sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Maturzyści z III LO wygrali konkurs w TVN

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 grudnia 2008, 18:47
Autor: Dominik Smaga

W przyszłym roku oscarowe statuetki powędrują do... nauczycieli lubelskiego III LO. W blasku telewizyjnych reflektorów. Statuetki prawdziwe nie będą, ale telewizja już tak. Podobnie jak 48 tancerzy You can dance.

Mieszkanie jednej z maturzystek przy ul. Puławskiej. Telewizor w kuchni, a przed ekranem pięcioosobowa paczka tych, którzy pracowali na tę wygraną. Program coraz przerywają reklamy. I wciąż oficjalnie nie wiadomo tego, co nieoficjalnie wiadomo już od kilku godzin. Gdzieś tam, w swoim domu przed telewizorem siedzi Anna Suszyna, dyrektor III LO im. Unii Lubelskiej. - Do ostatniej chwili czekałam w napięciu, póki wyniki nie zostaną ogłoszone - opowiada.

Raz, dwa, trzy

Pracowali na to ciężko. Najpierw trzeba było nakręcić film pokazujący, że polonez nie jest nudnym tańcem. To pierwsze zadanie w konkursie dla maturzystów ogłoszonym w programie You Can Dance. Do startu namówił ich nauczyciel polskiego.

Zebrali paczkę chętnych, naprędce obmyślili scenariusz i wyruszyli w miasto. Na filmie widać, jak maturzyści w pożyczonych strojach szlacheckich tańczą na schodach prowadzących do lubelskiego Zamku, na ulicy, na przejściu dla pieszych, w miejskim autobusie, na ruchomych schodach centrum handlowego i w szkolnej toalecie. Nie było łatwo.

- Na schodach mieliśmy problemy ze światłem, bo słońce nam świeciło prosto w kamerę. Dopiero koleżanki z zeszytów zrobiły jakiś daszek nad obiektywem - opowiada Ewelina Michańska, która stała za kamerą, a później ślęczała nad montażem. - Ciężko było też z przejściem dla pieszych. Jak byśmy się ustawiali, zawsze było coś nie tak - dodaje.

WC spontan

Kolejna reklama. Chwilę wcześniej z programu odpadł Marcin, zostaje Gabriel. - Eeee, Gabryyś - licealiści są niepocieszeni. Nie na niego stawiali.

Końcowa scena poloneza kręcona w szkolnej toalecie nawet nie była wcześniej planowana. Jakoś tak wyszło w trakcie kręcenia zdjęć. Trochę się tego obawiali, bo scena budziła kontrowersje. Ale postanowili zaryzykować.

- Przecież ktoś w stroju szlacheckim też jest człowiekiem, a toaletę odwiedza każdy. Niektórym się to nie podoba, większość to śmieszy, a dla nas jest kolejnym źródłem pewnego kontrastu - przyznaje Agnieszka Wolska.

- Nakręciliśmy w sumie 17 minut materiału, a trzeba było z tego zrobić półtoraminutowy film - mówi Michańska. Sporo scen nie trafiło do filmu. - Jak chodzimy wokół fontanny, jak jedziemy autobusem, jak Mateusz recytuje "Pana Tadeusza”, kilka scen przy sklepowej kasie.

Coś musieliśmy wybrać - opowiada. Do tego trzeba było połączyć obraz z dźwiękiem. Muzyki na planie filmowym nie było, a żeby wszystko było w rytm muzyki, za licealistami cały czas chodziła koleżanka, która powtarzała "raz, dwa, trzy...”.

Do boju!

Film trafił do TVN, a jurorzy z ponad 60 nadesłanych produkcji musieli wybrać pięć najlepszych, które trafiły do finału. O tym, która z tych pięciu szkół wygra, decydowali już sami internauci głosujący na stronie internetowej You Can Dance.

I znów potrzebna była wielka mobilizacja. Uczniowie rozlepiali ogłoszenia na ulicach i uczelniach, rozdawali ulotki przechodniom, wieszali plakaty w autobusach. I zachęcali do głosowania. - Sama klikałam codziennie, a oprócz tego moja rodzina, znajomi, kuzyni... - mówi Suszyna.

W końcu Kinga Rusin oficjalnie ogłasza to, na co maturzyści z III LO im Unii Lubelskiej tak czekają: to ich szkoła wygrała konkurs, to im TVN dopłaci 80 tys. zł do studniówkowej zabawy, to do nich na pierwszy bal w życiu przyjadą gwiazdy wszystkich edycji popularnego show You Can Dance. Przed telewizorem euforia. A na ekranie coraz pojawiają się paski od zakłóceń wywoływanych przez przychodzące sms-y z gratulacjami.

Będzie show!

Po niedzieli odwiedzi ich ekipa z telewizji. - Przyjedziemy na rekonesans, żeby zobaczyć, jakie są oczekiwania maturzystów - mówi Marta Fiedczak z TVN. Bo studniówka ma wyglądać tak, jak zażyczą sobie licealiści.

- To będzie oscarowa gala - zapowiada Mateusz Wróblewski, jeden z ojców sukcesu. - Będzie czerwony dywan, nauczyciele zamiast kwiatów dostaną statuetki. Taki mamy plan. Teraz telewizja ma przysłać swoich scenografów, żeby nam to wszystko opracowali - dodaje.

To będzie najsłynniejsza w przyszłym roku polska studniówka, bo zobaczy ją cała Polska. - Na pewno przyjedziemy z kamerą i będziemy chcieli pokazać tę zabawę widzom - zapowiada Ewa Leja, producent programu. Film raczej nie doczeka do następnej edycji You Can Dance.

- Bo ta ruszy dopiero w marcu - podkreśla Leja. Ale mimo to lubelskich licealistów nie jeden raz zobaczymy na ekranie. - Na pewno będziemy chcieli pokazać ich w "Dzień dobry TVN” i u Olivera Janiaka.

Mam już z kim iść

- To doskonała promocja dla szkoły, ale i dla miasta. Zmieniona może zostać obiegowa opinia o Unii jako o szkole, do której przychodzą ci, którzy muszą się uczyć. A tu od lat jest klimat nie tylko do tego, by się uczyć, ale by rozwijać zainteresowania artystyczne.

Naszą szkołę kończył Janusz Józefowicz, Beata Kozidrak, znana z Teatru Roma Kaja Mianowana. To także promocja dla miasta. Godzinę temu dzwoniła rzeczniczka prezydenta, składała gratulacje i mówiła, że to, co zrobiliśmy, nie ma żadnej ceny. I teraz prezydent zaprasza nas na spotkanie.

I tylko Mateusz ma problem, bo coraz jakaś dziewczyna proponuje, że będzie mu towarzyszyć na studniówce. A on ma już z kim iść.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
opolanka
Marek
optymistka
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

opolanka
opolanka (7 grudnia 2008 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratulacje, gratulacje!!!!!!!!
Rozwiń
Marek
Marek (7 grudnia 2008 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
super miło usłyszeć, że ludzie z mojej szkoły (jestem absolwentem Unii) nadal mają chęci i pomysły, żeby robić coś ciekawego, gratulacje!
Rozwiń
optymistka
optymistka (6 grudnia 2008 o 20:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gratulacje! głosowałam na was! cieszę się zawsze z każdego sukcesu w naszym mieście! tu naprawdę nie jest tak źle, tylko my cały czas narzekamy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!