czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Maturzyści szturmują gabinety psychologów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2010, 18:07

Coraz więcej maturzystów zgłasza się do psychologów i psychiatrów. Według ekspertów, to efekt presji wywieranej przez nauczycieli i…skutek bezstresowego wychowywania w domu.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rodzic
Tomasz
Anna
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rodzic
rodzic (8 grudnia 2010 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='samispor patel' timestamp='1291764801' post='401002']
Kiedys wystarczył pas ojca jak w zadek przylał czy nauczyciel po łapskach linijka pociągnął. Nie było problemów z dyslekcją czy innymi ułomościami. 99% problemu leży w braku czasu poświęconemu dzieciom przez rodziców. Sam mam dwoje dzieci i nie mam takich problemów wystarczy godzina dwie dziennie jak się poświęci na pomoc przy nauce.
[/quote]

Popieram w całości.Mam troje dorosłych,ale wciąż uczących się dzieci.
Żadne z nich nie potrzebowało pomocy psychologa,nie mają dysleksji,dysortografii,dyskalkulii,ani innego dys...
Najłatwiej zrzucić wszystko na nauczycieli,nie widząc tego,że dzieci są niedopilnowane przez rodziców -a wszystko w myśl zasady-"niech se nauczyciel radzi a jak nie umie wytłumaczyć-niech sie douczy".A przecież to są NASZE dzieci i to my mamy im pomagać-a nie załatwiać wizyty w kolejnych poradniach ,u coraz lepszych psychologów.
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (8 grudnia 2010 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='samispor patel' timestamp='1291764801' post='401002']
Kiedys wystarczył pas ojca jak w zadek przylał czy nauczyciel po łapskach linijka pociągnął. Nie było problemów z dyslekcją czy innymi ułomościami. 99% problemu leży w braku czasu poświęconemu dzieciom przez rodziców. Sam mam dwoje dzieci i nie mam takich problemów wystarczy godzina dwie dziennie jak się poświęci na pomoc przy nauce.
[/quote]
Nie do końca masz rację. Po prostu wiekszość uczniów przystępujących do matury w ogóle nie powinno znaleźć się w LO ponieważ nie mają do tego predyspozycji ani intelektualnych ani psychicznych. Poziom spada na pysk bo jest jakaś idiotyczna nagonka na kształcenie wszytkich na siłę. Do tego dochodzi wypalenie zawodowe nauczycieli którzy mają gdzieś to co robią. A matura jeszcze jako-tako trzyma poziom więc po 3 latach liceum pełnych lawirowania i opieprzania się uczeń nagle zdaje sobie sprawę że żarty się skończyły.
Rozwiń
Anna
Anna (8 grudnia 2010 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Egzaminy wstępne na studia powinny wrócić. Wbrew pozorom one znacznie obniżały stres. Jeśli nawet niezbyt dobrze wyszło na maturze (przecież każdemu może się to zdarzyć), to zawsze można było się wybić na egzaminie. A nawet jeśli się nie udało, to można było spróbować za rok. Nie wiem dlaczego zrobili jak zrobili.
Rozwiń
samispor patel
samispor patel (8 grudnia 2010 o 00:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedys wystarczył pas ojca jak w zadek przylał czy nauczyciel po łapskach linijka pociągnął. Nie było problemów z dyslekcją czy innymi ułomościami. 99% problemu leży w braku czasu poświęconemu dzieciom przez rodziców. Sam mam dwoje dzieci i nie mam takich problemów wystarczy godzina dwie dziennie jak się poświęci na pomoc przy nauce.
Rozwiń
amok
amok (7 grudnia 2010 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam sie, ze nie ma co "wrzucac do jednego worka" wszystkich, ale nie ma co ukrywac, ze zdecydowana wiekszosc idzie po zaswiadczenia ...
Dlatego uwazam, ze z ulgi przy egzaminach powinny miec tylko te osoby, ktore przedstawia zaswiadczenie o np. rocznym leczeniu danej "przypadlosci". To mniej wiecej jak z becikowym, ktore obecnie jest wyplacane jesli sie udokumentuje opieke lekarska przez odpowiedni czas trwania ciazy. Czyli - pomagamy, jesli widac checi w dzialaniu prospolecznym ;-))
Idea ulg opierala sie przeciez na tym, ze osoba u ktorej stwierdzono jakies "zaburzenie" bedzie probowac zmienic stan rzeczy, a ulga ma "wyrownac szanse" przy egzaminie. Niestety wyszlo jak zawsze i przepis stal sie furtka dla leniwych i cwanych...
Ciekawe ile osob z zaswiadczeniami mowi o nich lekarzom podczas badan przed podjeciem studiow. Niedlugo ludzie z zaswiadczeniem o dyskalkulii beda chcieli byc architektami, albo ksiegowymi ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!