czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Masowe "oblewanie" na egzaminie? Profesor: Uczelnia to nie zawodówka

Dodano: 3 grudnia 2014, 10:45

Politechnika Lubelska zarabia na nas – alarmuje jeden ze studentów, skarżąc się na masowe "oblewanie” na egzaminach przez jednego z wykładowców. Uczelnia miałaby z tego mieć kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czy rzeczywiście?

Chodzi o egzamin z automatyki, jaki na drugim roku studiów zdają studenci kierunku mechanika i budowa maszyn. Jak napisał w mailu rozesłanym do lubelskich mediów jeden ze studentów, w ubiegłym roku akademickim nie zaliczyło go ok. 120 osób. Jak twierdzi autor listu, za możliwość dalszego studiowania i powtarzanie przedmiotu płacą po 300 zł i dodatkowo po 50 zł za utworzenie dodatkowych grup, co jest konieczne ze względu na tak dużą liczbę powtarzających. Łatwo policzyć – argumentuje student – że chodzi tu o kwotę 42 tys. zł.

– Nie wierzę, że tyle osób nie umie na tyle, żeby uzyskać ocenę pozytywną. Rozumiem, że materiał nie jest łatwy, ale chyba po to jest wykładowca, żeby nauczyć, a nie tylko wymagać i śmiać się ze studentów, gdy czegoś nie umieją – czytamy.

Uczelnia precyzuje, że wspomnianego przedmiotu nie zaliczyło 89 osób, a nie 120, jak informował autor maila, a opłata za powtarzanie przedmiotu łącznie wynosi 330 zł. Ponadto 30 proc. z tych, którzy nie zdali nie podeszło do trzeciego terminu. Wreszcie, że większość studentów nie uczęszczała na obowiązkowe wykłady.

– Te okoliczności oraz fakt, że pan profesor jest bardzo surowym i wymagającym nauczycielem akademickim, mogły doprowadzić do takiej sytuacji – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzeczniczka Politechniki Lubelskiej. Jak dodaje, uczelnia nie zamierza podejmować żadnych kroków w tej sprawie, bo "wszystko jest zgodne z procedurami”.

Natomiast prof. dr hab. Inż. Stanisław Płaska, który prowadzi wykład z podstaw automatyki tłumaczy, że ta sytuacja to problem narastający od co najmniej dwóch lat.

– Pojawił się błąd w procesie edukacyjnym, prawdopodobnie już na etapie szkoły średniej. W programie studiów są nowe wymagania, określające zakres każdego wykładu. W automatyce studenci powinni umieć rozwiązać równania i wykresy, ale mają braki z matematyki. Zwracałem już uwagę dziekanowi na konieczność rozwiązania tego problemu – tłumaczy prof. Płaska.

Jak dodaje wykładowca, jedną z przyczyn jest fakt, że studenci nie chodzą na wykłady i konsultacje, bo zadania, jakie pojawiają się na egzaminie są rozwiązywane podczas zajęć.

– Część studentów chce z mozołem przez to przebrnąć, a część się buntuje. Czy oni chcą, żeby ograniczyć program? Czy mają kończyć studia z wiedzą z zakresu szkoły zawodowej? – pyta prof. Płaska i jednocześnie odpowiada na zarzuty o wyśmiewaniu przypadków niewiedzy. – Pojawiają się żarty, czasem trzeba zastosować pewne porównania, żeby włączyć proces myślenia, ale nie ma mowy o celowym obrażaniu. Być może to kwestia przewrażliwienia – kończy wykładowca.
Użytkownik niezarejestrowany
Marek
technik budownictwa
(140) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 maja 2017 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczerze mówiąc to nie chce mi się wierzyć że problemem jest matematyka(braki ze szkoły średniej) jak liczb zespolonych, całek i równań różniczkowych to w szkole średniej chyba nigdy nie było. Może w technikach i to na bardzo okrojonym poziomie.
Rozwiń
Marek
Marek (14 czerwca 2015 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na mojej  uczelni WSE na szczęście taka sytuacja jest nie do pomyślenia. Widać są uczelnie o różnych standardach.

Też polecam szkołę na Mełgiewskiej. Mam inżyniera transportu jeżdżę na TIR-ach i chwalę sobię tę pracę. Wielu kolegów tak jak ja jeździ i również sobie to chwali. W dzisiejszych czasach do bycia zawodowym kierowcą zawodówka czy nawet technikum nie wystarczy. Od kierowcy wymaga się elokwencji, kultury osobistej, znajomości języków obcych. Kierowca odpowiada również za przewożony ładunek, za czynnośći związane z załadunkiem i rozładunkiem. Też chwalę sobie tę szkołę, wszystkim chłopakom zainteresowanym pracą zawodowego kierowcy polecam. Marek.

Rozwiń
technik budownictwa
technik budownictwa (12 czerwca 2015 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I prawidłowo. Dyplom inżyniera znaczy dziś mniej niż 20 lat temu dyplom technika...

Rozwiń
Klaudia
Klaudia (11 czerwca 2015 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na mojej  uczelni WSE na szczęście taka sytuacja jest nie do pomyślenia. Widać są uczelnie o różnych standardach.

Rozwiń
jajek
jajek (13 grudnia 2014 o 02:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie żartujcie z tym zarabianiem na studentach - te pieniądze to ułamek procenta tego co uczelnia dostaje z dotacji -,- dodam że budzet uczelni jest ogólnodostępny w necie dla ciekawskich...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (140)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!