na początku panowała tutaj nagonka na wychowawców...Nie można tego oceniać w taki sposób. Zapewne z państwa nikt nie był na tego typu obozach i chyba najwięcej informacji możemy dowiedzieć się od kogoś kto tam był. Oczywiste jest również to, że rodzice martwią się o swoje dzieci, ale gdybym nie miała do dziecka zaufania, nie znałabym go dobrze, tego co robi co lubi..nie puściłabym go na młodzieżowy obóz. Niestety, takie są fakty. Na koloniach jest bezpieczniej dlatego jeżdżą tam młodsze dzieci,a obóz młodzieżowy jest dla młodzieży, która w rózny sposób chce się rozerwać. Sprawa Marka jest na pewno dla rodziców straszną tragedią, ale również przestrogą dla innych rodziców...Bo to wcale nie zaniedbanie wychowawcy...tylko nieposłuszeństwo dziecka i braki w wychowaniu są temu winne. Wierzę w to że ten chłopak wyjdzie z tego cały zdrowy, a większość odpowiedzialnych rodziców zastanowi się i bardziej zaobserwuje swoje dziecko. Przypomnijmy sobie kiedy my mieliśmy po 17-18 lat... był alkohol, były imprezy..ale każdy znał swój umiar...dlatego nie skreślajmy od razu nastolatków, ani tym bardziej wychowawców...
, bo zauważyłam że na początku panowała tutaj nagonka na wychowawców...Nie można tego oceniać w taki sposób. Zapewne z państwa nikt nie był na tego typu obozach i chyba najwięcej informacji możemy dowiedzieć się od kogoś kto tam był. Oczywiste jest również to, że rodzice martwią się o swoje dzieci, ale gdybym nie miała do dziecka zaufania, nie znałabym go dobrze, tego co robi co lubi..nie puściłabym go na młodzieżowy obóz. Niestety, takie są fakty. Na koloniach jest bezpieczniej dlatego jeżdżą tam młodsze dzieci,a obóz młodzieżowy jest dla m... rozwiń
Avatar
Gość / 23 lipca 2008 o 08:29
Z tego co slyszalem dzieciaki byly porozucane po hotelu, kilka osob na jednym pietrze kilka na innym, widocznie Marek chcial sie dostac na pietro nizej do dziewczyn nie chcac ryzykowac "wpadki" jadac winda czy idac schodmi. Mial pecha, wiadomo po alkoholy to sie ma fantazje. A zauwazmy kto z ciezkich wypadkow wychodzi zazwyczaj bez szwanku? Pijani.
Avatar
Gość / 23 lipca 2008 o 08:23
Swego czasu jezdzilem na obozy kolinie za granice, czesc osob zachowywala sie ok ale byli to zazwyczaj Ci ktorzy w domu wychowani raczej byli na partnerskich stosunkach z rodzicami i dla nich taki wyjazd nie byl zerwaniem sie ze smyczy a po prostu wycieczka. Zazwyczaj na takich wyjazdach opiekun stara sie zapanowac nad kilkunastoma cwaniakami, wodka w butelce po sprite i proba udowodnienia kto jest sprytniejszy to norma w dzisiejszych czasach u mlodziezy. Oststnio mailem pewna sytuacje na osiedlu, pobilo sie kilku pijanych chlopakow, przyjechala policja a wsrod chlopakow ktorzy sie pobili zero pokory, cwaniactwo, policjant sie odwrocil a pod jego adresem inwektywy (a chlopak z dobrego domu).

