sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Martwy noworodek w worku na śmieci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 stycznia 2008, 19:18
Autor: Dominik Smaga

Ciało chłopczyka leżało na chodniku przed klatką schodową wieżowca w lubelskiej dzielnicy Kalinowszczyzna.

Lekarz stwierdził, że dziecko urodziło się poprzedniej nocy. Czy żywe? To wyjaśni sekcja zwłok. Wieczorem policja zatrzymała 25-letnią kobietę, która jest najprawdopodobniej matką dziecka.


- Szok! Przecież mogła urodzić to dziecko w szpitalu i tam je zostawić. Bez żadnych konsekwencji. Dlaczego zabrała mu życie? - Janina Adamek z ul. Kustronia nie może uwierzyć w makabryczne odkrycie. Nie tylko ona. - Takie rzeczy do tej pory tylko w telewizji oglądaliśmy. Teraz to się zdarzyło tuż obok nas - dodaje pan Jerzy. - A przecież tyle bezdzietnych rodzin stara się o dziecko.

Ciało noworodka włożone w mały, czarny, foliowy worek znalazł wczoraj rano osiedlowy dozorca. Leżało na chodniku zaledwie kilka kroków od wejścia do wieżowca przy ul. Kustronia 2. - Dozorca myślał, że to porzucone przez kogoś śmiecie. Chciał je uprzątnąć. Zajrzał do worka i zobaczył w nim dziecko - mówi Witold Laskowski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Wezwane na miejsce pogotowie nie mogło już nic zrobić. - Podczas wstępnych oględzin lekarz z karetki stwierdził, że dziecko urodziło się prawdopodobnie poprzedniej nocy - informuje Magdalena Jędrejek z lubelskiej policji. To, kiedy przyszło na świat i czy urodziło się żywe, wyjaśni dopiero sekcja zwłok. Wstępne wyniki będą znane najwcześniej jutro.

Policja cały dzień poszukiwała matki dziecka i apelowała o pomoc do ewentualnych świadków. Wieczorem funkcjonariusze zatrzymali 25-letnią mieszkankę Lublina. To ona najprawdopodobniej urodziła chłopczyka.

Policjanci prowadzą śledztwo w tej sprawie. Kobieta przebywa pod opieką lekarzy.

Nie pierwsze PORZUCENIE DZIECKA

W ciągu ostatniego roku to już trzecie podobne zdarzenie w Lublinie. W lutym 2007 r. w koszu na śmiecie obok szpitala przy al. Kraśnickiej ochroniarze znaleźli wyziębioną dziewczynkę. Dziecko udało się uratować. W sierpniu do tego samego szpitala zgłosiła się kobieta z krwotokiem. Lekarze stwierdzili, że jest tuż po porodzie. Zawiadomili policję. Rano funkcjonariusze znaleźli zwłoki noworodka w kontenerze na śmieci od domem kobiety.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Nienawidzę takich kobiet
epoka 21
epoka 21
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Nienawidzę takich kobiet
Nienawidzę takich kobiet (31 stycznia 2008 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla mnie możesz zniknąć z tego świata kobieto, ba nawet nie kobieto ty zwyrodnialcu co ci dziecko zawiniło
Rozwiń
epoka 21
epoka 21 (30 stycznia 2008 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamusiu...
jestem już taki duży, ze ledwo się tutaj mieszczę!
ale cierpliwie tutaj poczekam ostatni miesiąc jeszcze..
Mamusiu wiem,
że jak tu się wiercę to rozciągam ci brzuszek,
nie chce żebyś się na mnie złościła i nie będę się już poruszał!
Mamusiu...
nie chce by cię bolało i nie chce żebyś cierpiała, urodzę się wiec bardzo szybko żebyś mnie już przytulała!
Mamusiu już!
już jestem na świecie! wyszedłem szybko i bez krzyku! Dlaczego wiec, zamiast do domu zostawiasz mnie w zimnym śmietniku?
Mamusiu wróć!
tak strasznie mi zimno... przecież przyszła już zima! Marzną mi plecki, zmarzły mi raczki, długo tu nie wytrzymam!
Mamusiu wiem,
pewnie pobiegłaś do domu po kocyk i śpioszki! Nie będę płakał, nie będę krzyczał, żeby cię nie rozzłościć.
Mamusiu...
przyszedł już po mnie Pan Bóg, wyjął z foliowego worka i zabrał tam gdzie jest ciepło i zrobił ze mnie aniołka!
Mamusiu moja!
kocham i tęsknie i czekam tutaj na ciebie.
Nie przynoś już kocyka ani śpioszków to nie potrzebne mi w niebie...
Mamusiu...
Rozwiń
epoka 21
epoka 21 (30 stycznia 2008 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamusiu...
jestem już taki duży, ze ledwo się tutaj mieszczę!
ale cierpliwie tutaj poczekam ostatni miesiąc jeszcze..
Mamusiu wiem,
że jak tu się wiercę to rozciągam ci brzuszek,
nie chce żebyś się na mnie złościła i nie będę się już poruszał!
Mamusiu...
nie chce by cię bolało i nie chce żebyś cierpiała, urodzę się wiec bardzo szybko żebyś mnie już przytulała!
Mamusiu już!
już jestem na świecie! wyszedłem szybko i bez krzyku! Dlaczego wiec, zamiast do domu zostawiasz mnie w zimnym śmietniku?
Mamusiu wróć!
tak strasznie mi zimno... przecież przyszła już zima! Marzną mi plecki, zmarzły mi raczki, długo tu nie wytrzymam!
Mamusiu wiem,
pewnie pobiegłaś do domu po kocyk i śpioszki! Nie będę płakał, nie będę krzyczał, żeby cię nie rozzłościć.
Mamusiu...
przyszedł już po mnie Pan Bóg, wyjął z foliowego worka i zabrał tam gdzie jest ciepło i zrobił ze mnie aniołka!
Mamusiu moja!
kocham i tęsknie i czekam tutaj na ciebie.
Nie przynoś już kocyka ani śpioszków to nie potrzebne mi w niebie...
Mamusiu...
Rozwiń
m
m (30 stycznia 2008 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gorzej niż zwierzę....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!