środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mętna prywatyzacja

Dodano: 26 maja 2004, 22:35
Autor: Ewa Stępień

Wśród siedmiuset pracowników SP ZOZ panuje chaos i dezorientacja. Nie wiedzą, jak będzie wyglądać prywatyzacja ich firmy. Chociaż prezydent wybrał już spółkę pracowniczą, ludzie nie znają szczegółów.

– Czekamy, by powiedział, jak to dokładnie widzi – mówi Zbigniew Kwasek, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy. – Ludzie obawiają się o swoją pracę.
– Niech sami decydują, czy chcą spółkę z udziałem inwestora zewnętrznego, czy bez – mówi Janusz Mazurek, zastępca prezydenta Lublina. – Czy spółka ma być jedna, czy ma być ich kilka. To oni będą ją tworzyć, niech więc wybierają.
– O nie, nie! Nic z tego. Niech miasto nie zrzuca na nas odpowiedzialności – odpiera Kwasek.
Związek Zawodowy Lekarzy wybiera się w piątek na spotkanie z prezydentem. Liczy, że dostanie odpowiedź na nurtujące kwestie. Lekarze związkowcy dodają, że podtrzymują swoje dotychczasowe postulaty. Jednym z głównych jest odwołanie Jacka Malmona, dyrektora SP ZOZ. Ich zdaniem doprowadził placówkę do 11-milionowego długu, zmuszał pracowników do podpisywania aneksów zmniejszających wynagrodzenie itd. Wytykają dyrektorowi jeszcze jedną rzecz.
– 19 maja po godzinach pracy spotkał się z 20 wybranymi lekarzami z ul. Hipotecznej – mówi związkowiec. – Zaproponował im utworzenie spółki, której byłby prezesem. Pozostali są oburzeni.
– To nieprawda – odpiera Jacek Malmon. – Nic nie proponowałem. O spotkanie prosili mnie sami lekarze, bo chcieli zapytać o różne rzeczy dotyczące prywatyzacji.

Lekarze pytają prezydenta

Związkowcy wysłali do Ratusza pismo z pytaniami o spółkę. Jak władze miasta zamierzają rozwiązać problem wypłaty podwyżki 203? Gotówką, obligacjami imiennymi, akcjami przyszłej spółki? Ile akcji w spółce byłoby dla załogi? W jaki sposób byłyby podzielone? W jaki sposób spółka przejęłaby mienie od miasta? Co się stanie z pracownikami, którzy nie zechcą wejść do spółki?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!