Uwazam ze najwazniejsze jest to co czlowiek z domu winiesie (wychowanie) wiadomo kazdy rodzic uwaza sie za nieomylnego i robi wielkie oczy slyszac ze jego dziecko pilo, cpa czy cos innego. RODZICU wiecej pokory, przyjzyj sie dziecku, porozmawiaj z nim, pojedz na weekend w gory a nie dajesz 500 pln kieszonkowego na "odczepne"
Swego czasu jezdzilem na obozy kolinie za granice, czesc osob zachowywala sie ok ale byli to zazwyczaj Ci ktorzy w domu wychowani raczej byli na partnerskich stosunkach z rodzicami i dla nich taki wyjazd nie byl zerwaniem sie ze smyczy a po prostu wycieczka. Zazwyczaj na takich wyjazdach opiekun stara sie zapanowac nad kilkunastoma cwaniakami, wodka w butelce po sprite i proba udowodnienia kto jest sprytniejszy to norma w dzisiejszych czasach u mlodziezy. Oststnio mailem pewna sytuacje na osiedlu, pobilo sie kilku pijanych chlopakow, przyjec... rozwiń
Avatar
P. / 22 lipca 2008 o 22:22
Ja Byłam już w tym roku na obozie/kolonii i tak się właśnie składa, że byłam w Bułagrii i również w hotelu Warnenczyk tyle, że z innego biura podróży[pierwsza tura].
Ja myślę, że nie można obwiniać nikogo nie wiedząc tak naprawde, co tam się stało.
Wiem, że wychowawcy jak i z Gali jak i z mojego biura podróży bardzo się starali o to, by było wszystko ok i panowała tam mimo wszystko miła atmosfera.
Bardzo nas pilnowali, ale myślę, że mając pod opieką tyle osób, nie można wszystkich na raz upilnować.
Wracając do tematu dyskotek... To chyba normalne, że dzieci na obozie chcą się dobrze bawić. Dla młodszych dzieci zabawą jest wyjście na plaże i robienie babek z piasku, natomiast dla młodzieży jest to m.in. wyjście na dyskotekę. Był to obóz/ kolonia o przedziale wiekowym do 19lat, więc myślę, że nie ma się czego dziwić, że młodzież chodziła na dyskoteki tym bardziej, że dyskoteka ta znajdowała się naprzeciwko hotelu.

Marek...Szybkiego powrotu do zdrowia!!
Ja Byłam już w tym roku na obozie/kolonii i tak się właśnie składa, że byłam w Bułagrii i również w hotelu Warnenczyk tyle, że z innego biura podróży[pierwsza tura].
Ja myślę, że nie można obwiniać nikogo nie wiedząc tak naprawde, co tam się stało.
Wiem, że wychowawcy jak i z Gali jak i z mojego biura podróży bardzo się starali o to, by było wszystko ok i panowała tam mimo wszystko miła atmosfera.
Bardzo nas pilnowali, ale myślę, że mając pod opieką tyle osób, nie można wszystkich na raz upilnować.
Wracając do tematu ... rozwiń
Avatar
M / 22 lipca 2008 o 21:32
[quote name='mama' date='22.07.2008, 21:20' post='37694']
Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie?
Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa...
Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc sie kłopotu ale dlatego zeby dziecko mogło spedzic czas troche inacej niz siedzenie w domu przed komputerem lub pod blokiem. Niestety nie kazdy rodzic moze sobie pozwolic na urlop w okresie wakacyjnym...
Tak naprawde nalezy współczuć wszystkim: przede wszystkim mamie Marka ( wyobrazam soebi co kobieta musi teraz przezywac), Markowi ( oby jak najszybciej udalo sie go przywieżć do Polski i żeby wrocił do zdrowia), opiekunowi ( który bedzie miał z tego tytułu zapewne straszne nieprzyjemnosci, napewno nie zrobił tego celowo, mozemy byc tego pewni, poprostu zbyt małe doświadczenie widocznie w oracy zmłodzieżą i.... zabrakło wyobraźni ).
[/qu
Zgadzam się w 100 % z tym co Pani napisała. Nie ma w tu stronniczości ani zrzucania winy na innych za to co sie stało. Stało się nieszczęście i nie ma co debatować kto zawinił. Najważniejsze, żeby chłopiec jak najszybciej wrócił do zdrowia
[quote name='mama' date='22.07.2008, 21:20' post='37694']
Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie?
Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa...
Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 27

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku 0 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy H Japonia niespodziewanie pokonała w Sarańsku Kolumbię 2:1. Zespół z Ameryki Południowej niemal przez cały mecz musiał radzić sobie bez jednego zawodnika

Lublin: Komendant komisariatu pod lupą przełożonych. Chodzi o niewłaściwe stosunki z podwładnymi

Lublin: Komendant komisariatu pod lupą przełożonych. Chodzi o niewłaściwe stosunki z podwładnymi 0 1

Komendant III Komisariatu Policji w Lublinie musi się liczyć z „dyscyplinarką” za naruszenie zasad etyki zawodowej. Chodzi o relacje mł. insp. Piotra Kuczmary z podwładnymi.

Długa droga do raju piłkarek MKS Perły Lublin

Długa droga do raju piłkarek MKS Perły Lublin 0 0

Liga Mistrzyń piłkarek ręcznych MKS Perła Lublin nie zagra w fazie grupowej. Podopieczne Roberta Lisa do elity będą musiały przebijać się przez turniej kwalifikacyjny. Losowanie eliminacji jest zaplanowane na 27 czerwca

"To kuriozum na skalę europejską". Jest szansa na przebudowę problematycznej ścieżki rowerowej
Alarm 24

"To kuriozum na skalę europejską". Jest szansa na przebudowę problematycznej ścieżki rowerowej 3 22

Być może 300-metrowy odcinek ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Żwirki i Wigury w Świdniku stanie się bezpieczniejszy dla kierowców i rowerzystów. Obecnie to „kuriozum na skalę europejską”.

