poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Mecenasi nie chcą dopuścić konkurencji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2003, 20:57

 (rys. Tomek Wilczkiewicz)
(rys. Tomek Wilczkiewicz)

Lubelscy adwokaci sprzeciwiają się proponowanym zmianom w przepisach, dzięki którym do palestry można byłoby dostać się znacznie łatwiej niż obecnie. Skrytykowali je w sobotę na zgromadzeniu Izby Adwokackiej. Po ich wprowadzeniu liczba adwokatów podwoiłaby się już
w ciągu kilku lat.

- Zwiększenie liczby adwokatów i radców prawnych spowoduje spadek cen za ich usługi i większą dostępność obywatela do wymiaru sprawiedliwości - uważa poseł Przemysław Gosiewski z Prawa i Sprawiedliwości, autor skierowanego miesiąc temu do Sejmu projektu nowelizacji przepisów, który wywołał burzę w środowisku prawniczym.
O tym, że wiele osób potrzebuje fachowej prawniczej porady, ale ich na to nie stać, dowiódł tydzień pomocy ofiarom przestępstw, który niedawno zorganizowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Na Lubelszczyźnie do adwokatów, sędziów i prokuratorów, którzy pełnili bezpłatne dyżury, zgłosiły się setki interesantów.
W województwie lubelskim praktykuje ponad 200 adwokatów i tysiąc radców prawnych. Na to żeby zostać jednym z nich, szanse mają nieliczni absolwenci wydziałów prawa. Co roku przyjmowanych jest 30-40 nowych aplikantów. Egzaminy pisemne i ustne przeprowadzają miejscowe korporacje prawnicze. Wielu przyjętych to rodziny i znajomi ich członków. I to chce zmienić projekt nowelizacji ustawy o adwokaturze.
- Uzdrowić sytuację może tylko to, że komisje egzaminacyjne będą się składały z przedstawicieli różnych środowisk, a korporacje prawnicze przestaną mieć decydujący wpływ na wynik egzaminów - mówi poseł Gosiewski.

Najpierw proponowane przez PiS zmiany skrytykowali członkowie Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie, w sobotę negatywnie odnieśli się do niej uczestnicy zgromadzenia izby lubelskiej adwokatury. Stanisław Estreich, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie, był jednak wczoraj nieuchwytny.
- Masowa nadprodukcja adwokatów spowoduje pogorszenie jakości usług i wcale nie ułatwi dostępu do usług prawniczych - mówili zgodnie adwokaci, z którymi udało nam się wczoraj skontaktować. - Ludzie i tak nie mają pieniędzy nawet na tych adwokatów, którzy już funkcjonują.
Poseł Gosiewski uważa, że palestra broni swojego interesu ekonomicznego. - Prawników będzie weryfikował rynek. Lepsi będą mieć klientów, a gorsi zostaną zmuszeni do zmiany zawodu - mówi.
Na zmiany liczą studenci prawa.
- Sama idea zwiększenia dostępności do zawodu adwokata, radcy i notariusza jest godna poparcia - uważa Paweł Wojtas, przewodniczący Rady Wydziałowej Samorządu Studentów Wydziału Prawa i Administracji UMCS. - Chodzi m.in. o to, żeby skład komisji konkursowych nie był obsadzany tylko przez przedstawicieli samorządów prawniczych.

Projekt nowelizacji ustawy o adwokaturze przewiduje m.in.,

że egzaminy na aplikację będą przeprowadzane centralnie przed komisją powoływaną przez ministra sprawiedliwości. Ma to zapobiec tzw. układom i korupcji. Radykalnemu zwiększeniu uległaby też liczba osób przyjmowanych co roku na aplikacje. Liczba adwokatów mogłaby się podwoić już w ciągu kilku lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!