wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Maturzysto, licz na siebie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 maja 2005, 21:44

Maturzyści znów zaskoczeni. Na kilka dni przed pisemną maturą dowiedzieli się, że kalkulatory, które doradzali im kupić nauczyciele, muszą zostawić w domach. Wraz z napojami, kanapkami, maskotkami i długopisami z niebieskim tuszem znalazły się na czarnej maturalnej liście.

Najpierw Centralna Komisja Egzaminacyjna informowała, że maturzyści mogą korzystać z kalkulatorów, które obliczają trudne i potrzebne na maturze działania, z wyjątkiem ustalania danych statystycznych, rysowania wykresów i rozwiązywania równań. Ale kilka dni temu zmieniła zdanie. - Z kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych działań, tzn. dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ewentualnie obliczania pierwiastków kwadratowych z liczb - taką wykładnię przedstawiła Maria Magdziarz, dyrektor CKE.
Oznacza to, że maturzyści muszą kupić nowe kalkulatory - tylko te czterofunkcyjne. - Moi uczniowie jeszcze nic nie wiedzą - mówi z zakłopotaniem fizyk z I Liceum Ogólnokształcącego im. Staszica w Lublinie. - Jest mi głupio stanąć przed nimi i powiedzieć, że te kalkulatory które doradzałem im kupić, są zabronione przez CKE. Wiem, że niektóre szkoły będą przymykać oko na rodzaj kalkulatora. Może i u nas tak będzie.
Sprawa z kalkulatorami dołączyła do dość długiej listy absurdów maturalnych. Podczas pięciogodzinnego egzaminu pisemnego, który zacznie się już jutro, uczniowie nie będą mogli nic pić, jeść, ani spoglądać na maskotki. Arkusze maturalne będą musieli wypełniać wyłącznie długopisami z czarnymi wkładami. Samodzielne korzystanie z toalet też będzie surowo wzbronione. Abiturienci będą się tam udawać w asyście nauczycieli.
Nową maturą przestraszeni są także nauczyciele. Jutro do szkół przyjdą już przed czwartą nad ranem. Od tej godziny będą siedzieć i czekać na posłańca, który przyniesie arkusze maturalne. O której się pojawi? Tego nikt nie wie. Dokumenty musi dostarczyć do godziny ósmej. - I tak każdego dnia - mówi Anna Suszyna, dyrektor III LO im. Unii Lubelskiej w Lublinie. - Nie pozostaje mi nic innego, jak do gabinetu wstawić łóżko i na czas matur nocować w szkole.
Arleta Kubicka
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!