środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mężczyzna spadł z kładki nad al. Witosa w Lublinie

Dodano: 16 kwietnia 2016, 18:45
Autor: pab

Do zdarzenia doszło ok. godz. 17.

Z kładki dla pieszych położonej między ul. Hutniczą, a Łęczyńską na jezdnię na al. Witosa spadł mężczyzna.

– Mężczyzna został przewieziony do szpitala – mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik KWP w Lublinie.

Według wstępnych ustaleń była to próba samobójcza.

Czytaj więcej o: policja
xx
beza
fajny28
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xx
xx (20 kwietnia 2016 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a jak on miał na imię ?

Mateusz

Rozwiń
beza
beza (19 kwietnia 2016 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bylam pacjentka szpital a jak go przywiezli wszyscy lekarze rzucili sie na ratunek 15 minut go reanimowali współczucia dla rodzicow i siostry

Jakiej siostry - blondynka czy ruda?

Rozwiń
fajny28
fajny28 (19 kwietnia 2016 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Poniósł konsekwencje? Jebnij się w łeb ? Masz żonę/męża/chłopaka/dziewczyne ???? CIEKAWA JESTEM CZY TEŻ BYŚ TAK POWIEDZIAŁ/POWIEDZIAŁA ! Znałam chłopaka długo i jeśli jesteś typowym wieśniakiem z LUBLINA to nie komentuj !

a jak on miał na imię ?

Rozwiń
xyz
xyz (18 kwietnia 2016 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie czy ktos z Was pisząc te komentarze zastanowił się nad tym, że może ktoś z jego rodziny to będzie czytał. Nie wydaje się wam, że i tak jego bliscy dużo przeżyli. Jeśli nie macie nic mądrego do powiedzenia to się powstrzymajcie od zbędnych, głupich komentarzy. Następnym razem się zastanówcie  nad uczuciami innych i zamknijcie te mordy, bo nie wiadomo co Was może spotkać. Gówno wiecie a najwięcej komentujecie...
 
Rozwiń
Qest
Qest (18 kwietnia 2016 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Każdy pisze co chce ale nie wolno oceniać innych , miał problem i nie mógł sobie poradzić ja tak myślę Straciłam syna 2 lata temu też popełnił samobójstwo tylko współczuje rodzinie. Do dziś serce boli i tak pozostanie do końca moich dni.Nawet nikt nie wie jak jest potrzebne pocieszenie ,ono nic nie daje a czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu . Dowiemy się dlaczego jak pójdziemy do nich a na razie to tylko domysły.Mój synio też nie miał powodu a jednak to zrobił...Współczuje bardzo rodzinie......................

Nie życzyła bym najgorszemu wrogowi takich przeżyć............

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!