sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Miała być ulica Jakuba Balina, a będzie Mirabelkowa. "Jest z XVI wieku i nie był Polakiem"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2014, 00:01
Autor: Dominik Smaga

Imię włoskiego architekta, Jakuba Balina miała otrzymać jedna z przecznic ul. Sławinkowskiej. Ale nie otrzymała. Być może stanie się za to… ul. Mirabelkową. Dlaczego? Bo architekt projektował nie tu, ale w śródmieściu, a tu rośnie mnóstwo mirabelek

Urodzony we Włoszech Balin przyjechał do Polski w 1590 roku, później zamieszkał w Lublinie, gdzie przebudował kościół Bernardynów. Zaprojektował też dwór obronny przebudowany później na klasztor przy ul. Świętoduskiej, prawdopodobnie projektował też lubelską basztę. Zmarł w 1623 roku podczas epidemii dżumy.

To właśnie jego imię nosiłaby jedna z uliczek na Sławinie zaproponowali miejscy urzędnicy. W sumie w tym rejonie do nazwania jest jeszcze pięć innych ulic. "Dla tych dróg zaprojektowano nazwy mające za patronów muratorów i architektów związanych zawodowo z miastem Lublin i jego okolicami”.

Ale na ostatniej sesji Rady Miasta, gdzie zatwierdzona miała być nazwa ulicy okazało się, że Balin to zbyt odległa postać. I ze względu na to, skąd pochodził, i ze względu na to, gdzie stoją budynki, które projektował.

- Proponujemy kogoś z XVI wieku, architekta, który nie był Polakiem, był Włochem i miał związek ze śródmieściem? Chodzi o to, żeby nazwy ulic miały jakiś związek z daną dzielnicą - mówi Jadwiga Mach, radna klubu Wspólny Lublin.

Architekt kompletnie nie przypadł jej do gustu, bo nie pasuje do okolicy. - Tu przecież są przede wszystkim nazwy roślin i drzew: Świerkowa, Jabłoniowa, Fiołkowa, Chabrowa - mówi radna Mach. - Tam rośnie cała aleja mirabelek. Na następną sesję przyniosę, by kolegów poczęstować.

- Zielonych? To może się źle skończyć - zauważa Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta. Ostatecznie 18 radnych zagłosowało za tym, by architekta na razie nie umieszczać na tabliczce i jeszcze raz nad wszystkim się zastanowić. Nad mirabelkami też.

To jeden z nielicznych przypadków, gdy radni zamiast patrona "osobowego” proponowali nazwę "przyrodniczą”. Z reguły bywało odwrotnie. Pięć lat temu oburzenie radnych (jeszcze poprzedniej kadencji) wzbudziły propozycje znajdujące się w banku nazw dla powstających ulic.

Na liście były m.in. ulice: Burego Misia, Pasikonika, Roześmianej Wiosny, Srebrnej Zimy, Czerwonej Róży, Rudego Rydza, Słodkich Poziomek, Czerwonej Jarzębiny, Kopalniana, Ziemniaczana, Zwyczajna, Rozwojowa, Pasikonika, Nieziemska, Pozaziemska, Tajemnicza, Pochmurna, Bananowa, Zamknięta, Ruchliwa, Wewnętrzna i Wjazdowa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin jan balin mirabelkowa
Węgier K.
karol
Stefan
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Węgier K.
Węgier K. (18 maja 2014 o 00:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mirabelki i szczaw - to właściwe nazwy ulic w epoce jedynie słusznych rządów POpapranych POmatouw.

Rozwiń
karol
karol (17 maja 2014 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mirabelki sa z Wloch
Rozwiń
Stefan
Stefan (17 maja 2014 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No moja Zakopiańska to jest strasznie związana z Czechowem.

Biorąc pod uwagę, że jest to osiedle Karola Szymanowskiego, to jest bardzo związana. Nazwa Harnasie pewnie też Ci się z niczym nie kojarzy, a nie została wybrana przypadkowo...

Rozwiń
joke
joke (17 maja 2014 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ahahahahaha

"Roześmianej Wiosny, Srebrnej Zimy, Czerwonej Róży, Rudego Rydza, Słodkich Poziomek"

brakuje tylko ulicy Poyebanych Idiotów

Rozwiń
Di
Di (17 maja 2014 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No moja Zakopiańska to jest strasznie związana z Czechowem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!