wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Miasto bierze się za odnawianie parków w Głusku i na Bronowicach

Dodano: 16 marca 2010, 16:27

Ponad 20 milionów zł ma kosztować odnowienie parków w Głusku i na Bronowicach i budowa nowego skweru przy ul. Zawilcowej. Miasto chce zdobyć na ten cel pieniądze z Unii Europejskiej.

– Wreszcie! Czekaliśmy na to tyle lat – mówi Marian Ziegler z Rady Dzielnicy Bronowice. Park u zbiegu ul. Bronowickiej i Fabrycznej został zbudowany w latach 50. ub. wieku. – Drzewa mają już swój wiek. Część z nich, np. osiki i topole, powinny być wycięte dawno temu. W ich miejsce powinny być zasadzone nowe – tłumaczy Ziegler.

Mieszkańcy od lat domagali się też naprawy infrastruktury w parku. – Nowe alejki, ogrodzenie, latarnie – wylicza Ziegler. – Wszystko to jest potrzebne, żeby można przejść się po parku bezpiecznie i komfortowo.

Podobne nadzieje mają mieszkańcy Głuska. – W zeszłym roku zajęliśmy się częścią naszego parku po nieparzystej stronie ul. Głuskiej: wycięliśmy stare drzewa, zrobiliśmy nowe nasadzenia. Pieniądze pochodziły z rezerwy celowej naszej dzielnicy – mówi Teresa Stępniak z Zarządu Dzielnicy Głusk. – W tym roku dokończymy tę część parku. Ale ciągle czeka druga, zdecydowanie większa, po przeciwnej stronie ulicy (m.in. przed dawnym ratuszem – red.).

Tą właśnie częścią chce się zająć Ratusz. – Mamy gotową koncepcję rewitalizacji całego skweru: z nowymi nasadzeniami, alejkami i ławkami – wylicza Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej lubelskiego UM.

Skąd na to pieniądze? M.in. z Unii Europejskiej. Na odnowienie parków w Głusku i na Bronowiczach, a także budowę nowego parku przy ul. Zawilcowej. Ratusz zamierza wnioskować o dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego.

Najpierw jednak trzeba zarezerwować w budżecie miasta całą potrzebną na inwestycję kwotę – 20,5 mln zł. Do tego potrzeba zgody Rady Miasta. Radni zajmą się tym na najbliższej sesji.

Gdy projekt zostanie zaakceptowany przez radnych, Ratusz złoży w Urzędzie Marszałkowskim wniosek o dofinansowanie. Decyzja o przyznaniu dotacji (do 75 proc.). zapadnie jeszcze w tym roku.

– Oby – mówi z nadzieją Tadeusz Kozyra z ul. Miętowej w Głusku. – Szkoda, żeby tak piękny plac jak nasz dalej popadał w ruinę.

Czytaj więcej o:
m
Green
Stefan
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

m
m (18 marca 2010 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
park na Bronowicach wyposażony został w latarnie kilka lat temu (2 lub 3 trzy lata) jest oświetlony .
postawione zostały ławki i kosze ,niestety ławek już nie ma ,koszy też
2 lata temtu został postawiony ogródek dla dzieci ze zjeżdżalnią ,huśtawkami ,konikiem , niestety jest już częściowo zdewastowany
obecnie ktoś ? robi sobie z parku wysypisko śmieci ,wyrzucane są worki z odpadami,łachami, na alejach bite są butelki
Park jest okresowo sprzątany i porządkowany.
W zimie aleje do przechodzenia były stale odśnieżane traktorem ,schodki postypywane piachem
Straszne spustopszenie w drzewostanie nastąpiło 14 pażdziernika 2009r ,na drzewach były jeszcze liście a spadł ciężki śnieg , wiele drzew zostało złamanych , lub popękały gałęzie ,widok był straszny , te zniszczeznia zostały uprzątnięte .
W parku można zobaczyć skaczące po gałęziach wiewiórki,które także chodzą po ziemi , rośnie niespotykana odmiana leszczyny
Park jest od kilkudzieięciu lat wyposazony w górkę do zjeżdżania sankami ,ale górka też jest częściowo zdewastowana ,musi być wylana od góry nowa nawierzchnia .
Park od lat był miejscem gdzie można było pospacerować , w PRL-u był pilnowany i sprzątany przez osobę mieszkajacą w domku przy wejściu do niego od strony Fabrycznej . Domek rozebrano .Park był wyposazony w WC ale też kiedyś rozebrano .
W lecie park stanowi enklawę chłodu przed słonecznym żarem .
Po parku przechadzał sie kiedyś codziennie założyciel "Kameny " który mieszkał w domu przy ulicy Bronowickiej .
W parku bawiły sie dzieci , był zawsze bezpiecznym i pięknym miejscem w tej częśći miasta.
Rozwiń
Green
Green (17 marca 2010 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesienią 2003 r, a po zimowych zniszczeniach, wiosna 2004 r na Pl. Rybnym i wzdłuż schodów Zaułka Hartwigów nasadzonych zostało kilkanaście drzew i ponad 700 krzewów ozdobnych. Zniszczono wszystko. Pozostało kilkanaście rachitycznych, nigdy nie przycinanych krzewów żywopłotowych przy schodach. Zmarnowane pieniądze. Oczywiście, ale czy tylko? Po prostu wstyd dla mieszkańców połączony z kompletnym brakiem zainteresowania właściwych służb miejskich przy utrzymaniu zieleni. Oby tak nie skończyło się w Głusku i Bronowicach.
Rozwiń
Stefan
Stefan (17 marca 2010 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co wszelkiej masci zule i menele sie skarza ze lawki nie wygodne, czy za twarde?
Rozwiń
Guide
Guide (17 marca 2010 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Ziegler, park na Bronowicach urządzony został już roku 1869 roku przez niejakiego Emeryka Chruścielewskiego. Sześć lat później został przejęty przez miasto i otrzymał nazwę Foksal. Pod koniec XIX wieku było to jedno z najbardziej popularnych miejsc spacerowych w Lublinie. Była kawiarnia, place zabaw, a w święta przygrywała orkiestra wojskowa.
W latach 50-tych zmieniło się tylko tyle, że ulica otrzymała nazwę Armii Czerwonej
Rozwiń
~WuJo~
~WuJo~ (17 marca 2010 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak czytam o milionach wydawanych lekką ręką bo z Unii, to odnoszę wrażenie jakby chodziło o pieniądze przed denominacją.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!