wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Miał ożywić Arenę Lublin. Menedżer stadionu żegna się z posadą

Dodano: 16 czerwca 2015, 21:07
Autor: Dominik Smaga

Ile zarabiał menedżer stadionu? MOSIR od samego początku odmawiał podania szczegółów umowy zawartej z Klechą. Sam zainteresowany też nie chciał na ten temat rozmawiać (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)
Ile zarabiał menedżer stadionu? MOSIR od samego początku odmawiał podania szczegółów umowy zawartej z Klechą. Sam zainteresowany też nie chciał na ten temat rozmawiać (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Konrad Klecha nie będzie już kierował stadionem Arena Lublin. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie zamierza przedłużyć mu kontraktu.

Konrad Klecha miał sprawić, że zbudowany za 160 milionów zł stadion zatętni życiem. Miał tak zorganizować obsługę obiektu i tak zatroszczyć się o organizację imprez, by do utrzymania Areny Lublin trzeba było dokładać jak najmniej pieniędzy z miejskiej kasy.

Takie zadanie dostał Klecha, gdy 16 czerwca ubiegłego roku zaczął pracę na stanowisku menadżera Areny Lublin. Z posadą pożegna się z końcem miesiąca. Czy to czerwona kartka od zarządu spółki?

Konrad Klecha nie chciał we wtorek na ten temat rozmawiać. Z pytaniami odesłał nas do zarządu spółki.

– To nie jest tak, że został wyrzucony z pracy. Po prostu umowa się kończy i doszliśmy do wniosku, że nie będziemy jej przedłużać – stwierdza Tomasz Grodzki, prezes MOSiR, który w zarządzie zasiadł już po tym jak Klecha objął stanowisko.

– Nie chciałbym formułować ocen. Nie mówię o nim złego słowa – zastrzega prezes. – Zrobił dużo dobrego w początkowym etapie, a teraz stadion wchodzi w etap utartych imprez.

W ubiegłorocznym konkursie na stanowisko menadżera 32-letni wówczas prawnik pokonał 25 kontrkandydatów. Wcześniej związany był z Lechem Poznań i tamtejszym stadionem przy ul. Bułgarskiej. Lubelski MOSiR podkreślał, że Klecha w konkursie nie miał sobie równych.

Jego pierwszą dużą imprezą na Arenie Lublin było uroczyste otwarcie stadionu, które budziło wśród mieszkańców skrajne emocje. Choć impreza była transmitowana na antenie TVN, była typowym telewizyjnym widowiskiem, a wstęp na obiekt był biletowany.

Jednak największe emocje budziły zarobki Klechy - od samego początku owiane tajemnicą. Poznać je próbowała m.in. Fundacja Wolności. – Nie udało się – przyznaje Krzysztof Jakubowski, prezes fundacji.

MOSiR zarobków nie ujawnił, tłumacząc że to prywatna sprawa Klechy. Fundacja nie odwołała się od tej odmowy do sądu, bo we wniosku o udzielenie takiej informacji popełniła błąd, który dla sądu mógłby być przyczyną do odrzucenia pozwu.

Od 1 lipca sprawami stadionu ma zajmować się dotychczasowy zastępca Klechy, Maciej Wątróbka. Nie ma jeszcze decyzji w jakim trybie i czy w ogóle zostanie wybrany nowy menadżer obiektu.

– Nie wiem nawet, czy tak się będzie nazywać to stanowisko. Dopiero zdecydujemy – mówi Grodzki.

Gość
Gość
Gość
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 czerwca 2015 o 01:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jedyne zarzuty można kierować wobec Żuka. Nie buduje się stadionu bez posiadania mocnej drużyny. I nie samorządowej - samorządowy klub nie zawojuje nawet I ligi. Jak się to robi - od lat pokazuje Jagiellonia Białystok. Podlasiaki śmieją się z buraczanego Żuka i jego klakierów. Popatrzcie też na Górnika. Utrzymał się w Ekstraklasie. I właśnie teraz uderza w niego chora polityka Kopacz, która dofinansowała zawłaszczane śląskie kopalnie, ale wywołała straty w zdrowo zarządzanej Bogdance. Oberwie za to Górnik, bo Bogdanka nie będzie łożyła na klub ponosząc straty. Witajcie w krainie PO - by żyło się lepiej, swoim ćwokom. Nie wystarczy szastanie pieniędzmi na jedynie słuszne gierkowskie wizje Żuka. To mieć ręce i nogi, trzymać się rozsądku. Za utratę milionów mogą być zarzuty za niegospodarność. Uważaj, Żuku, bo może przyjść nowa władza. Z
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2015 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem okazję poznać Pana Klechę osobiście. To młody, ambitny, profesjonalny pracownik. Życzę mu wszystkiego dobrego. Z tą kliką z MOSIR nikt nie wytrzyma długo. Dobrze, że zbliżają się wybory. Cała struktura organizacyjno-kadrowa stadionu to bezmyślne, chore rozwiązanie, które powstało za czasów "Zdzicha". Na menadżera stadionu przerzucono całość zadań, kiedy było wiadomo, że jedna osoba nie jest w stanie udźwignąć tego obowiązku. Zwłaszcza obciążenia obiektu maksymalna ilością imprez minimalizującą koszty utrzymania stadionu. Specjalna grupa osób z MOSIR powinna się zająć takim zadaniem. Drugą istotna sprawa zauważalna podczas imprez na w/w stadionie jest brak kompetentnych osób znających się na organizacji i bezpieczeństwie. A przecież obiecywano jacy fachowcy zostaną tu zatrudnieni. Przypomnę: odpalanie rac, wnoszenie niedozwolonych, obraźliwych, prowokujących do nienawiści transparentów, opluwanie sędziów zawodów piłkarskich, wtargnięcia kibiców na teren imprezy, murawy, nielegalne przechowywanie na stadnie tzw. gadżetów kibiców z Motoru Lublin itp. W tym temacie nie wystarczy wynajęcie patałachów z ochrony. Panie Prezesie Grodzki przed Panem dużo pracy od podstaw. Sympatyk stadionu
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2015 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.......
Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2015 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Menedżer bardzo słaby i zbedny, brawo za decyzje!
Rozwiń
Radek
Radek (17 czerwca 2015 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Popieram w całej rozciągłości. Żaden prezydent nie zrobił tyle dobrego dla Lublina.

Jakby zrobił nic to lepiej by było ale zrobił ponizej zera czyli dług.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!