niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Marsz Szlachetnej Paczki przejdzie przez Lublin

Dodano: 20 listopada 2015, 08:17
Autor: reda

W sobotę (21 listopada) o godz. 11 z placu Litewskiego ruszą uczestnicy Marszu Szlachetnej Paczki. To wesoła i kolorowa promocja jednej z większych ogólnopolskich akcji charytatywnych. Od soboty można już wybierać rodziny, którym chce się pomagać.

Szlachetna Paczka to projekt Stowarzyszenia WIOSNA, który polega na tym, że osoby skupione w większe lub mniejsze grupy wybierają osoby, którym chcą pomagać robiąc paczkę. Ważne jest to, że potrzebujący określają czego im brakuje a wolontariusze i darczyńcy mogą precyzyjnie i docelowo wspierać. To nie anonimowi potrzebujący i anonimowi darczyńcy ale sensowna i dedykowana pomoc.

Od soboty na stronie www.szlachetnapaczka.pl darczyńcy mogą wybrać rodzinę i przygotować dla niej konkretną pomoc. Chodzi o rozpropagowanie tej informacji. Dlatego w sobotę środkiem Lublina pod czerwonymi flagami przejdą członkowie Drużyny SuperW – wolontariusze Szlachetnej Paczki i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI razem ze swoimi podopiecznymi, darczyńcy oraz potrzebujące rodziny. Z placu Litewskiego deptakiem dotrą na plac Zamkowy. 

Tam o godz. 11.30 będzie czekał autobus PAKOBUS, który zawiezie wolontariuszy w trasę po Lublinie, by mogli od razu zacząć poszukiwanie darczyńców. PACZKOBUS będzie bardzo się rzucał w oczy bo okolicznościową linię obsłuży zabytkowy autobus „Gutek". Pojedzie przez al. Tysiąclecia - 3 Maja - Al. Racławickie - Sowińskiego - Głęboka - Wileńska - Zana Leclerc. Podróż będzie gratis. Podczas niej wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI będą zapraszać pasażerów do włączenia się w projekt pomocy potrzebującym rodzinom.

Jak wyliczają organizatorzy, w zeszłym roku 12 000 wolontariuszy Paczki, czyli SuperW działało w 570 lokalizacjach w całej Polsce. W przygotowanie jednej Paczki zaangażowało się średnio 36 osób.

Czytaj więcej o: Lublin Szlachetna Paczka
Gość
BellaKoza
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 listopada 2015 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do BellaKoza - my dajemy wędkę, to nie jest stricte pomoc materialna. Wolontariusze samą rozmową potrafią zmotywować do działania. Przytoczę Ci historię - w zeszłym roku, dzięki namowom wolontariuszy, którzy usłyszeli nieśmiałe plany, pewien mały chłopiec z Lublina postanowił zostać karateką. Ponieważ sytuacja w tej rodzinie nie jest za ciekawa (niepełnosprawność jednego z członków), w tym roku odwiedziliśmy ich po raz kolejny, a oczom wolontariuszy ukazała się kolekcja medali tego samego chłopca. Uwierz mi, Paczka daje więcej niż myślisz - zostań wolontariuszem i się przekonaj! A swój pomysł sam mógłbyś wcielić w życie, ale zwyczajnie Ci się nie chce - a nam tak :).
Rozwiń
BellaKoza
BellaKoza (21 listopada 2015 o 19:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mądrzej było by, gdyby dawano wędkę zamiast ryby. Cała ta akcja Szlachetnej Paczki powinna być "zreorganizowana". Wolontariusze powinni bardziej zająć się zrobieniem czegoś, co można by nazwać "Przedświąteczną Giełdą Dających Chwilową Pracę" -czyli np. starsza Pani potrzebuje , aby jej ktoś umył okna za opłatą np.50zł. Taka osoba "wpisywała by się do bazy danych", a wolontariusze "pomogli" by znaleźć osobę, która to zrobi -czyli np.któraś samotna matka. W tym czasie (przez kilka godzin) wolontariusze mogli by się zaopiekować dziećmi takiej samotnej matki. Było by przyjemne z pożytecznym. Niestety: o tym się nie mówi, aby młodych/leniwych chociaż "przez chwilę zaprzęgnąć do pracy" -to przykre... Pamiętam czasy ze swego dzieciństwa, gdy wiele matek/rodziców brały swoje dzieci w pole -któreś z rodzenstwa bawiło młodsze (w polu), a rodzice pracowali przy pracach polowych. Niestety -to przykre - ale "odstąpiono" od czegoś takiego, od szacunku do pracy. A przy okazji dzieci, młodzież i młodzi rodzice nam w społeczeństwie "zdurnowacieli"...

Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2015 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W ubiegłym roku zostałam zakfalikowana wraz z rodziną6 osób. Wszystko co dostaliśmy było używane i w nie najlepszym stanie. Źelazko było tak przypadnie że nie nadawało się do niczego.

no nie, chyba nie wytrzymam, pracuję i kupuję w lumpeksie ciuchy bo mnie nie stać na nowe, a żywność w biedronce, tesco i to z promocji. Jak się nie ma pieniędzy na utrzymanie na dzieci to się je nie robi i rodzi, chyba logiczne, a jak się narodzi to się zawija rękawy i zapier***a na nie. Do łóżka idzie się nie tylko z dupą ale i z głową. No niech teraz jakaś zaczepi mnie wielodzietna abym ej coś dała, od razu opieprz.

Rozwiń
BellaKoza
BellaKoza (20 listopada 2015 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W ubiegłym roku zostałam zakfalikowana wraz z rodziną6 osób. Wszystko co dostaliśmy było używane i w nie najlepszym stanie. Źelazko było tak przypadnie że nie nadawało się do niczego.

No i bardzo dobrze, że używane... Weź się za robotę -i nie oczekuj darów. Weź się do roboty i zarób sobie na nowe żelazko i wiele innych pożytecznych rzeczy.

Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dostają rodzinne, dodatek rodzinny odliczany przy PIT tj. ok. 1200 zł rocznie na dziecko, dostaną po 500 zł na dziecko, ksiądz daje, mops daje  i jeszcze mało, czy was porąbało, to za pracę dostajemy 1200 zł

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!