czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mariia Martyniuk: Lublin mnie zainspirował. Na Ukrainie nie miałabym takiej szansy

Dodano: 4 czerwca 2017, 10:52

Przestawiłam się całkowicie na życie tutaj, to miasto mnie inspiruje – mówi Mariia Martyniuk, która od trzech lat mieszka i studiuje w Lublinie

– Lublin to miasto, które wspiera kulturę, sztukę, pomysły młodych ludzi. Życie studenckie jest o wiele ciekawsze i bardziej różnorodne od tego w moim rodzinnym Wołyniu na Ukrainie. Młodzi ludzie mogą się realizować, mogą coś osiągnąć, jeszcze na studiach. Na Ukrainie jest inaczej. Tam nie miałabym takiej szansy – mówi Mariia. – Tam nie ma takiej otwartości na młode pokolenie. Tu, nawet wtedy, kiedy byłam na praktykach w radiu i rozmawiałam z ludźmi na ulicy, nigdy nie odczułam, żeby ktoś traktował mnie z góry tylko dlatego, że jestem młoda i dodatkowo, że jestem Ukrainką. To było dla mnie duże zaskoczenie.

Pasja

Mariia od trzech lat studiuje dziennikarstwo w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji. Jest też redaktor naczelną studenckiej telewizji – Wyspa TV. Marzy o pracy w mediach.

– Dziennikarstwo to moja pasja. Dzięki kołu dziennikarskiemu i naszej telewizji możemy realizować własne materiały i doskonalić warsztat. Ludzie chętnie z nami rozmawiają, nie utrudniają nam pracy, mimo że jesteśmy jeszcze studentami – mówi Mariia. – Ostatnio byliśmy współorganizatorami Medykaliów i mieliśmy możliwość przeprowadzenia wywiadów z występującymi tam artystami. Miałam trochę obaw przed tymi rozmowami – czy ja, Ukrainka, zostanę poważnie potraktowana. Wszystko poszło jednak bardzo dobrze. Najszczerszy wywiad, jaki udało mi się przeprowadzić, z którego jestem bardzo zadowolona, to była rozmowa z wokalistą zespołu TABU.

Inspiracja

– Kiedy trzy lata temu przyjechałam do Lublina w ogóle nie miałam pewności siebie. Nigdy nie wstydziłam się, że jestem z Ukrainy, ale czułam się niepewnie przez barierę językową. Nie wiedziałam, jak będę w związku z tym odbierana. To wszystko mnie ograniczało – wspomina studentka. – Teraz jest zupełnie inaczej. Lublin bardzo mnie zainspirował, pomógł się rozwinąć, zmieniła się moja osobowość. Zrozumiałam, że nieważne jest to, skąd się pochodzi, ale co się robi i jakim się jest człowiekiem.

Przekonałam się, że jeśli się jest otwartym na komunikację z ludźmi, to ludzie to odwzajemniają. Nie spotkałam się z dyskryminacją czy obraźliwymi komentarzami. Jak dotąd mam bardzo pozytywne doświadczenia, przez pryzmat których postrzegam Lublin i jego mieszkańców. Mam jednak znajomych, których niestety spotkały nieprzyjemne sytuacje, zarówno dziewczyny, jak i chłopaków. Na szczęście nie jest to nagminne.

Możliwości

– Zanim przyjechałam do Lublina studiowałam wydawnictwo i edytologię we Lwowie. Tam zaangażowałam się też w wolontariat przy wydarzeniach kulturalnych, między innymi przy Forum Wydawców. To świetny pomysł, który polecam wszystkim – podkreśla Mariia. – Można nie tylko ciekawie spędzić czas, ale też zdobyć doświadczenie, otworzyć się na ludzi i zawrzeć znajomości. W Lublinie jest masa wydarzeń, w których można uczestniczyć jako wolontariusz. Teraz zajmuję się festiwalem Miasto Poezji.

