piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Miasto chce odsunąć nowy dworzec od osiedla

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 grudnia 2013, 16:25
Autor: Dominik Smaga

Pierwotnie planowano, że przystanek Lublin-Zachód powstanie mniej więcej w tym samym miejscu, w któr
Pierwotnie planowano, że przystanek Lublin-Zachód powstanie mniej więcej w tym samym miejscu, w któr

Ratusz chce zmian w planach budowy nowego przystanku kolejowego Lublin-Zachód. Pierwotne plany mówią o tym, że powstanie on na wysokości blokowisk dzielnicy Czuby. Magistrat proponuje, by przesunąć go… w stronę Stasina.

Nowy przystanek znalazł się w planach modernizacji linii kolejowej z Lublina do Warszawy. Zaplanować ma go firma MGGP, która wygrała przetarg na projekt przebudowy linii na odcinku między Lublinem a Dęblinem.

Od samego początku była mowa o tym, że Lublin-Zachód powstanie na wysokości osiedla Poręba, tuż obok lasu Stary Gaj. Mniej więcej w tym samym miejscu, w którym znajdował się kolejowy posterunek Rury.

Projektanci już pracują. – Aktualnie powstaje koncepcja, która powinna być gotowa do końca lutego. Kompletny projekt mamy dostać w październiku 2014 r. – informuje Dariusz Torczyk, kierownik kontraktu w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe. Sama przebudowa linii między Lublinem a Otwockiem może się zacząć w 2015 r.

Ale władze Lublina chcą zmiany tej koncepcji. Zdaniem Ratusza pierwotna lokalizacja koło blokowisk nie jest dobra.

– To zamieszkały teren i nie można w tym rejonie dodatkowo generować ruchu. Poza tym tu jest las, a po co psuć przyrodę – mówi Stanisław Kalinowski, zastępca prezydenta miasta. – Lepsze są okolice przystanku Stasin – dodaje.

Woli, by nowy przystanek powstał bliżej al. Kraśnickiej, nieopodal ul. Uprawnej i Folwarcznej. Tu teren jest płaski, w przeciwieństwie do okolic Czubów, gdzie tor biegnie wysokim nasypem.

– Nie było takich decyzji, nie było takich rozmów – zapewnia Torczyk. Co więcej, w pierwotnie wyznaczonym miejscu budowa przystanku kolejowego byłaby najłatwiejsza, m.in. dlatego, że tory są tu od siebie znacznie odsunięte i jest między nimi wystarczająco dużo miejsca na peron.

Dotychczasowe plany zakładały budowę jednego, wyspowego peronu z żelbetową wiatą. Szacunki mówią, że peron kosztowałby ok. 2 mln zł. Więcej trzeba by wyłożyć na budowę dojścia do peronu w taki sposób, by podróżni nie musieli przechodzić przez tory. – Zakładamy budowę przejścia podziemnego – mówi Torczyk.

Kolej nie wyklucza, że przychyli się do pomysłów miasta. – Jeśli dostaniemy taką propozycję będziemy ją rozważać. Sprawdzimy, czy usprawni to komunikację, czy też połączenie z transportem miejskim. Niczego nie wykluczamy, ale wszelkie decyzje musiałyby zapaść do lutego, by projektant miał czas na konieczne zmiany – dodaje Torczyk.

Nieoficjalnie kolejarze skłaniają się ku pozostawieniu planowanego przystanku na wysokości os. Poręba.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Maciek z Lublina
COOLejaż
COOLejaż
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Maciek z Lublina
Maciek z Lublina (31 grudnia 2013 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech nie przesuwają nowego przystanku kolejowego . Dostępność dla zwykłych ludzi przemawia na TAK  wobec lokalizacji . Las w niczym nie przeszkadza , bo przecież są przy wielu liniach kolejowych przystanki przylegające do lasu . Jeśli miasto chce przybliżyć kolej ludziom - bezpośrednie sąsiedztwo ogromnego osiedla jest atutem - nie przeszkodą . MYŚLEĆ , WŁADZO MIEJSKA , MYŚLEĆ !

Rozwiń
COOLejaż
COOLejaż (31 grudnia 2013 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dla porównania: jadąc z Lublina (Dworca Głównego) do przystanku Rudnik jest 8 kilometrów i Rudnik jest czwartym przystankiem. Za to jadąc z Głównego do Motycza jest 11 km -a na tej trasie nie ma żadnego przystanku. Gdyby zrobić przystanki przy ulicach które wypisałem powyżej, to Motycz byłby czwartym przystankiem na 11 kilometrze. Czyli: i tak "luźniej" niż w stronę Lubartowa.

Rozwiń
COOLejaż
COOLejaż (31 grudnia 2013 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Patrząc jak blisko siebie są przystanki: Lublin Północny, Zadębie, Ponikwoda -to czemu nie można było by pogodzić wszystkich i zrobić przystanki w pobliżu ulic: Filaretów, Granitowej i Folwarcznej ?

Rozwiń
konradolbn
konradolbn (31 grudnia 2013 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Idealnie miejsce jest tam, gdzie pierwotnie miał ten przystanek być. Pomiędzy dwoma łukami, gdzie aktualnie poszerzone jest międzytorze. Dojazd do przystanku nie zwiększyłby ruchu na osiedlowych uliczkach. Wystarczyłoby tylko przedłużyć ulicę granitową, zakończyć ją pętlą autobusową i parkingiem. To chyba najtaniej by wyszło i najmniej by komukolwiek zaszkodzilo.

Rozwiń
Luba
Luba (28 grudnia 2013 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak widzę napis os. Poręba, to dostaję drgawek i zastanawiam się, kto ważny tam mieszka. Już na końcowym  nie mieszczą się autobusy, a teraz jeszcze dostaną połączenie kolejowe. 

Tu nie chodzi o zwykłą zazdrość, tylko mieszkając w innej dzielnicy /Czechów, oś.Szymanowskiego/ też bym chciała mieć normalny dojazd np. do pracy. Moje pieniądze z podatków będą finansować komfort innym?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!