niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Matki upokorzone przez urzędników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2004, 09:57
Autor: Maria Balicka

Nie koniec udręki samotnych matek. Najpóźniej do dziś miały dostać zasiłki. Już jeden miesiąc przeżyły bez pieniędzy. Czy przetrwają drugi?

– Od czasu likwidacji funduszu alimentacyjnego nie otrzymałam ani grosza. Wszystko, co było wartościowe, wyniosłam do lombardu: telewizor, aparat telefoniczny, złote łańcuszki dzieci. Mam ich czworo, muszą coś jeść. A pieniędzy już nie mam – Anna Szala z Lublina pokazuje pustą portmonetkę. Przeżyła miesiąc bez zasiłku. Zanosi się, że na kolejny też może nie dostać pieniędzy.
Wczoraj przed siedzibą wydziału świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przy ul. Glinianej znów były kolejki. Upał, nerwy, przekleństwa. Tłum matek z płaczącymi dziećmi. Kobiety przyszły po zasiłki za maj. Powinny je dostać do dziś, ale urzędnicy nie zdążyli przygotować decyzji. Nie wiadomo więc, kiedy będą pieniądze. Ktoś mówi, że wypłaty przesunięto o kolejny miesiąc, ktoś inny podsuwa do podpisu petycję z żądaniem wypłaty odsetek i odszkodowania.
– W innych gminach, np. w Świdniku czy Kraśniku, za maj już płacili. A w Lublinie urzędnicy traktują nas jak zło konieczne, nawet nie odbierają telefonów – skarżą się kobiety. – Nie mam nawet na lekarstwa – denerwuje się Beata Borek, która przyszła tu z 3-letnim synkiem. Papiery złożyła na początku maja. I nic.
Wczoraj zdesperowane kobiety stały w kolejce do dyrektora MOPR z nadzieją, że pomoże. Ale dyrektor jak zwykle rozkłada ręce. – Na skompletowanie dokumentów, podjęcie decyzji i wypłaty dla ponad 20 tys. uprawnionych mieliśmy miesiąc. Ale zadanie, szczególnie w dużych miastach, okazało się nie do wykonania w wyznaczonym terminie. Do tej pory zdążyliśmy z wypłatami dla ponad połowy uprawnionych i robimy to dalej. Mam nadzieję, że wypłaty za maj skończymy w czerwcu – tłumaczy Kazimierz Mareczka, wicedyrektor MOPR ds. świadczeń rodzinnych.
– To jeden wielki bałagan. Pomiatają nami, nie informują, wypłacają w dowolnej kolejności. Tak nie może być – podsumowała działalność MOPR Maria Kałka.

Biją się o swoje

Samotne matki walczą o przeżycie. Posłowie uznali, że zamiast kilkuset złotych z funduszu alimentacyjnego wystarczy im po 170 zł zasiłku z MOPR. Założyły stowarzyszenie i domagają się zmiany niekorzystnej dla nich ustawy. Rząd też chce zmiany, ale zakłada dalsze cięcia. Zdesperowane kobiety zbierają podpisy, by Sejm przyjął obywatelski projekt ustawy. Ten zakłada utworzenie gminnych funduszy. Inny otrzymywanie 80 proc. poprzednich alimentów. – Zebraliśmy już tysiące podpisów – mówi Anna Borowiec ze stowarzyszenia.
Od dziś do 20 czerwca podpisy poparcia dla żądań samotnych matek można składać także w naszej redakcji

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!