wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Maryśka wyładnieje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2006, 20:06

Pomnik na środku sadzawki albo kilkadziesiąt drzew, a pod każdym z nich ławka. To dwie propozycje przebudowy jednego z najbardziej popularnych
miejsc na studenckiej mapie Lublina. Która zwycięży? Dowiemy się w tym tygodniu.

O rozbudowie placu wokół pomnika patronki lubelskiego uniwersytetu, władze uczelni mówiły już na początku zeszłego roku. - To miejsce powinno zyskać oblicze, na które zasługuje - mówił wtedy prof. Marian Harasimiuk, ówczesny rektor UMCS. - Po rozbudowie plac Marii Curie-Skłodowskiej będzie jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc uczelni.
Ale mimo ambitnych zapowiedzi rektora przez kilkanaście miesięcy rozbudowa placu nie ruszyła. Teraz pojawiła się szansa, że prace wreszcie się zaczną. - W tym tygodniu przedstawimy harmonogram działań związanych z placem - obiecuje prof. Wiesław Kamiński, obecny rektor UMCS. - Pokażemy też ostateczny projekt przebudowy placu.
A propozycje są dwie. Obie opracowali lubelscy architekci - dr Jadwiga Jabłońska i Grzegorz Kaczor, współpracujący z pracownią architektoniczną JPA.
- Pierwsza wersja zakłada stworzenie na placu większej przestrzeni - tłumaczy G. Kaczor. Nowa kostka, niezbyt dużo drzew, dwie kamienne amfiteatralne widownie i pomnik Curie-Skłodowskiej otoczony sadzawką. - Woda znakomicie odbija światło - wyjaśnia projektant. - Powstałoby coś na kształt lustra, w którym odbijałby się pomnik.
Druga koncepcja jest bardziej kameralna. - Proponujemy posadzenie kilkudziesięciu drzew, które stałyby się naturalnymi parasolami - mówi Kaczor. - A pod każdym z drzew zostanie zamontowana ławka. Dzięki temu na placu będzie można wreszcie posiedzieć w naprawdę przyjemnych warunkach. Zresztą usiąść będzie też można pod monumentem Curie-Skłodowskiej, bo w tej wersji pomnik jest otoczony kamiennymi schodami.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właśnie ten drugi projekt zostanie wcielony w życie. - Gdyby rzeczywiście tak było, uniwersytet zyskałby prawdziwą grecką agorę - komentuje Grzegorz Kaczor. - Mogłyby się tam odbywać różne ważne wydarzenia. Ale przede wszystkim plac stałby się miejscem spotkań całej lubelskiej społeczności akademickiej. Z niecierpliwością czekam na decyzję władz uczelni.
Rektor uniwersytetu zaleca cierpliwość. - Wszystko okaże się w tym tygodniu - ucina. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!