niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Masz HIV? No to masz problem

Dodano: 16 listopada 2005, 18:59
Autor: Ewa Stępień

Wszyscy są zgodni: chorzy z wirusem HIV z naszego regionu powinni być leczeni na miejscu. Tymczasem są odsyłani do Warszawy.

– Jestem w ostatnim stadium zakażenia HIV – z takimi słowami zwrócił się do nas zdesperowany mieszkaniec Lublina. – Biorę specjalne leki. Leczę się głównie za granicą. Ponieważ na stałe mieszkam w Lublinie, potrzebuję opieki także tu. Niestety, z oddziału zakaźnego szpitala Jana Bożego odsyłają mnie do Warszawy.
Osoby zakażone wirusem HIV z naszego regionu leczą się w Warszawie, Białymstoku, Krakowie. A przecież mamy specjalistyczną Klinikę Chorób Zakaźnych. Podlega lubelskiej Akademii Medycznej, a znajduje się w strukturach szpitala im. Jana Bożego.
Piotr Cioczek, dyrektor szpitala, mówi, że nieleczenie chorych to zła wola profesor Romy Modrzewskiej, kierownika kliniki z ramienia AM. – Dlatego zwolniłem ją ze stanowiska ordynatora – mówi dyrektor. – Stałą śpiewką pani profesor było to, że nie ma warunków do leczenia HIV. Skoro takich zakażonych leczymy na pulmonologii, operujemy na chirurgii, odbieramy porody
na położnictwie, tym bardziej mogą leżeć na zakaźnym.
– Bzdury – denerwuje się prof. Roma Modrzewska. – Bardzo bym chciała ich leczyć. Ale tacy chorzy mają obniżoną odporność. Nie mogą leżeć obok pacjentów z żółtaczką lub sepsą. A nie mamy izolatek.
Lubelska klinika – choć najlepsza w regionie – nie dostaje od Krajowego Centrum ds. AIDS drogich, najnowocześniejszych leków fundowanych przez Ministerstwo Zdrowia.
– To skomplikowane leczenie – mówi Anna Marzec-Bogusławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS w Warszawie. – Prowadzi je 12 ośrodków w kraju. Niestety, nie Lublin. Bo taki ośrodek musi mieć pozytywną opinię krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych, fachową kadrę oraz specjalistyczny sprzęt.
Wprawdzie przy szpitalu im. Jana Bożego jest poradnia AIDS, ale jej praca sprowadza się do odsyłania chorych do Warszawy.
– Nie sztuka wypisać receptę – dodaje profesor Modrzewska. – Trzeba obserwować pacjenta podczas przyjmowania leku. A do tego trzeba mieć warunki.
Dyrektor Cioczek twierdzi,
że szpital ma warunki, czego potwierdzeniem jest kontrakt z funduszem zdrowia na całościowe leczenie chorych z HIV. Profesor Modrzewska twierdzi, że umowa jest tylko na prowadzenie poradni.
– Szpital ma kontrakt na poradnię AIDS oraz oddział zakaźny. A HIV to przecież choroba zakaźna, prawda? – wyjaśnia Elżbieta Lasota, z NFZ w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!