Pierwsza jazda nowym audi A6

Pierwsza jazda nowym audi A6 0 0

Nowe audi A6, to ósma już generacja cieszącej się dużym zainteresowaniem na polskim rynku luksusowej limuzyny. Jej nowe wcielenie wnosi do tego segmentu wiele innowacji. We wnętrzu konsekwentnie postawiono na cyfryzację, co jest przełomem w tym segmencie.

Ford Focus RS bada emocje

Ford Focus RS bada emocje 0 0

Ford Focus RS Buzz Car to jedyny w swoim rodzaju samochód, który mierzy poziom emocji u kierowcy i w czasie rzeczywistym przenosi je na specjalne ekrany zamontowane na aucie. Okazję do wypróbowania „Buzz Cara” miał aktor Antoni Pawlicki, prywatnie posiadacz i entuzjasta 350-konnego forda focusa RS.

MUNDIAL 2018. Znamy skład na mecz z Senegalem!

MUNDIAL 2018. Znamy skład na mecz z Senegalem! 3 0

O godzinie 17 polskiego czasu reprezentacja Polski zagra z Senegalem. Adam Nawałka podał już skład na to spotkanie. I zaskoczył kibiców zestawieniem w formacji obronnej

W Łomazach powstanie sala kinowa

W Łomazach powstanie sala kinowa 0 0

Gminny Ośrodek Kultury w Łomazach (powiat bialski) w remoncie. Powstanie tu sala kinowa.

Biała Podlaska: Jakub Wątły na Polu Dyskusji

Biała Podlaska: Jakub Wątły na Polu Dyskusji 0 2

Stowarzyszenie Biała Samorządowa organizuje kolejne już spotkanie pod szyldem Pole Dyskusji. Tym razem gościem specjalnym będzie Jakub Wątły, dziennikarz i aktywista obywatelski, prowadzący kanał Kuba Wątły TV.

Szaleniec grasuje po Puławach. Przecina opony w samochodach

Szaleniec grasuje po Puławach. Przecina opony w samochodach 21 10

Od niedzieli puławska policja otrzymała już 9 zgłoszeń od właścicieli samochodów, których opony zostały przecięte ostrym narzędziem. Najwięcej przypadków zanotowano przy ul. 6 Sierpnia i Kołłątaja.

Nowy rok szkolny 2018/2019. Kiedy ferie i wakacje? [kalendarz]
film

Nowy rok szkolny 2018/2019. Kiedy ferie i wakacje? [kalendarz] 8 0

Nowy kalendarz roku szkolnego 2018/2019 r. opublikowało Ministerstwo Edukacji Narodowej

Lubelskie – smakuj biznes

Lubelskie – smakuj biznes 0

Jeśli dopisuje Ci przedsiębiorczy apetyt i jesteś głodny kolejnych sukcesów, mamy dla Ciebie 3 apetyczne kąski, które komponują się w pełnowartościowy posiłek dla Twojej działalności.

Złota Setka tylko w czwartek z Dziennikiem Wschodnim!

Złota Setka tylko w czwartek z Dziennikiem Wschodnim! 0 0

W czwartek wraz z papierowym wydaniem naszej gazety, można otrzymać darmowy dodatek podsumowujący XXII edycję "Złotej Setki", czyli Rankingu Najlepszych Firm Lubelszczyzny

Zapomniała, że jest na drodze podporządkowanej. Oto efekt

Zapomniała, że jest na drodze podporządkowanej. Oto efekt 3 1

Groźny wypadek na skrzyżowaniu ulic Zamkowej, Artyleryjskiej i Piłsudskiego w Białej Podlaskiej.

Polska - Senegal. Pokaż, jak kibicujesz Biało-Czerwonym! Wyślij zdjęcie
galeria
film

Polska - Senegal. Pokaż, jak kibicujesz Biało-Czerwonym! Wyślij zdjęcie 0 3

Nadszedł długo wyczekiwany dzień - wtorek, 19 czerwca. O godzinie 17 nasi piłkarze po dwunastu latach wracają na piłkarski Mundial, na stadionie Spartaka w Moskwie zmierzą się z Senegalem.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.