niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Matka z dziećmi wróci do domu

Dodano: 29 grudnia 2004, 22:43

Sąd Rejonowy w Lublinie poprawił już błąd w wyroku, który nie pozwalał kobiecie na powrót do domu. A radca prawny Zarządu Nieruchomości Komunalnych za zaniedbanie swoich obowiązków poniósł konsekwencje dyscyplinarne.

Joanna Wyrzykowska przez kilka lat mieszkała z mężem w budynku ZNK przy ul. Grygowej 4G. Ten znęcał się nad nią. W marcu 2003 roku uciekła z dwójką małych dzieci. Schronienie znalazła w ośrodku dla ofiar przemocy domowej. Potem przeprowadziła się na stancję.
– Do tej pory tam mieszkam – mówi pani Joanna. – Płacę dwa razy więcej niż wynosi czynsz w budynku na Grygowej.
Początkowo wydawało się, że kobieta szybko wróci do domu. ZNK wystąpił do sądu z wnioskiem o eksmitowanie mężczyzny. W Urzędzie Miasta obiecywali nawet, że znajdą dla niego jakąś izbę. Wówczas kobieta mogłaby wrócić do mieszkania przy Grygowej.
Ale pojawiły się trudności. Prawnik ZNK pomylił się w pozwie i wystąpił o eksmisję mężczyzny z bloku przy ul. Grygowej 4J. A taki budynek nie istnieje. Sąd nie zauważył pomyłki i w lipcu orzekł eksmisję z nieistniejącego bloku.
Urzędnicy z ZNK zwrócili się o sprostowanie pomyłki dopiero w połowie listopada. – Sąd sprostował wyrok i podał w nim prawidłowy adres – mówi Mariusz Tchórzewski, przewodniczący I wydziału cywilnego Sądu Rejonowego w Lublinie.
Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Zbigniew Załoga, dyrektor ZNK zapowiada, że gdy się uprawomocni, natychmiast zostanie wykonane. – W styczniu skierujemy sprawę o eksmisję do komornika – mówi.
ZNK zapowiada, że radca prawny, który dopuścił się zaniedbań przy prowadzeniu tej sprawy poniósł konsekwencje służbowe. – Nie będziemy już korzystać z jego usług prawnych – zapewnia Załoga.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!