Poza dziennikarstwem i wolontariatem pasją Marii jest malarstwo. – Kiedy tylko mam wolną chwilę maluję obrazy. Udało mi się już je pokazać. Uczelnia zorganizowała mi wystawę. Na Ukrainie nie miałabym takich możliwości – mówi studentka. – W Lublinie są zupełnie inne perspektywy, tu mam szansę się odnaleźć. Czuję się tu jak u siebie, mimo że to nie jest mój kraj.

Najsympatyczniejsza miss

W tegorocznym konkursie Lubelska Miss Studentek Mariia zdobyła tytuł Najsympatyczniejszej Miss – jedyny, który przyznają same kandydatki. – Słyszałam różne opinie na temat takich konkursów. Niestety dużo ludzi negatywnie komentuje wybory miss studentek, bo nie podoba im się to, że startuje w nich tyle Ukrainek. Chciałam sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Potraktowałam to nie jako konkurs sam w sobie, ale jako zadanie dziennikarskie – zaznacza Mariia. – Chciałam zobaczyć, jak to wygląda od kuchni. Wrażenia bardzo pozytywne – organizacja na bardzo wysokim poziomie, profesjonalizm, fajna atmosfera i żadnej zawiści między dziewczynami, które brały udział w wyborach. Bardzo miłą niespodzianką było dla mnie to, że dostałam tytuł najsympatyczniejszej miss.

Dom

– Czy tęsknię za domem? Przestawiłam się całkowicie na życie w Lublinie, mam tu znajomych, rozwijam się, nie zamierzam wracać. Rzadko jeżdżę w Ukrainę, bo tutaj mieszka moja rodzina, ale tęsknię za tą szczerością, subtelnością oraz lirycznością tego kraju. Mogłabym się tam odnaleźć i chciałabym coś zrobić dla swojego kraju, z tym, że na razie nie mam takich możliwości – mówi Mariia.

– Mimo że na Wołyniu jest w stu procentach bezpiecznie, to jednak widzi się ślady wojny, kiedy wracają do domu twoi znajomi – młodzi ludzie, którzy musieli stać się żołnierzami. Wracają z zupełnie inną psychiką, innym spojrzeniem na życie. To bardzo przygnębiające. Moja mama i starszy brat bardzo tęsknią za domem, czasem zastanawiają się, czy nie wrócić. Tym bardziej, że wiedzą, że teraz już sobie poradzę, że stanęłam na własnych nogach.

Zdjęcia z finału Lubelskiej Miss Studentek 2017

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 czerwca 2017 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paradoks polega na tym, że Ukraińcy barbarzyńsko potraktowali Polaków, aby nawet ich wnuki nie miały ochoty tam wracać. A życie pokazało, że tak zrobili sobie dobrze, że jadą do "zlej" Polski głównie do najniżej opłacanych prac, bo to ich inspiruje... Skutek jest taki, że nawet ich potomkowie nie chcą tam żyć a co dopiero inni.
Rozwiń
Gość
Gość (5 czerwca 2017 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie rozumiem po co ta cała promocja rezunów zw wschodu...... komu na tym zależy i kto to wszystko opłaca.... niepojęte....
Rozwiń
Gość
Gość (5 czerwca 2017 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra ściema bo nie ma w Lublinie ładnych dziewczyn, Polek ? Dajcie sobie luz z tymi Ukraińcami, nikt ich tutaj nie lubi, są najwyżej tolerowani, nie wypisujcie bzdur. Niech jadą dalej na zachód ,do roboty w Lublinie nie mają czego szukać rezuny !!!
Rozwiń
Gal Anonim
Gal Anonim (5 czerwca 2017 o 00:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jełop
Rozwiń
Gość
Gość (4 czerwca 2017 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziadziuś z babcią rżnęli Polaków a wnusia dostała stypendium... duma narodowa kastratów nie ma co....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!